System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

Wszystko razem
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Bacek
Posty: 4146
Rejestracja: 04 gru 2013, 22:06
Gramofon: Kenwood L-07D
Lokalizacja: Poznań

System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#1

Post autor: Bacek »

1. System

Coś tam już na forum było o dbx natomiast dedykowanego wątku brak.

Dużą bolączką systemów analogowych jest szum własny nośników na których nagrany jest materiał muzyczny. Pierwszym komercyjnym systemem mającym temu zaradzić był Dolby A zaprezentowany przez Dolby Laboratories w roku 1965.

dbx Noise Reduction to system redukcji szumów opracowany w latach 70. przez firmę dbx inc. Pierwsza jego wersja (Type I) została opracowana dla magnetofonów szpulowych i odniosła spory sukces w zastosowaniach profesjonalnych szczególnie w studiach nagraniowych.

Wersja druga (Type II) została opracowana z myślą o nośnikach o zdecydowanie gorszych parametrach czyli o magnetofonach kasetowych. Dodatkowo została też zaaplikowana do wykorzystania w odtwarzaniu płyt winylowych.

Mimo nazwy zadaniem tych systemów nie jest usunięcie szumu już istniejącego w nagraniach ale taki sposób ich nagrywania a potem odtwarzania żeby zredukować wpływ szumu na materiał muzyczny.

Podstawą w zasadzie wszystkich tych systemów jest działanie na dynamice nagrywanego sygnału. W trakcie nagrywania następuje kompresja dynamiki. Jeżeli założymy referencyjny poziom sygnały 0 dB to wszystko co poniżej tego poziomu zostanie podgłośnione a wszystko co powyżej tego poziomu ściszone.
Przy odtwarzaniu proces jest odwracany, to co podgłośniliśmy ściszamy i na odwrót. W przeciwieństwie do korekcyjnej wg krzywej RIAA stopień tego procesu nie zależy od częstotliwości sygnału a od jego poziomu.

Jaki jest tego cel? Przy zapisie pogłaśnianie słabego sygnału ma za zadanie przygotowanie materiału tak żeby najcichsze jego części znajdowały się powyżej szumu własnego nośnika na którym jest on nagrywany. A ściszanie sygnałów powyżej 0 dB ma na celu uniknięcie saturacji nośnika/taśmy lub nie wchodzenia w obszar gdzie mocno rósł tracking distortion w płytach winylowych..

W wypadku obydwu systemów dbx poziom kompresji dekompresji wynosi 2:1:2. Czyli przykładowo sygnał o poziomie -20db jest kodowany do poziomu -10db, a sygnał o poziomie +10db stawał się sygnałem +5db

dbx_companding_clean.jpg

Co dzięki temu uzyskiwaliśmy?

W trakcie dekodowania przy ściszaniu, głośniej nagranych fragmentów dodatkowo wyciszany jest szum nośnika. Praktyczna wartość redukcji szumu nośnika wynosiła do 40db.

Rosła dynamika sygnału który można było zapisać na nośniku. W wypadku płyt winylowych wartość ta podwajała się z ok 50dB do 100dB.

Dodatkowe plusy dla zapisu na płytach to likwidacja pre-echa (przenikania dźwięku z następnego rowka do poprzedniego). Tej informacji nie znalazłem nigdzie ale zaobserwowałem na posiadanych płytach które miały lakierowy master (płyt z masterami DNM to nie dotyczy). Najprościej zaobserwować to zjawisko jest zaczynając odtwarzanie płyty, zanim igła dojdzie to faktycznego rowka z materiałem, obrót wcześniej już słychać jego cichą wersję. A dalej na płycie oczywiście dotyczy to zarówno rowków kolejnych jak i poprzedzających, chociaż najczęściej ginie to przykryte przez materiał odtwarzanego rowka.

Kolejnym plusem dla płyt jest to że zmniejszenie dynamiki, ściszenie bardzo głośnych dźwięków i pogłośnienie cichych sprawia że sam mastering jest łatwiejszy bo nie ocieramy się o fizyczne granice nośnika a potem igle łatwiej śledzić taki rowek.

