Węże ogrodowe vs piorunochron czyli kable głośnikowe
- Myszor
- Posty: 10900
- Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
- Gramofon: PD-300
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
Dobra. Ja już mam swoją opinię ale poczekam na klina. On ma nowe, mega szybkie i dynamiczne kolumny to zobaczymy. Może uda się "blind test" wykonać wieczorem bo samemu sobie loda nie zrobię.
Płyty na sprzedaż: viewtopic.php?t=21850
- Myszor
- Posty: 10900
- Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
- Gramofon: PD-300
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
No i po wszystkim. Mam nadzieję, że to co napiszę przyjmiecie pokojowo.
Nie reprezentuję żadnej ukrytej opcji kablowej
Piszę serio, choć miałem ochotę na szyderę.
A więc:
1. Kable grają - nie wiem jak to możliwe ale tak jest.
2. Te delty zagrały sporo lepiej zarówno w moim systemie jak i klina.
3. Robiliśmy blind testy - klin mieszał kablami, a ja z jego żoną zgadywaliśmy które. Naprawdę nie było trudno zgadnąć.
4. Efekt w obu systemach był podobny - więcej szczegółu, żywsze granie, większa przestrzeń, dynamiczniej, po prostu lepiej.
5. Różnica nie jest "powalająca". Nie przekonała nas że jest to warte 12k. Ale różnica jest. Jest jak przyprawa do zupy. Jak świeżo mielony pieprz do steka. Kurde jest inaczej. Efekt odbioru kabla był większy niż wypicie dwóch szklaneczek zacnego J&B. Zarówno na Nicku Cave jak i na Wolfagang Press jak i na Strawińskim słyszeliśmy wyraźną różnicę. Na Cave Warren Ellis wszedł na scenę z klinowego ogródka normalnie. Niezwykłe.
Skończyło się tak , że mnie wygonili razem z kablami (które chciałem zostawić do czwartku) aby nie kusić i "nie nadwyrężać budżetu".
No i co teraz ? Jak żyć panie premierze ? Jak żyć ?
Nie reprezentuję żadnej ukrytej opcji kablowej

Piszę serio, choć miałem ochotę na szyderę.
A więc:
1. Kable grają - nie wiem jak to możliwe ale tak jest.
2. Te delty zagrały sporo lepiej zarówno w moim systemie jak i klina.
3. Robiliśmy blind testy - klin mieszał kablami, a ja z jego żoną zgadywaliśmy które. Naprawdę nie było trudno zgadnąć.
4. Efekt w obu systemach był podobny - więcej szczegółu, żywsze granie, większa przestrzeń, dynamiczniej, po prostu lepiej.
5. Różnica nie jest "powalająca". Nie przekonała nas że jest to warte 12k. Ale różnica jest. Jest jak przyprawa do zupy. Jak świeżo mielony pieprz do steka. Kurde jest inaczej. Efekt odbioru kabla był większy niż wypicie dwóch szklaneczek zacnego J&B. Zarówno na Nicku Cave jak i na Wolfagang Press jak i na Strawińskim słyszeliśmy wyraźną różnicę. Na Cave Warren Ellis wszedł na scenę z klinowego ogródka normalnie. Niezwykłe.
Skończyło się tak , że mnie wygonili razem z kablami (które chciałem zostawić do czwartku) aby nie kusić i "nie nadwyrężać budżetu".
No i co teraz ? Jak żyć panie premierze ? Jak żyć ?
Płyty na sprzedaż: viewtopic.php?t=21850
-
- Posty: 965
- Rejestracja: 14 mar 2017, 09:58
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
Myszor szybko oddaj kable, nie słuchaj ich w swoim systemie, broń Boże nie puszczaj ulubionych płyt, bo jak ich zabraknie to będziesz miał kaca.
- klin
- Posty: 2162
- Rejestracja: 12 kwie 2014, 23:36
- Gramofon: Thorens 125 MK II
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
GRAJO!!!! Niestety...ale o tym to ja wiedziałem od jakiegos czasu
Nic dodać, nic ująć z recenzji Myszora. A tak to wyglądało: Wyraźniej, precyzyjniej i w ogóle pełniej. Ale za 12K to można o wiele więcej namieszać w całej reszcie toru. Ale tak, jest to wisienka na torcie. Z tym że trzeba by po prostu najpierw porównać z kablami za 1/2 ceny i 1/4 ceny i znaleźć jakiś kompromis albo i może lepszą opcję. W każdym bądź razie trza szukać...bo po prostu warto!
Porównywaliśmy z Jantzen Audio OFC 925 2,5 mm2:
http://allegro.pl/przewod-glosnikowy-ja ... 43030.html

