Kończę łikend z klipszami i mam kilka refleksji.
La Scala grają dużym swobodnym dźwiękiem wypełniającym cały dom bez wysiłku. Tylko Titany tak jeszcze potrafiły. Ich tuby czasem wydają się zbyt agresywne, instrumenty dęte brzmią jakby się do trąbki głowę wsadziło. Trzeba się przyzwyczaić lub stonować zapędy resztą toru.
Normalnie u mnie kolumny trza zawsze poganiać pilotem do galopu. Teraz pilot służy mi nie jako bat ale raczej jako hamulec do trzymania klipszy w cuglach bo rozpędzają się niczym dziki mustang na prerii.
Te kolumny na pierwsze imię powinny mieć ROCK. Ciekawe, że na różnych odsłuchach czy pokazach audio wszyscy puszczają filskie realizacje niewielkich składów jazzowych, dobre wokalistki z akompaniamentem fortepianowym i temu podobne cuda z którymi większość głośników spokojnie sobie radzi.
Nikt nie zapoda ostrego rocka, przesterowanych gitar czy tzw. darcia ryja. A przecież jak mawiają starzy górale "jak rocka grajo to wszyćko panocku zagrajo".
Klipsze kochają rocka i nie zamieniają go w dudniącą papkę. Są bardzo wybaczające dla średnio zrealizowanych płyt. Słabo reagują na kable i słucham ich na tych beldenach które już wyniosłem do garażu.
Jak to niedawno napisał jeden sprzedawca na OLX "nóżka sama chodzi" . I w tym przypadku jest to stwierdzenie dobrze oddające charakter tych kolumn.
na różnych odsłuchach czy pokazach audio wszyscy puszczają filskie realizacje niewielkich składów jazzowych, dobre wokalistki z akompaniamentem fortepianowym i temu podobne cuda z którymi większość głośników spokojnie sobie radzi.
Nikt nie zapoda ostrego rocka, przesterowanych gitar czy tzw. darcia ryja.
...właśnie. Byłem u jednego jegomościa i puścił mi kilka jazzowych kawałków z sieci. Bo płyt nie było... Sprzętu za ponad 50 k. Samych kabli za paręnaście. Podobno, bo się nie znam. No brzmiało to bardzo ładnie.
...Poprosiłem, żeby włączył coś DS.
...Musiałem przeliterować, bo nie słyszał jeszcze...
Zapewne pięknie ale jakoś góra gra. Pewno nagranie z tostera ale basowa gitara się zgubi.
Martin Logan CLS, Ayon Triton KT150 z KT88 zamiennie, DAC Stax Talent (2 x PCM63 na 6N26P) + Volumio Pi5 Waveshare 11,9", CD Rotel RCD955 (TDA1541 na 6N9S)... no i oczywiście gramofon Yamaha PX3 z Yamaha MC5 (shibata na boronie)
Oj Martynka widzę, że się mocno zaciekawiłeś. Może jakieś trafią do Ciebie na restorejszon to nausznie obczaisz co potrafią.
Konrad czuję tak samo. Bardzo mi pasują wizualnie i dźwiękowo.
A jeszcze zwrotki można z czasem podmienić bo widzę, że ludzie dużo fajnych rzeczy robią.
Zaciekawiłem się serio. Mam nadzieję, że nie uraziłem. Muzyka i jej odczuwanie to jeden z najbardziej subiektywnych odbiorów. A ciekawość podbija jeszcze mój nowy nabytek RS2.5. Rocznik ten sam, ta sama epoka, myślę że podobny level. Rynek cenowo na zachodzie kształtuje się chyba podobnie, średnio około 2000 - 3000 euro. Mówisz, że to bardzo rockowe kolumny, moje Infinity określają podobnie. Ostatnio zjechałem jedne z najwierniej odtwarzających kolumn czyli R90, że nóżka mi przy nich nie skakała a u Ciebie jak i u mnie sama skacze. W głośnikach zupełnie inna koncepcja. U mnie wstęgi u Ciebie horny, u mnie 12" Watkins u Ciebie 15" K33. Więc raz jeszcze mówię, że Ciekawi mnie bardzo, szczególnie dół. U mnie w Watkinsie biegnie równo do 30Hz, potem zaczyna spadać. W K33 wykres wygląda inaczej, około 100Hz ma spadek a od 50Hz leci lawinowo w dół. Różnica w basie więc musi gdzieś być odczuwalna a skoro mówisz, że u ciebie czuć bas wręcz fizycznie.... Nie chodzi o to co gra lepiej, mocniej, niżej czy wyżej, każdy lubi co innego ale chciałbym kiedyś ich posłuchać. A dla tych którzy mówią, że Martynka się czepił... może ale ja uwielbiam rock, dla mnie bas jest bardzo ważny a partie na gitarze basowej albo perkusję trzeba poczuć a w RS2.5 wręcz meble przesuwa. Stąd moje pytania i moja ciekawość. Przepraszam w każdym bądź razie, że wciąłem się w temat ale skoro nie mogę posłuchać pytam, by dowiedzieć się jak najwięcej.
Martin Logan CLS, Ayon Triton KT150 z KT88 zamiennie, DAC Stax Talent (2 x PCM63 na 6N26P) + Volumio Pi5 Waveshare 11,9", CD Rotel RCD955 (TDA1541 na 6N9S)... no i oczywiście gramofon Yamaha PX3 z Yamaha MC5 (shibata na boronie)
Spoko ale wiesz... to jak sobie poopowiadać jak bardzo soczysty był kurczak wczoraj na obiad
Przy zbliżonym poziomie urządzeń nie ma lepszych i gorszych klocków tylko takie które bardziej do siebie pasują lub nie.
Czasem coś co teoretycznie powinno być super zagra słabo bo gryzie się wzmacniacz z kolumnami albo pre z interkonektami albo akustyka pomieszczenia nie pasuje. Trza eksperymentować i mieszać lampionami