W systemie dbx proces compandingu jest przeprowadzony pełnopasmowo a jego stopień jest dość wysoki. Powoduje to że tego typu materiał odtworzony bez dekodera znacznie odbiega od wejściowego i raczej nie będzie się podobał słuchającym.

W wypadku konkurencyjnych systemów Dolby compading ma mniejszą agresywność a dodatkowo pasmo muzyczne jest podzielone na kilka obszarów w których stopień kompresji jest różny. Większy przy częstotliwościach na których jest najwięcej szumów nośnika mniejszy w pozostałych. Dzięki temu przy odtwarzaniu materiału bez dekodera spadek jakości jest mniejszy i teoretycznie można słuchać ich bez dekodera..

Tylko pytanie po co w ogóle cokolwiek kodować żeby odtwarzać bez dekodera. Pod kątem komercyjnym jak najbardziej to rozumiem, nie wszyscy mają/mieli dekodery a w takim wypadku gdy proces nie jest aż tak inwazyjny można wydawać tylko wersję kodowaną w danym systemie zamiast dwóch. Ale zarzut pod kątem działania samego systemu jest dla mnie nietrafiony.

Plusem systemu dbx i jego przewagą nad systemami Dolby jest to że dekoderów nie trzeba kalibrować. W wypadku systemów Dolby o ile materiał był zapisany i odtwarzany na tym samym urządzeniu wszystko było ok. Natomiast jeżeli nagranie było zrobione na jednym urządzeniu a odtwarzane na innym i poziomy sygnałów nie były na nich takie same dekodowanie nie odbywało się poprawnie. W systemie dbx dekoder wykrywa z jakim poziomem należy dekodować wejściowy sygnał i dokładna kalibracja dekodera nie jest wymagana.

Poniższy wykres przedstawia porównanie skuteczności redukcji szumów w systemie dbx do Dobly B i C.

dbx_vs_dolby.png

dbx noise reduction type II nie był jedyną próbą wprowadzenia systemów redukcji szumów do świata winylu. Były co najmniej trzy inne próby:
  • High-Com II - modyfikacja dla płyt winylowych stworzona przez Nakamichi systemu opracowanego przez firmę Telefunken. Nie wyszła poza fazę płyt demonstracyjnych. Istnieje jeden komercyjny dekoder produkcji Nakamichi.
  • CX - system opracowany przez CBS. O mniejszej skuteczności niż dbx ale dzięki temu reklamowany jako możliwy do korzystania bez dekodera. Ilość wydanych płyt trudna do określenia, główny wydawca CBS. Dla systemu istnieją zarówno komercyjne jak i wersje DIY dekoderów. W przeciwieństwie do dbx system wymaga kalibracji poziomów wejściowych dekodera przy użyciu płyty testowej (np po zmianie wkładki lub przedwzmacniacza)
  • UC - opracowany przez wschodnio niemiecką firmę VEB Zentrum Wissenschaft und Technik (ZWT). Zapewniał najmniejszą skuteczność redukcji szumu z powyższych (10-12db). Dzięki temu z jednej strony płyty nie wymagały dekodera do odtwarzania bez zauważalnego pogorszenia jakości. A z drugiej strony dzięki temu że system stosował podobny sposób redukcji dynamiki do tego w jaki w normalnym procesie przygotowuje się płyty do tłoczenia że można było z użyciem dekodera odtwarzać też zwykłe płyty uzyskując część benefitów ze stosowania systemu. Jedyny komercyjny dekoder znajduje się w gramofonie Ziphona HMK-PA2223. Mimo braku dekoderów ok 500 płyt zostało wydanych przez wytwórnie Amiga, Eterna i Nova.
Niestety z powodu triumfalnego marszu technologii CD wszystkie te próby zakończyły się fiaskiem


