Cyberbob pisze:Kluczowe dla sprawy jest czy sprzedający to firma czy nie i czy dostał dokument zakupu? Jak firma i ma dokument to da się coś zrobić. Gorzej gdy osoba fizyczna i bez dokumentu sprzedaży - wtedy to można tylko jechać i mu wlać.
Bzdura!
Jeśli osoba fizyczna sprzedała niesprawny sprzęt to jest to niezgodność towaru z umową i na drodze cywilnej można dochodzić roszczeń. Kupno było przez Allegro, więc ROCHO ma mail z informacją o wygranej aukcji i potwierdzenie przelewu (zapłaty za towar) - to sa dokumenty sprzedaży. Plus list przewozowy, dowód nadania przesyłki zwrotnej, korespondencję mailową.
Gość występuje na allegro jako firma więc nie wiem czy może coś sprzedać poza firmą...
A tak swoją drogą ma prawie 2000 transakcji za sobą tak więc może się jakoś dogadacie. TYlko najlepiej żebyś był asertywny i żądał zwrotu pieniędzy i nie zgadzał sie na żadne zamiany / przeglądy itd...
Ostatnio zmieniony 26 lut 2015, 12:44 przez klin, łącznie zmieniany 1 raz.
Zacząłbym od korespondencji "papierowej". Tak też doradzi RPK. Jest to niezbity dowód dla sądu, w późniejszym postępowaniu, iż wyd#many kupujący mimo wszystko chciał sprawę rozstrzygnąć drogą mediacji.
Szanuj zdanie innych, ale przede wszystkim szanuj siebie.
Dlaczego pójscie na policję nic nie da? Mi Ukrainiec zaiwanił hasło z Allegro i dokonał zakupu,choć nie zapłacił ,bo bank był lepiej zabezpieczony niż Allegro i poszedłem z tym na policję,oni wszczeli dochodzenie,oddali sprawę do prokuratury a to doszła do tego,że włam był z Ukrainy i dopiero umorzyła sprawę wówczas jak dostała którąś tam odmowę ze strony ukraińskiej prokuratury o ściganie typa.Moim zdaniem i tak wiele zrobili a mogliby więcej,gdybym się odwoływał co mi nawet sugerowali,ale wtedy musiałbym angażować MSZ
Wal na policję,to jawne oszustwo i przywłaszczenie kasy.
Aaaa to fakt - napisz list polecony, że towar zakupiony dnia... na aukcji allegro nr... zwróciłeś (ksero potwierdzenia nadania przesyłki) i żądasz zwrotu pieniędzy do dnia...
I nie zapomnij liczyć sobie wszystkich kosztów i zbierać potwierdzeń, łącznie z kosztami wysyłanych do niego listów. Jeśli dojdzie do sprawy sądowej żądaj zwrotu wszystkich dodatkowych wydatków.
Policja? Możesz spróbować, może go trochę postraszą i obędzie się bez sprawy sądowej.
RPK? - mnie nie pomógł, potrafił udzielać tylko dobrych rad.
W piśmie zaznacz, że jeśli nie dojdzie do polubownego załatwienia sporu, skorzystasz z zastępstwa sądowego (czyt. prawnika), co dołoży mu jeszcze kilkaset złotych.
Szanuj zdanie innych, ale przede wszystkim szanuj siebie.
Podstawowy błąd to odsyłanie towaru bez pism, tak się nie robi bo ktoś może to uznać za prezent równie dobrze i olać sprawę. Maile z tekstami "zwracam bo się popsiuło" to nie jest podstawa prawna.
Jeśli kupiłeś wzmacniacz od firmy, to masz 14 dni na zwrot przedmiotu bez podawania przyczyny ale z formularzem odstąpienia od umowy. Przy czym wyrażenie zwrot jest tutaj potoczyzmem bo de facto chodzi o odstąpienie od umowy. Sprzedający jest zobowiązany do zwrócenia pieniędzy (14 dni) od daty otrzymania towaru. Najlepiej wysyłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru przed odesłaniem przedmiotu. Tylko w tej sytuacji koszty przesyłki pokrywa nabywca.
Druga sytuacja to reklamacja z tytułu niezgodności towaru z umową. Związana jest ona z rękojmią i też wymaga stosownej podstawy prawnej oraz pisma wysłanego do sprzedającego. W tej sytuacji należy wskazać wady ukryte, które posiadał towar. Do 6 miesięcy od daty to sprzedający musi udowodnić, że wady powstały z winy nabywcy. Podstawę prawną stanowią odpowiednie działy Kedeksu Cywilnego.
Jeśli zwrot kosztów przesyłek nie jest istotny, zacząłbym od zwykłego odstąpienia od umowy. Jeśli odbierze pismo i odebrał przesyłkę ze wzmacniaczem to ma 7 dni od daty odebrania listu aby odnieść się listownie do sprawy. Jeśli nie dostaniesz żadnej odpowiedzi listownej (maile można pominąć) uznaje się, że roszczenia zostały rozpatrzone pozytywnie i działa 14 dni na zwrot pieniędzy. Jeśli to nie nastąpi, zgłaszasz sprawę na policję, która nie może jej olać, bo przestępstwa dot. umów zawieranych na odległość nie mają dolnej granicy kwotowej.
Nie będę pisał dalszego referatu skoro już kontaktowałeś się z rzecznikiem. Chyba, że będziesz chciał.