No dobra to jedziemy dalej - napędy 3x zadomowiły się na długie lata zwłaszcza w mtb bo na szosę najmniejszy blat z przodu nie był potrzebny i w zupełności wystarczało 2x. W najwyższej grupie mtb siedział 3x9 pokrywając w zasadzie całe spektrum potrzeb dla górali - od najmiększej dla której na podjazdy po pionowej ścianie nie pozwalała tylko grawitacja po twardość dla cyborgów na proste odcinki. Kasety seryjne na górki miały 34 z co pozwalało wrzucić z przodu spory blat na prostą ale oczywiście znalazły się cyborgi, co potrzebowały 36z i znalazły sie firmy, które oferowały takie przeróbki - bodajże kosztem 11 z na najmniejszej a nie 10 - pewności nie mam bo to stare czasy a pisze z głowy więc proszę o wybaczenie jeżeli wkradną się drobne błędy. W takim napędzie 3x9 jest 27 przełożeń z czego ponad 1/3 się dubluje. Ponieważ długo wiało nudą w tym temacie i bez wnikania tutaj w przyczyny rynek (głównie mtb) poszedł w kierunku napędów z jednym blatem z przodu. Jednak żeby jeden blat z przodu oferował możliwości starego 3x9 kasety musiały urosnąć do rozmiarów do 13 koronek do bodajże 52z na największej. Pozwoliło to wyeliminować przednią przerzutkę i całe jej sterowanie - można sobie sterowanie sztycą w to miejsce załadować. Oczywiście w przyrodzie nie ma darmowych obiadków i żeby upchnąć taką choinkę z tyłu trzeba było wszystko pocienić a żeby została jakaś wytrzymałość trzeba było dać lepsze stopy metali, co wywindowało ceny takich napędów w kosmos. O przekosach łańcucha nawet nie wspominam. Ale rynek zażarł i dzisiaj w najwyższych grupach ciężko dostać dobrej klasy napędy 3x9 bo wszystko zdominował 1x... Los napędów 3x w mtb dokonał się podobnie jak kół 26 i 28" na rzecz 27,5 i 29er.
Osobiście trochę nad tym ubolewam bo niecierpię 1x ale to moje indywidualne upodobanie i ogólnie o takich jak ja na sieci się mówi niereformowalny dziaders żyjący przeszłością ale... Jak dla mnie z rozmiarem kół wielkiej róznicy nie ma bo 27,5 a 26 prowadzi sie równie dobrze ale te obłędne choinki z tyłu. Poza wyczynem na dużych stromiznach, to na średnich trasach, co tym chujostwem trzeba sie naklikać... Na 3x9 jeden ruch blatem z góry na średni i dwa, maks trzy kliki na tyle, załatwiał 95% moich potrzeb nawet w górach.
A spróbuj korbą zakręcić do tyłu... Przeca do ostrego skrętu trzeba korbę podnieść w górę ze strony skrętu a nie zawsze jest miejsce, żeby robić to w przód. A tu czasem pół obrotu do tyłu i jeb koronka niżej zapięta... Wiem, że to marudzenie dziadersa tym bardziej, że takie jazdy mam już dawno poza zasięgiem ale...
Za to teraz na elektryku mam 1x9... Czyli jestem podwójnie a nawet potrójnie w dupie. Bo niby nowe ale stare i ujowe i jeszcze brakuje przełożeń na stromizny

. Mocna rzecz - cały czas się przekonuję, że jak na mój pesel to i tak za wiele ale jak ostatnio na podjeździe zostałem w pół górki na którą analogiem 3x9 podjeżdżałem bez pałowania się na maksa, to targały mną mieszane uczucia.
Jedni używają sprzętu do słuchania muzyki, drudzy używają muzyki do słuchania sprzętu.
Ja błądzę gdzieś po środku...