PS-X800 i problem po transporcie

Dyskusje techniczne dotyczące gramofonów marki Sony
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mcemsi
Posty: 912
Rejestracja: 06 cze 2012, 23:13
Gramofon: PS-X800, PS-X555ES

PS-X800 i problem po transporcie

#1

Post autor: mcemsi »

Działał po czym przejechał trochę kilometrów i teraz problemy.

Włącza sie i juz na wstępie widzę że lampa latarni nie świeci.

Wciskając START talerz rusza i ramię czasem ruszy kawałek ale zazwyczaj stoi w miejscu, na STOP talerz sie zatrzymuje.

Przyciski lewo/prawo czasem ruszą a czasem nie, podobnie winda (jak przesunę całe ramie reką nad płytę to zawsze winda działa)

Talerz kręci równo, obroty da się zmienić,
klawisz Repeat dioda reaguje.

Auto poziomowanie po wciśnięciu Power działa.

Czy spalona lampa latarni może uniemożliwiać pozostałe działanie?
Awatar użytkownika
ŁDŁ
Posty: 654
Rejestracja: 21 lis 2013, 09:23
Lokalizacja: Jaktorów
Kontakt:

Re: PS-X800 i problem po transporcie

#2

Post autor: ŁDŁ »

mcemsi pisze:
01 cze 2026, 18:55


Czy spalona lampa latarni może uniemożliwiać pozostałe działanie?
Gdyby latarnia blokowała działanie - nie dało by się używać gramofonu z położoną przed włączeniem płytą na talerzu.
Przelutuj, wymień kondensatory, powinno pomóc. Jeśli nie to trzeba głębiej grzebać, X800 potrafi być upierdliwe, nie więcej niż SL-10 ale potrafi. Zabawa tylko dla hobbystów.
Łukasz Długosz
Naprawa, upgrade, projektowanie audio https://www.facebook.com/ldlelektronika
Ciekawe i trudne przypadki - Zapraszam. Te mniej trudne też :-)
Awatar użytkownika
mcemsi
Posty: 912
Rejestracja: 06 cze 2012, 23:13
Gramofon: PS-X800, PS-X555ES

Re: PS-X800 i problem po transporcie

#3

Post autor: mcemsi »

Żarówka po wymianie zaświeciła ale efektu nadal brak. Teraz mam wrażenie że podczas transportu coś mechanicznego się zacięło.

Po włączeniu jak pisałem wszystko pozornie wygląda normalnie, ramię sie autowyważa i siada na wsporniku. Gdy wcisnę START talerz kreci i ramię sie podnosi ale stoi w miejscu i co ciekawe przez szczelinę po zdjęciu tej metalowej pokrywki w 800 widać że silniczek coś tam kręci , gdy próbuję lewo/prawo to też jakby kręcił. Faktycznie jakby nie było przeniesienia napędu na linkę która ciągnie ramię. Czasem ale to bardzo rzadko ramie ruszy trochę.

Gdy ręcznie przesuwam ramię do środka to pętla linki ślizga się po tym sprzegięłku zaznaczonym czerwoną strzałką poniżej a gdy wracam w prawo to sprzegiełko kręci normalnie tzn widać że linka go prowadzi (albo na odwrót).

sprzegelko.png

Nie wiem może też paski już za luźne? No ale działało - mogą stare paski tak nagle unieruchomić napęd?
Awatar użytkownika
mcemsi
Posty: 912
Rejestracja: 06 cze 2012, 23:13
Gramofon: PS-X800, PS-X555ES

Re: PS-X800 i problem po transporcie

#4

Post autor: mcemsi »

I jest ciąg dalszy i krok do przodu.

Wymiana pasków pomogła w 100% , mechanika ramienia chodzi idealnie :dance:

Pierwsze próby robiły problem bo czasem potrafił sie zapętlić w rowku ale - co nawet instrukcja mówi - wystarczyło poprawić(zwiększyć) nacisk i co chyba jeszcze ważniejsze wypoziomować gramofon i wygląda że jest teraz OK. :handgestures-thumbupleft:

Potestowany jeszcze wzdłuż i wszerz i jedyne co jest teraz jeszcze problemem to za szybko ramię kończy płytę , musiało by tak jeszcze z 1cm dalej pójść do środka bo płyty z krótką dobiegówką nie dokręcą sie do końca. Drop point na poczatku działa idealnie.

Macie panowie pomysł na to? Szukam w serwisowej ale nie widze adjustmentu na to :think:
Awatar użytkownika
mcemsi
Posty: 912
Rejestracja: 06 cze 2012, 23:13
Gramofon: PS-X800, PS-X555ES

Re: PS-X800 i problem po transporcie

#5

Post autor: mcemsi »

... kolejny krok postępu.

Na początku nie zwróciłem uwagi ale podczas przesuwu ramię czasem wydawało dziwne terkoczące dzwięki , ciche ale słyszalne. Myślałem że to zębatki przy silniku ale okazało się że rolka prowadząca linkę która przesuwa ramię jest nieco zdezintegrowana.

Tutaj koleś na VE miał identyczny przypadek ale u mnie padło w innym miejscu.

pulley.png
pulley.png (200.75 KiB) Przejrzano 263 razy

Rolka ma mikrołożysko które sie rozleciało a rolka biła na boki w osi jeżdżąc po całej ośce trzymając sie tylko dzięki naprężeniu linki.
Zreanimowałem kombinując ostro i rolka teraz trzyma się w osi obrotu , hałas ustał i chyba dzieki (?) temu ramię idzie bez problemu do końca dobiegówki. :)

Zostaje mi jeszcze jeden zgrzyt a mianowice poziomowanie po założeniu przeciwwagi na cięższe wkładki. Oryginalnej nie mam (17g) więc duża podkładka + dodatkowa nieco mniejsza które razem dają niecałe 16g zastepują oryginał. Trudno z tego co mam pod reką zsumowac cos co ma dokładnie 17g i będzie pasować aby to założyć na tył ramienia.

Wypoziomować się jako tako da ale nie tak idealnie jak mówi instrukcja chociaż praktycznie wszystko równie jako tako działa poprawnie.

Chodzi o to że gdy opuścimy igłe na płytę i podniesiemy w górę to cała wkładka lekko się przemieszcza na lewo lub prawo a wtedy regulujemy nóżkami aby po podniesieniu nie przesuneła sie w żadną stronę. A tego nie mogę uzyskać. Bez założonej przeciwwagi mogę bez problemu.


Mam wrażenie że ramię jest policzone właśnie na ten 17g oryginał i cokolwiek da się mniej to system poziomowania głupieje , pytanie czy tak jest?
ODPOWIEDZ