Tak więc Panowie mam jasność co do elektryki, która istnieje aktualnie. Jednak mam pewne wątpliwości, jak to ma wyglądać po remoncie.
Aktualnie w mieszkaniu mam jedna faze i cała stara instalacja do wyje***. Na klatce istnieje instalacja, wymieniona ostatnio przystosowana do najnowszych standardów TCN-S, taką info mi podali. Elektryk znajomy co mi będzie robił, powiedział że do przyszłej indukcji poprowadziłby kabel 5 żyłowy, do reszty sprzętów 3zylowy, z rozdzieleniem na kilka ES-ów. Głównie jeden es na oświetlenie, potem oddzielnie gniazdka, ilość es równa ilości pomieszczeń, oddzielnie es na indukcję, oddzielnie na klimę, no i oddzielnie na audio, tylko tu ciężko mu doradzić czy wystarczy 3 żyły na audio czy 5. Co radzicie?
Czy potrzebne te 5 żył na audio, mi generalnie chodzi żeby nie słyszeć zasilacza PC(800W) w głośnikach.
Nie szalał bym z różnymi fazami na gniazdkach bo potem przy łączeniu urządzeń z różnych faz może być kuku. Co innego światło jedna gniazdka druga.
Dobrą listwe z filtrami dać na kontomputer i powinno być ok. Ew zrobić dwie linie na tej samej fazie jedną na audio druga na śmieci.
A 5 żył to na płytę indukcyjną.
Ok,wemę to pod uwagę, dostałem właśnie pismo z Taurona z warunkami przyłączenia, zabezpieczenie mam se zrobić sam, Tauron wymienia tylko licznik na 3 fazowy za jedyne 440zł
Co w praktyce ma dać osobna linia do audio? Pokoje będą na osobnych bezpiecznikach to prądożerne elementy klima/pralka/indukcja powinny być rozdzielone. Oddzielnie to ja bym zrobił linię podłączoną do UPSa z tego oświetlenie przedpokój i gniazdka komputerowe, piec...
Przed przepięciami z grubej rury można się zabezpieczyć już w skrzynce licznikowej, potem w rozdzielczej a na końcu w gniazdach stosując cały system Dehnguard
Serwis i projektowanie elektroniki, także audio http://www.ldl-elektronika.pl
Prawo Hofstadtera mówi: skomplikowana czynność zawsze zajmie więcej czasu niż zaplanowano także jeśli planując brano pod uwagę prawo Hofstadtera.
Nadmiarowość w zasadzie szkodliwa nie jest, szczególnie w instalacjach. Moim skromnym zdaniem samo tylko położenie dodatkowego obwodu niewiele wniesie bez odpowiedniego planowanego filtrowania. Zakłócenia sumaryczne i różnicowe wnoszone z obwodu zasilającego trzeba wyciąć w miejscu przyłączenia. Zakłócenia wyindukowane w obwodzie w miejscu odbioru. Trochę pierścieniowych rdzeni i można nawinąć dławiki, wszystko na oko bo nikt nie zmierzy tam z jakimi zakłóceniami się borykamy. Zdarzało mi się projektować profesjonalne instalacje odkłócająco odgromowe i niestety śmiem twierdzić, że 98 % domowych prób to tylko pudrowanie pryszcza. Za to samopoczucie lepsze i to się liczy
Serwis i projektowanie elektroniki, także audio http://www.ldl-elektronika.pl
Prawo Hofstadtera mówi: skomplikowana czynność zawsze zajmie więcej czasu niż zaplanowano także jeśli planując brano pod uwagę prawo Hofstadtera.
Nadmiarowość w zasadzie szkodliwa nie jest, szczególnie w instalacjach. Moim skromnym zdaniem samo tylko położenie dodatkowego obwodu niewiele wniesie bez odpowiedniego planowanego filtrowania. Zakłócenia sumaryczne i różnicowe wnoszone z obwodu zasilającego trzeba wyciąć w miejscu przyłączenia. Zakłócenia wyindukowane w obwodzie w miejscu odbioru. Trochę pierścieniowych rdzeni i można nawinąć dławiki, wszystko na oko bo nikt nie zmierzy tam z jakimi zakłóceniami się borykamy. Zdarzało mi się projektować profesjonalne instalacje odkłócająco odgromowe i niestety śmiem twierdzić, że 98 % domowych prób to tylko pudrowanie pryszcza. Za to samopoczucie lepsze i to się liczy
Ok, nie będę prosił o wyjaśnienie tego co piszecie, bo naprawdę jak czytam ostatnie wypowiedzi, to jakbym czytał dziennik ustaw albo kodeks prawniczy itd.
Zostanę przy wymianie aluminium na miedź, rozplanuje lepiej gniazdka, zamienię peceta na lapka, bo zaśmieca mi sygnał z gramofonu
Ostatnio zmieniony 29 sie 2021, 17:10 przez MDMA66, łącznie zmieniany 1 raz.
zamienię peceta na lapka, bo zaśmieca mi sygnał z gramofonu
U mnie na początku wszystko mi zakłócało gramofon, np włączony telewizor. Koniec końców wyszło że prephono miało m,iało wewnętrznie źle podłączoną masę. Także nie koniecznie trzeba ten komp wymieniać. Tak czy siak w całym torze (zaczynając od gramofonu) trzeba było by zweryfikować masy sygnałów.
zamienię peceta na lapka, bo zaśmieca mi sygnał z gramofonu
U mnie na początku wszystko mi zakłócało gramofon, np włączony telewizor. Koniec końców wyszło że prephono miało m,iało wewnętrznie źle podłączoną masę. Także nie koniecznie trzeba ten komp wymieniać. Tak czy siak w całym torze (zaczynając od gramofonu) trzeba było by zweryfikować masy sygnałów.
Pre jest zrobiony przez MISSE, gramofon był serwisowany u Myszora, śmiem twierdzić że tam jest wszystko ok, tym bardziej że jak wyłączę PC, jest cisza w głośnikach
Tu się jakaś pentelka może robic. Pytanie jak to w środku jest podłączone. U mnie uspokoiło się po odpięciu pre od zerwania (technicznie mogłem bezpiecznie to zrobić ). Łącznie 3 takie różne miejsca które wymagały poprawy.
Jak się bezpiecznie nie da to można zrobicć ground loop breaker.
Tu się jakaś pentelka może robic. Pytanie jak to w środku jest podłączone. U mnie uspokoiło się po odpięciu pre od zerwania (technicznie mogłem bezpiecznie to zrobić ). Łącznie 3 takie różne miejsca które wymagały poprawy.
Jak się bezpiecznie nie da to można zrobicć ground loop breaker.
To już po remoncie takie rzeczy, audio aktualnie jest na drugim planie, zbyt wiele rzeczy mam teraz do ogarnięcia. Z elektryką to i tak muszę wymienić w mieszkaniu i tak, więc przy okazji chciałem zapytać.