Chopin na winylu

Awatar użytkownika
Mawis
Posty: 6997
Rejestracja: 04 cze 2021, 18:21
Gramofon: JVC QL-A7
Lokalizacja: Owczarnia

Re: Chopin na winylu

#16

Post autor: Mawis »

Rozumiem jak najbardziej. Nie jestem znawcą, nawet nie pretenduję. Ot mam cos na półce dla sporadycznego słuchania, najczęsciej przy okazji Konkursu. Dla mnie nie do odróżnienia liga I czy V ale dzieki temu wątkowi kilka nazwisk wynotowałem i być może zakupię. Ale raczej na CD takich rzeczy poszukam raczej.
JVC QL-A7 DL-103S JVC Z1S ADC QLM32 MK3 Buphono2 Oled Audiolab 8200a Akai CD1100 JVC XL-E300 Dual CL720
HK21 Nikko STA8080 Namco NSZ333
--------------------------------------------

“𝙶𝚘𝚘𝚍 𝚖𝚞𝚜𝚒𝚌 𝚒𝚜 𝚐𝚘𝚘𝚍 𝚗𝚘 𝚖𝚊𝚝𝚝𝚎𝚛 𝚠𝚑𝚊𝚝 𝚔𝚒𝚗𝚍 𝚘𝚏 𝚖𝚞𝚜𝚒𝚌 𝚒𝚝 𝚒𝚜.”
~ 𝑴𝒊𝒍𝒆𝒔 𝑫𝒂𝒗𝒊𝒔
Awatar użytkownika
darkman
Posty: 16702
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: PL70LII, PSX60
Lokalizacja: Topanga Corral
Kontakt:

Re: Chopin na winylu

#17

Post autor: darkman »

Mawis pisze:
wczoraj, 10:19
Ale raczej na CD takich rzeczy poszukam raczej.
Tak ja też preferuję. Lepsza zwykle jakość i stan zachowania jak używki. Na LP to te stare rzeczy i dobre wytwórnie w większości lub unikatowe już dziś nagrania.

No nie mów, że byś nie wziął Polliniego albo Dan Thai Sona czy Benedettiego za 12-15 zeta na LP z epoki? :D Wezmę Ci jak będę u znajmego za jakieś 2tygodnie, powinien jeszcze mieć w księgarni 2nd hand. Złachane okładki nieco, a stan po umyciu kurzu i foli prl_u się okazał M-/NM. Hehe. Poważnie.
Awatar użytkownika
Mawis
Posty: 6997
Rejestracja: 04 cze 2021, 18:21
Gramofon: JVC QL-A7
Lokalizacja: Owczarnia

Re: Chopin na winylu

#18

Post autor: Mawis »

darkman pisze:
wczoraj, 12:04
Mawis pisze:
wczoraj, 10:19
Ale raczej na CD takich rzeczy poszukam raczej.
Tak ja też preferuję. Lepsza zwykle jakość i stan zachowania jak używki. Na LP to te stare rzeczy i dobre wytwórnie w większości lub unikatowe już dziś nagrania.

No nie mów, że byś nie wziął Polliniego albo Dan Thai Sona czy Benedettiego za 12-15 zeta na LP z epoki? :D Wezmę Ci jak będę u znajmego za jakieś 2tygodnie, powinien jeszcze mieć w księgarni 2nd hand. Złachane okładki nieco, a stan po umyciu kurzu i foli prl_u się okazał M-/NM. Hehe. Poważnie.
Chętnie sie zapoznam bo te nazwiska własnie nic mi nie mówią.
JVC QL-A7 DL-103S JVC Z1S ADC QLM32 MK3 Buphono2 Oled Audiolab 8200a Akai CD1100 JVC XL-E300 Dual CL720
HK21 Nikko STA8080 Namco NSZ333
--------------------------------------------

“𝙶𝚘𝚘𝚍 𝚖𝚞𝚜𝚒𝚌 𝚒𝚜 𝚐𝚘𝚘𝚍 𝚗𝚘 𝚖𝚊𝚝𝚝𝚎𝚛 𝚠𝚑𝚊𝚝 𝚔𝚒𝚗𝚍 𝚘𝚏 𝚖𝚞𝚜𝚒𝚌 𝚒𝚝 𝚒𝚜.”
~ 𝑴𝒊𝒍𝒆𝒔 𝑫𝒂𝒗𝒊𝒔
Awatar użytkownika
Michal35
Posty: 1779
Rejestracja: 04 maja 2014, 21:58
Lokalizacja: pomorskie

Re: Chopin na winylu

#19

Post autor: Michal35 »

Dzięki koledzy za wskazówki. Zanim kupię to podeślę spis, tak będzie najprościej ;)
Gramofon: Sony PS-X 60, Hitachi PS-12, Hitachi PS 58
Advance Paris X-i125
Dali Ikon 6
aldek
Posty: 144
Rejestracja: 26 sty 2018, 19:08

Re: Chopin na winylu

#20

Post autor: aldek »

Takiego Polliniego z DG to i mnie może szanowny Pan wziąć, jeśli oczywiście nachalnością tu nie grzeszę.
Te jego Nocturnes to i tak sobie planuje kupić, starzeje się człowiek to i zaczynają go zachwycać wykonania muzyków nagrane w wieku około własnym, a te młodzieńcze, cóż, już tylko smutne westchnienie co najwyżej, o losie :)
Awatar użytkownika
darkman
Posty: 16702
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: PL70LII, PSX60
Lokalizacja: Topanga Corral
Kontakt:

Re: Chopin na winylu

#21

Post autor: darkman »

OK, zobaczę co jest na stocku u znajomka obecnie i dam znać w wątku. Pewnie tak czy siak parę rzeczy przywiozę, bo to zawsze komuś sprawi się dobrze. Ostatnio były głownie kroniki konkursowe i wyd. żółte z pierwszej serii, ale i parę perełek, owszem mało spotykanych.
Tego na DG to kupowałem gdzie indziej i już dość dawno, ale Michał go znalazł na Discogsie teraz.

Ja pisałem o tym poniżej (Preludia z op.28):
foty post #76
viewtopic.php?t=1826&start=75
M_alice
Posty: 4
Rejestracja: 30 kwie 2026, 18:02

Re: Chopin na winylu

#22

Post autor: M_alice »

Właściwie, to można brać w ciemno wszystko, co zostało tu polecone. Powyżej pewnego poziomu/umiejętności, rozróżnienie dwóch pianistów wykonujących ten sam utwór jest dla większości ludzi nierealne. Żeby nie być całkiem gołosłownym:
https://www.dinulipatti.com/2011/03/the ... o-scandal/
Podsumowując: Autentyczność nagrania potwierdziła żona Lipattiego, czyli osoba, która najczęściej słyszała jego grę. A przy tym sama była doświadczoną pianistką. Skoro ona nie odróżniła Dinu od Czerny-Stefańskiej, to nic w tym dziwnego, że ja nie odróżniam Polliniego od Rubinsteina.
ODPOWIEDZ