Nic dodać, nic ująć z recenzji Myszora. A tak to wyglądało: Wyraźniej, precyzyjniej i w ogóle pełniej. Ale za 12K to można o wiele więcej namieszać w całej reszcie toru. Ale tak, jest to wisienka na torcie. Z tym że trzeba by po prostu najpierw porównać z kablami za 1/2 ceny i 1/4 ceny i znaleźć jakiś kompromis albo i może lepszą opcję. W każdym bądź razie trza szukać...bo po prostu warto!
Porównywaliśmy z Jantzen Audio OFC 925 2,5 mm2:
http://allegro.pl/przewod-glosnikowy-ja ... 43030.html
- Biogon
- Posty: 1924
- Rejestracja: 17 lut 2017, 15:30
- Gramofon: składak
- Lokalizacja: 3ka
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
Pozostaje szukać używanych kabli w rozsądnych cenach, które dobrze zagrają z danym systemem. Kiedyś ćwiczyłem temat dość intensywnie. Okazało się, że to co drogie nie musi być najlepsze. Miałem swego czasu Audioquesty, grube, bajeranckie, z plecionką na wierzchu, kosztowały parę dobrych stów za metr. Grały. Pewnego dnia odwiedził mnie kolega z dużym stażem w dziedzinie VooDoo. Posłuchał i powiedział, że widział u mnie kiedyś stare posrebrzane taśmy QED, które dostałem w komplecie z jakimś wzmakiem. Powiedział abym je wpiął zamiast tych Audioquestów. Powiem Wam, że zbierałem koparę z podłogi. Nie wiedziałem, że moje stare kable mają w sobie taki potencjał w innej konfiguracji. Później gdy zmieniłem wzmak próbowałem różne kable. Pożyczałem od nawiedzonych kolegów różne cuda. W końcu za parę stów trafiłem na alle używki CHORD-a które spokojnie dawały radę w konkurencji z duuuużo droższymi kablami. Po prostu dobrze się zgrały. Zatrzymałem się na tych przewodach i nie mam absolutnie ochoty na dalsze eksperymenty. Do pewnego momentu cena/technologia gra rolę. Jednak po przekroczeniu pewnego pułapu, IMO po prostu nie warto... Różnica jest tak mała, jeśli nie żadna, że szkoda kasy, lepiej kupić węcej krążków z muzyką. Jednak marketowym, nawet grubym kablom mówię stanowcze nie, każdy ma w komplecie kocyk na dźwięk. Dzięki Myszor za ciekawe spostrzeżenia 
P.S. Przypomnieliście mi o Wolfgang Press, zaraz wykopuję Queer gdzieś z półki (niestety) CD.

P.S. Przypomnieliście mi o Wolfgang Press, zaraz wykopuję Queer gdzieś z półki (niestety) CD.

Ostatnio zmieniony 09 cze 2018, 22:37 przez Biogon, łącznie zmieniany 1 raz.
- Myszor
- Posty: 10900
- Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
- Gramofon: PD-300
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
BTW te nowe kolumny klina wymiatają. Szybkość, precyzja, fakturowany bass.
Muszę coś zmienić
Muszę coś zmienić

Płyty na sprzedaż: viewtopic.php?t=21850
-
- Posty: 965
- Rejestracja: 14 mar 2017, 09:58
- klin
- Posty: 2162
- Rejestracja: 12 kwie 2014, 23:36
- Gramofon: Thorens 125 MK II
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
Calida 100 Studio 16 Hertz. Wersja strojona pod moją żonę... 

- Myszor
- Posty: 10900
- Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
- Gramofon: PD-300
- Lokalizacja: Wrocław
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
Tak i zrobię.
Płyty na sprzedaż: viewtopic.php?t=21850
-
- Posty: 5029
- Rejestracja: 31 gru 2012, 19:11
- klin
- Posty: 2162
- Rejestracja: 12 kwie 2014, 23:36
- Gramofon: Thorens 125 MK II
- Lokalizacja: Wrocław
- Therion
- Posty: 456
- Rejestracja: 10 gru 2015, 19:49
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
Nazywaj sobie jak chcesz, ale kable nie grają. Kable tłumią, bardziej lub mniej. Chwała tym, które tłumią mniej.
U siebie też wyłapuję bez problemu to zjawisko. Niestety, mój złośliwy sprzęt, od lat preferuje RCA MonsterCable za 15zł i stawia ponad RENOMOWANĄ MARKĘ nabytą za ciężkie 700pln z holenderskiego burdelu przytulone za pośrednictwem ebay. To samo z głośnikowymi - kable z RFN pamiętające NRD, "grają" lepiej niż INNA RENOMOWANA MARKA za 1400zł nabyta, z tegoż samego burdelu.
Czym się to objawia? A choćby zawężeniem sceny i inną jakością bassu. I pozamiatane. Człowiek wydaje pieniądze a ta menda woli tanie. Odpuściłem.
To samo miałem z lampami. Tłumaczę jak komuś dobremu - kupiłem Mullardy z 1958r. Zagraj Mendo. Nie qwa, on woli RFT z 1974r.
Nic nie poradzisz. Mój woli po taniości. OK, chcesz to masz.
- metallsnow
- Posty: 1581
- Rejestracja: 25 paź 2016, 20:26
- Gramofon: Wega 301P
Re: Węże ogrodowe vs piorunochron czyli czy kable grają?
Grajo nie grajo, ważne że słychać różnicę. A te stare dojczlandzkie kable to na tle współczesnych nie mają się czego wstydzić
BTW
Fajnie widzieć w takim torze tak brzydkiego Filipka

BTW
Fajnie widzieć w takim torze tak brzydkiego Filipka

Wega Modul 301P+ADCQLM/AT13EaV/OM10, Sony TA-F570ES, Akai CD-62, JVC TD-X502, Pioneer N-30AE, Onkyo T-4270, Heco TE 1200
Marantz PM-45, Sony MDS-JE520, Summit Exclusive RF550 i pecet
Marantz PM-45, Sony MDS-JE520, Summit Exclusive RF550 i pecet
- klin
- Posty: 2162
- Rejestracja: 12 kwie 2014, 23:36
- Gramofon: Thorens 125 MK II
- Lokalizacja: Wrocław