2. Odtwarzanie

Czego można użyć do odtwarzania takich płyt? No potrzebny jest nam dekoder, który włączamy w tor za pre gramofonowym. Potrzebny jest nam dekoder w standardzie oczywiście Type II. Obydwa typy nie są ze sobą kompatybilne i nie można odtwarzać na jednym jednym nagrań z drugiego. To znaczy fizycznie oczywiście się da i dźwięk na wyjściu będzie ale nie będzie on poprawnie zakodowany.
Poniższa lista nie jest pewnie kompletna ale są to najczęściej występujące modele. Większość z nich zawiera także enkoder umożliwiający nagrywanie/kodowanie nagrań w systemie dbx Type II.
  • dbx 128 (dodatkowo wyposażony w expander dynamiki)
  • dbx 22 (model samochodowy, zasilany 12V)
  • dbx 228 (dodatkowo wyposażony w expander dynamiki)
  • dbx PPA-1 (przenośny dekoder z zasilaniem bateryjnym, bez trybu dbx Disc)
Dekodery bez trybu dbx Disc w zasadzie też mogą być używane do odtwarzania płyt. Ten tryb dokłada filtr górnoprzepustowy (-3db na 21 Hz). Wiec o ile płyty są płaskie a napęd gramofonu przyzwoity to też nie powinno być problemów. W zasadzie funkcję zastępczą może tu pełnić filtr sub sonic w przedwzmacniaczach gramofonowych.

W dekodery i enkodery było wyposażone także kilka magnetofonów kasetowych marki Technics z początku lat 80 (np. RS-228X czy RS-B58R). O ile miały przycisk dbx Disc w większości przypadków można ich użyć do dekodowania płyt.

Trzecim sposobem są programowe compandery których można użyć do kodowania/dekodowania zgranych plików.

DxIICodec (komercyjny/odpłatny)


3. Płyty


Pierwsze płyty demonstracyjne powstały ok roku 1973, niestety bez większego zainteresowania ze strony wytwórni płytowych. Wejście na rynek komercyjny przesunęło się na okolice 1979 roku kiedy to firma BSR wykupiła dbx (w 1978 roku). Szczyt wydań dbx przypada na rok 1981, koniec na rok następny 1982. W tym okresie wydano ok 200 płyt.

Katalog płyt dbx na discogs liczy ok 250 pozycji przy czym część z nich są to “duplikaty” (inne wydania tej samej płyty lub tłoczenia testowe).

discogs dbx encoded records

Niestety wyszukiwanie na discogs nie pozwala na precyzyjne określenie formatu płyty, także część z tego to będą to też normalne wydania z informacją w opisie że wersja dbx encoded istnieje.

Trafiłem jeszcze na katalog z epoki, z roku 1980, czyli też niekompletny.

dbx Discs Catalog 1980

Co wydawano? Najwięcej pozycji to klasyka i jazz. Pop i rock w zdecydowanej mniejszości.
Jak wydawali? Generalnie trzeba przyznać że dobrze. Wiele nagrań z taśm matek też nagranych w systemie dbx (type I). Dużo nagrań z pierwszych cyfrowych urządzeń. Większość wydań na grubym albo chociaż przyzwoitym winylu. Na ok 100 płyt w moim posiadaniu, jest oczywiście kilka które brzmią jako tako. Reszta to nagrania w bardzo dobrej jakości i wysokiej dynamice utworów.

Jak rozpoznać płytę wydaną w tym formacie? Na początek większość płyt miała naklejkę z taką informacją na okładce. Istniało kilka różnych wzorów które się powtarzały, poniżej najczęściej występujące. Najpopularniejsza to ta pierwsza naklejka, czarno-czerwono-srebrna, znajduje się na ok 70-80% płyt

dbx_labels (1).jpg
Płyty demonstracyjno-prezentacyjne najczęściej nie miały żadnych naklejek ale za to jawną informację na okładce że materiał jest kodowany w systemie dbx.

