S-GE 56 to wykonanie skrzynkowe GE 56, a GE 56 to skrót od "Gramofon elektryczny", model z roku 1956. Moim zdaniem powinno to się raczej nazywać "SE 56", czyli "skrawarka elektryczna".
Generalnie pomysł restauracji tego urządzenia jest dobry, ale nie słuchajcie na nim płyt - chyba, że macie płyty, które są i tak zajeżdżone. Urządzenie nadaje się (a w zasadzie "nadaje się") do słuchania tylko i wyłącznie monofonicznych płyt szelakowych 78 obr/min i monofonicznych płyt winylowych 45 obr/min i 33 obr/min - w żadnym razie do jakichkolwiek płyt stereofonicznych (adapter zainstalowany w tym gramofonie nie wykonuje ruchu pionowego, co powoduje ścieranie pofalowań wgłębnych rowka (przerabia zapis stereofoniczny na monofoniczny

), do tego ma bardzo duży nacisk (15 gram) i igłę o większym promieniu niż promień rowka płyty stereofonicznej).
GE-56 miał wykonanie skrzynkowe (SGE), walizkowe (WGE), a także był wykorzystany w gramofonie "Karolinka" (poprzednik "Bambino"). Był także montowany do zestawów radio-gramofon (ale nie pamiętam których). To co znalazłeś/znalazłaś? na strychu, wymaga jeszcze podłączenia do odpowiedniego wzmacniacza - czyli prawdopodobnie czegokolwiek współpracującego z jakimkolwiek gramofonem piezoelektrycznym, a w szczególności starego radia lampowego z lat 50-tych (ale nowsze radia zza komuny - klasy popularnej, bo tylko takie miały wejścia na gramofon piezoelektryczny - też powinny działać z tym, tylko wymagają pewnie przejściówki z "bananków" na gniazdo DIN).
Egzemplarzowi na zdjęciu wyraźnie brakuje fragmentów obudowy. Nie przyglądałem się dokładnie zdjęciom (a GE widziałem tylko na obrazku), ale o ile mnie pamięć nie myli, to ta jakaś taka odsłonięta ośka służy do wyboru prędkości obrotowej talerza (wybór odbywa się poprzez ustawienie kółka odpowiedniej wielkości - hmm, napęd kółkowy, prawie jak w lenco

).
Z tego co widzę na zdjęciach, to igły (były dwie - do płyt szelakowych i winylowych) są chyba do wymiany, bo wydają się być jakieś uszkodzone. Wkładka gramofonowa (inna nazwa tej części to "adapter", to to coś zainstalowane na końcu ramienia gramofonu, w którym znajduje się igła) prawdopodobnie też jest uszkodzona (bimorf wskutek wilgoci traci właściwości piezoelektryczne).
Prawdopodobnie mam rysunki niektórych elementów konstrukcyjnych gramofonu, mam też jakieś jego zdjęcia (w starej literaturze dotyczącej elektroakustyki).