martin.h pisze: ↑wczoraj, 21:08
John Coltrane Quartet
France 1965: The Complete Concerts
Bardzo interesujące wydawnictwo i fajnie zrobione. Faktycznie do tej pory było nieco rozrzucone na kilku wydaniach. Mam to podwójne wydanie Charly CD, kiedyś to był poszukiwany rarytas w drugim obiegu.
Juan Les Pins i Antibes w innych wydaniach na LP. Muszę sprawdzić co to za wersje w sensie na ile pełne.
W sumie dla de facto jedynego koncertowego wykonania A Love Supreme w oryginalnym kwartecie mógłbym się skusić, bo to też ten okres Trane'a, który najbardziej mnie zasysa przekazem, improwizacją i klimatem.
Może się trafi gdzieś organizacyjnie, przystępnie. Trafiłem na portal z ceną 134 zeta ale już out off stock obecnie.
https://popmaster.pl/John,Coltrane,Quar ... X9B9xV8cTx
Opis (trzeba rozwinąć) to jakbym Janusza Kowalskiego w sejmie słuchał HGW o co chodzi, a entuzjazm zabija.
Koniec z końcem to kompilacja koncertów francuskich z 65'. Doskonale zrobiona i świetnie, że zebrana razem, ale to tylko i aż kompilacja.
A tu Kowalski napisał:
"przełomowy" (?).. ja pier.. gdzie? i co przełamał Panie Januszu?
"Historyczny moment w historii jazzu." znaczy masło maślane Panie Januszu, a nie woli Pan wpierdolić zwykłej kromki chleba ze smalcem?
"Archiwiści Charly Records, wcześniej uważani za zaginionych, pieczołowicie odnaleźli i odtworzyli pełne wykonanie, o którym długo sądzono, że przetrwał jedynie w krótkim fragmencie francuskiej telewizji. " eeee gówno prawda i gdzie niby zaginęli "na morzu?", no coś Pan.. archiwiści Charly Rec wydali to już jakiś czas temu tyle, że w wersji cyfrowej CD,
itd.. tekst co prawda nie podpisany, ale poznałem po stylistyce kiczu, efekciarskim pseudo zauroczeniu i tym co zwykle u Pana, Panie Januszu. Pan myli notorycznie free z efekciarską anarchią. Żadna to rewolucja. Proszę jednak skoro już pamiętać, że rewolucja zjada własne dzieci. To słychać, widać i czuć!
Proszę może pisać raczej o disco polo.
Doskonałe zaś wydawnictwa pozostawić ocenie słuchaczy.