Kolejny krok weryfikacji, nawet ważniejszy od okładki to informacja na samej etykiecie płyty. Tutaj już nie było żadnego standardu, najczęściej było to logo dbx i informacja że płyta jest zakodowana w dbx. Przykładowe etykiety poniżej.
dbx_labels_123.jpg
Nie wiem czy oryginale były we wszystkich ale w części płyt które dostałem znajduje się ulotka skrótowo opisująca sposób działania dbx. Zidentyfikowałem dwa typy.
Jedna biała, jednostronna
flyer_white.jpg
i druga szaro/niebieskawo/zielonkawa (w zależności od egzemplarza), dwustronna
flyer_1.jpg
flyer_2.jpg

4. I jak to działa?

W praktyce odtwarzanie takich płyt jest kompletnie bezszumowe, nie zmodulowane rowki są zupełnie niesłyszalne. Jeżeli słychać jakikolwiek szum to przyszedł on na płytę razem z materiałem muzycznym a nie wynika z samego nośnika. Drugi benefit jest taki że niewielkie rysy na płytach też są niesłyszalne a rozsądne mocno ściszone. Nie jest to remedium na wszelkie babole na płycie bo je słychać choć po prostu ciszej.
“Kasetowcy” podnosili zarzut że słychać pompowanie szumu, czyli taki efekt podobny trochę do oddychania. Tylko że jak na winylach szumu nie słychać to nie słychać też pompowania.
Technicznie może i on zachodzi ale poniżej progu słyszalności, przynajmniej na płytach w dobrym stanie. Zakładam że na naprawdę zamęczonych egzemplarzach może i coś się pojawi ale poziom tego zmęczenia musiałby być spory. Drugim ew sposobem w jaki to mogło by się jednak pojawić byłoby użycie kiepskiego, szumiącego pre.
Kolejnym zarzutem jest to że przy mocno pofalowanych płytach dekodowanie potrafi się rozjechać. Generalnie nie mam takich płyt czy to dbx czy nie dbx ale zarzut że uszkodzone płyty grają źle to dla mnie nie jest zarzut.
Jedna z tych płyt które mam ma pewien stopień pofałdowania na brzegu. Generalnie w moim systemie mam sposoby żeby nie falowała ale za jakiś czas zrobię eksperyment z samplowaniem pofalowanym i nie pofalowanym, zobaczymy czy coś tam daje się wychwycić.

Ok, zacznijmy od demonstracyjnego singielka od Technicsa - Dbx Encoded Disc Vol.2

Poniżej widać dwa sample. Górny płyta tylko zgrana, bez dekodowania, dolny płyta zgrana z dekodowaniem. Obydwa sample zaczynają się od opuszczenia igły.

Technics DEM-102 - Audacity.png

Na górnym samplu, opuszczenie igły ginie w szumie nośnika, skala decybelowa może jest tu trochę tendencyjna.
Pierwsze rzucająca się różnica jest to że na dobiegówce zdekodowanego utworu w ogóle nie widać szumu do poziomu -60dB.
Druga to że w samym utworze górna część jest dużo mniej zróżnicowana jeżeli chodzi o dynamikę sygnału, na dole partie ciche są bardziej oddalone od tych głośnych.

No to posłuchajmy. W obydwu przypadkach przed i po utworach są też nagrane do i wybiegówki .

Obydwie strony singielka, z sygnałem zdekodowanym



Słuchanie ścieżek niezdekodowanych normalnie oczywiście nie ma sensu ale tu w celach poznawczych wrzucam. Co tam usłyszymy? Oczywiście płyta ta sama ale z powrotem szum na dobiegówce. Druga sprawa, wyraźnie przed samym startem słychać pre-echo pierwszej ścieżki. Kolejna sprawa, kompresja dynamiki aż na pierwszy rzut nie jest dominującą sprawą którą od razu słychać, zresztą do tego przyzwyczaiły nas współczesne CD. To co pierwsze słychać to zaburzona równowaga tonalna. W procesie kodowania, przed właściwą kompresją dynamiki jest jeszcze jeden krok, filtr preemfazy czyli podbijający wysokie tony i to jest to co pierwsze rzuca się w uszy.
Czyli nie jest tak że uszy lub głośniki od razu płoną




Może jeszcze jakieś przykłady odkodowanych nagrań.

