Tarkus pisze: ↑10 sie 2022, 23:52
W późnych latach 80. mówiło się o końcu płyt winylowych. Jak wiemy już, nie nastąpił.
Tak naprawdę to nigdy nie nastąpił, tylko winyl na czas lat 90. i pierwszej dekady następnego wieku stał się niszowy, interesując nielicznych. Ale w podziemiu metalowym, punkowym czy hc wciąż był ważnym nośnikiem, szczególnie w kontekście 7" i różnych splitów.
A w temacie: tyle było o tym Detoxie, że odkurzyłem również kasetę. Młodszym wspomnę, że kiedyś nie było YouTube i takich tam, więc regularnie zaglądało się do księgarni z pytaniem czy jest już nowy Dżem. I któregoś jesiennego dnia 1991 roku był, ale początkowo tylko na kasecie, LP pojawił się ciut później. Kupiłem więc na początek taśmę i mam ją do dziś - jej późniejsze edycje miały już na obudowie kasety napisy z tamponiarki.