Uwertury Offenbacha, strona pierwsza. Jak ktoś Kankana lubi to jak znalazł



Scheherezade strona pierwsza




Sympatyczny gospelowy kawałek





No i tyle jeżeli chodzi o ten przydługi pierwszy wpis

5. I co dalej?
  • sparing płyty w wersji dbx z wersją zwykłą
  • krzywa płyta a dekodowanie
  • wincy sampli, najlepiej całych płyt i z szerszej gammy gatunkowej.
  • się zobaczy
6. Sparing wersja normalna vs dbx.

Link do postu niżej w wątku
Count and Ella - A Perfect Match - You've changed
Ostatnio zmieniony 25 sty 2026, 21:36 przez Bacek, łącznie zmieniany 12 razy.
Klipsch LaScala i analogowo cyfrowa herezja.
Awatar użytkownika
Emiel
Posty: 51
Rejestracja: 17 paź 2025, 09:25
Gramofon: Thorens TD1500
Lokalizacja: Szczecin

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#2

Post autor: Emiel »

Temat ciekawy, czekam na ciąg dalszy.
Ostatnio zmieniony 18 sty 2026, 16:54 przez Emiel, łącznie zmieniany 3 razy.
Thorens TD 1500/2m Bronze/Lehmannaudio Black Cube lub Rotel RCD 1572 lub Luxman K-351 lub Bluesound Node 2i
i dalej Copland DAC 215 (jako preamp i ew. DAC)/Rotel RA 1592/Elac Vela FS 407 lub Copland DAC 215/Audeze LCD-XC
kable Audioquest
Awatar użytkownika
Regsoft
Posty: 6669
Rejestracja: 05 wrz 2015, 17:20

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#3

Post autor: Regsoft »

Bacek pisze:
16 sty 2026, 21:57
kilka magnetofonów kasetowych marki Technics z początku lat 80 (np. RS-228X czy RS-B58R)
Możesz dopisać RS-M275X, z którym nie mogę się jakoś rozstać od kilkudziesięciu lat, m.in. właśnie pod pozorem konieczności sprawdzenia działania dbx Disc :lol:

Technics RS-M275X.jpg
Awatar użytkownika
Bacek
Posty: 4146
Rejestracja: 04 gru 2013, 22:06
Gramofon: Kenwood L-07D
Lokalizacja: Poznań

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#4

Post autor: Bacek »

Zrobię pewnie pełniejszą listę, te dwa na razie tylko żeby pokazać serię w której ten dbx był.
Klipsch LaScala i analogowo cyfrowa herezja.
Awatar użytkownika
ŁDŁ
Posty: 621
Rejestracja: 21 lis 2013, 09:23
Lokalizacja: Jaktorów
Kontakt:

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#5

Post autor: ŁDŁ »

Emiel pisze:
18 sty 2026, 16:07
Po zakupie decka też szukałem czegoś co ograniczy szumy nagrane na taśmie. Reduktor szumów MPX w moim lucku niestety mocno ograniczał
MPX to jest filtr używany podczas nagrań z radia UKF, wycina pilot stereo 19 kHz który może powodować świergoty z powodu interferencji z prądem podkładu. Ale to nie w temacie tego wątku...
Łukasz Długosz
Serwis i projektowanie elektroniki, także audio https://www.facebook.com/ldlelektronika
Prawo Hofstadtera mówi: skomplikowana czynność zawsze zajmie więcej czasu niż zaplanowano także jeśli planując brano pod uwagę prawo Hofstadtera.
Awatar użytkownika
Emiel
Posty: 51
Rejestracja: 17 paź 2025, 09:25
Gramofon: Thorens TD1500
Lokalizacja: Szczecin

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#6

Post autor: Emiel »

ŁDŁ pisze:
18 sty 2026, 16:45
Emiel pisze: ↑39 min temu
Po zakupie decka też szukałem czegoś co ograniczy szumy nagrane na taśmie. Reduktor szumów MPX w moim lucku niestety mocno ograniczał
MPX to jest filtr używany podczas nagrań z radia UKF, wycina pilot stereo 19 kHz który może powodować świergoty z powodu interferencji z prądem podkładu. Ale to nie w temacie tego wątku...
Ja głupi...przepraszam :mrgreen: Nie zmienia to faktu, że temat ciekawy.
Thorens TD 1500/2m Bronze/Lehmannaudio Black Cube lub Rotel RCD 1572 lub Luxman K-351 lub Bluesound Node 2i
i dalej Copland DAC 215 (jako preamp i ew. DAC)/Rotel RA 1592/Elac Vela FS 407 lub Copland DAC 215/Audeze LCD-XC
kable Audioquest
Awatar użytkownika
Bacek
Posty: 4146
Rejestracja: 04 gru 2013, 22:06
Gramofon: Kenwood L-07D
Lokalizacja: Poznań

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#7

Post autor: Bacek »

Firma dbx też wypuściła urządzenie które w teorii usuwa szumy z istniejących nagrań (zwykłych płyt czy kaset a w zasdzie dowolnego sygnału audio). Nazywa się toto dbx snr-1 i też nie jest w temacie wątku. Można tam regulować stopień jego działania czyli na ile usuwa i z drugiej strony ingeruje w sygnał. Mam na stanie, nie jest to liga dbx Noise Reduction w żadnej wersji ale swoje zastosowania też może mieć. Chociaż w dzisiejszych czasach chyba lepiej i łatwiej takie rzeczy robić komputerowo.
Załączniki
Screenshot 2026-01-18 170444.png
Klipsch LaScala i analogowo cyfrowa herezja.
aldek
Posty: 117
Rejestracja: 26 sty 2018, 19:08

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#8

Post autor: aldek »

Gdy system był w użyciu w magnetofonach, to pisano, że wadą były dziwne zakłócenia przypominające "oddychanie" – z tego co pamiętam. Czy w systemie dbx disc też to występowało?
Pod koniec lat 80. użytkowałem krótki czas jakiegoś kasetowego technicsa z dbx i dolby na pokładzie i tego oddychania nie stwierdziłem, generalnie w porównaniu do dolby dbx był – inaczej niż piszesz – mniej „wyrównujący” dźwięk, przy dolby miało się wrażenie, że kasuje wysokie tony, noale pamiętajmy, że się wtedy słuchało na altusach i to syczenie to każdy lubił, jak nie syczało to znaczy, że coś popsute było :)
Awatar użytkownika
Bacek
Posty: 4146
Rejestracja: 04 gru 2013, 22:06
Gramofon: Kenwood L-07D
Lokalizacja: Poznań

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#9

Post autor: Bacek »

aldek pisze:
18 sty 2026, 21:09
Czy w systemie dbx disc też to występowało?
Nie słyszę tego. Moje teoria na temat tego jest taka że płyty mają dużo niższy poziom szumów niż kasety w związku z czym jak szum nie łapie się na poziom słyszalny to nie ma problemu z pompowaniem. W lepszych kaseciakach i na lepszych taśmach też pewnie tego nie było.
Co do dolby to piszesz o nagraniach które Ty zrobiłeś i odtwarzałeś na tym magnetofonie czy o obcych nagraniach puszczonych u siebie? Bo w drugim wypadku kalibracja mogła mieć znaczenie. W pierwszym do pewnego stopniach też.
Klipsch LaScala i analogowo cyfrowa herezja.
aldek
Posty: 117
Rejestracja: 26 sty 2018, 19:08

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#10

Post autor: aldek »

ach, wiesz, lata 80. w małomiasteczkowym światku audio uczniów technikum elektrycznego to była zupełnie inna wrażliwość i wyobrażenie o dobrym dźwięku. Kochaliśmy altusy 75, lubiliśmy syczenie tubowych GDWT i lubiliśmy dużo basu – najlepiej z korektora ustawionego w V.
Ale tak – dostałem tego technicsa drogą jakiś skomplikowanych użyczeń/zamian (bo sprzęt kosztował wtedy kilka jeśli nie kilkanaście pensji), nie pamiętam już modelu, bardzo mi się podobał ten jego schodek na obudowie na dole, mogłem go testować w te i we wte. No więc oczywiście nagrywałem nań i odtwarzałem jak szalony, we wszystkich kombinacjach. Jako subskrybent (teczka w kiosku) miesięczników Radioelektronik i Młody Technik miałem jako takie pojęcie, jak te kompandery działają. I bardzo mi się nie podobało to dolby, bo wycinało syk z altusów. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to dobrze.
Awatar użytkownika
Bacek
Posty: 4146
Rejestracja: 04 gru 2013, 22:06
Gramofon: Kenwood L-07D
Lokalizacja: Poznań

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#11

Post autor: Bacek »

Ok na razie tyle w pierwszym poście. Reszta będzie szła już na dół.
Klipsch LaScala i analogowo cyfrowa herezja.
Awatar użytkownika
Emiel
Posty: 51
Rejestracja: 17 paź 2025, 09:25
Gramofon: Thorens TD1500
Lokalizacja: Szczecin

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#12

Post autor: Emiel »

Jako laik zadam pytanie: czy istnieją jakieś inne sposoby pozbycia się szumów z nagrań bez opisanego wyżej dbx, zmiany formatu dźwięku na cyfrowy i obróbki, pogarszania jakości dźwięku np. przez Dolby ABC lub dodatkowego przedwzmacniacza w torze? Chodzi mi głównie o szumy z MC.
Thorens TD 1500/2m Bronze/Lehmannaudio Black Cube lub Rotel RCD 1572 lub Luxman K-351 lub Bluesound Node 2i
i dalej Copland DAC 215 (jako preamp i ew. DAC)/Rotel RA 1592/Elac Vela FS 407 lub Copland DAC 215/Audeze LCD-XC
kable Audioquest
Awatar użytkownika
winylowy_luke
Posty: 2305
Rejestracja: 02 lut 2016, 10:16
Gramofon: Technics SL-1210GR
Lokalizacja: Podkowa Leśna
Kontakt:

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#13

Post autor: winylowy_luke »

Emiel pisze:
23 sty 2026, 09:33
Chodzi mi głównie o szumy z MC.
Można np przejść na MM/MI ;) :morda:
Technics SL-1210GR+KAB Fluid Damper+Shure V15 V-MR/Grace F9 (RS-9U)/AT-OC9XML/Shure V15 IV-MR/Shure V15 III (SAS/B)/Empire 4000 D/I
Schiit Kara F pre / HusaRIAA v2 phono / Topping E50 DAC
Fosi V3 Mono / Polk Audio Reserve R700 / Sennheiser HD 660S
Awatar użytkownika
TomekT
Posty: 265
Rejestracja: 23 lut 2023, 22:42
Lokalizacja: Koszalin, ten koło Mielna ;)

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#14

Post autor: TomekT »

Waxwing Phono DSP? :think:
Pozdroofka
Bo w życiu chodzi o to, żeby nadać mu sens...
Obrazek
Technics SL-1600mk2 + Jogurt DL-301 II + PreamP Combo
Emotiva PT-100/A-300 -> Castle Knight 5
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 44656
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: System redukcji szumów dbx Type II dla płyt winylowych (i nie tylko)

#15

Post autor: Wojtek »

Emiel pisze:
23 sty 2026, 09:33
Chodzi mi głównie o szumy z MC.
SUT zamiast preampa?

Ogólnie twoje pytanie jakby wykracza poza temat dbx/systemu redukcji szumów.


Bacek - super robota!
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
ODPOWIEDZ