Fajny koncert wczoraj widziałem

Tematy wspólne dla wszystkich gatunków muzycznych
samuraj
Posty: 520
Rejestracja: 10 cze 2011, 12:34
Gramofon: Kenwood KD 990
Lokalizacja: Nuneaton UK

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: samuraj » 17 cze 2019, 18:23

To był mój pierwszy raz i niestety nie był idealny jak to w życiu bywa :lol: ( muszę posłuchać Tool w jakiejś sali koncertowej) ale zacznijmy od początku. Jeden dzień w cudowny sposób wyrwany z życiorysu na ostatnim dniu festiwalu Downloud. 4 sceny, dwie pod namiotami, i dwie na powietrzu. Zawiodłem się główną sceną. Strefa dla RIPów - VIPów wydzielona pod sceną więc nie dało się podejść plus środkowy pas od sceny do wieży z akustykiem odgrodzony a bardzo lubię zagnieździć się na środku pod akustykiem. Poza-tym super.
Zwiedzanie zaczęliśmy od Underoath na głównej scenie i sprawdzenia mniejszych pod namiotami - Heart of a Coward i Crystal Lake. Po drodze odpustowe stoiska i jedno z płytami. Tu kupiłem 3 pamiątki czym prędzej udaliśmy się na parking w celu bezpiecznego zdeponowania płyt. A tu ZONK :shock: Z biletem jednodniowym nie można wejść po raz drugi. Po naradzie z managerem i bileterami/ochroną musiałem zostawić w zastaw żonę i dostałem dyspensę na 40 minut. Trochę się spóźniłem ale żonę oddali :shifty:
Czem prędzej na główną scenę a tam Lamb of God. Dalej Dream Theater na scenie drugiej- moim zdaniem najlepiej nagłośnionej i tam już można było podejść gdzie się chciało. Nie słucham ich raczej ze względu na wokal który mi kompletnie nie leży - instrumentalnie genialna kapela! Jak wydali coś instrumentalnie to proszę o cynk, bardzo chętnie zakupie. Po nich Slayer dał fenomenalny show (tradycyjnie już ostatni) i w trakcie przeszliśmy na Tool gdzie brakowało mi miejsca i akustyki. Był bym sam to bym chyba wrócił na Slayer, ale tak też było świetnie.
Jak można tak ustawiać kapele w tym samym czasie?! Barbarzyństwo o jakim nawet Tom Araya nie śpiewa!

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 7221
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: Myszor » 17 cze 2019, 19:08

A nie wiem. Zawsze dyskretnie robię kilka zdjęć na pamiątkę. Nie wystaję jednak z telefonem przez pół godziny nagrywając występ by nie zasłaniać nikomu.

Awatar użytkownika
Ramirez
Posty: 1473
Rejestracja: 17 sty 2016, 14:21
Gramofon: Sony PS-4300

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: Ramirez » 24 cze 2019, 13:09

Ørganek. Wczorajszy fantastyczny koncert pełen energii. Lider i zespół w świetnej formie.
IMG_20190623_223600.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

gk1
Posty: 195
Rejestracja: 11 paź 2016, 20:55

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: gk1 » 28 cze 2019, 17:51

King Crimson wczoraj zagrali w Romie, było przepięknie. Zagrali na trzy perkusje, super to wyszło. Nawet mojej małżonce się podobało :) Ale ona twierdzi, że oni grają jazz tylko nie chcą się do tego przyznać.
Pozdrawiam
Krzysiek

wojtekf
Posty: 334
Rejestracja: 05 wrz 2018, 20:45

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: wojtekf » 29 cze 2019, 00:42

Nigel Kennedy (z zespołem) + Mike Stern zagrali Hendrixa. Oj jak zagrali.

Awatar użytkownika
gravediggie
Posty: 474
Rejestracja: 12 cze 2017, 22:42
Gramofon: SL 7020P
Lokalizacja: Szczecin

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: gravediggie » 09 lip 2019, 10:56

W piątek byłem na koncercie Karola Mossakowskiego i Kwartetu Śląskiego. Koncert odbył się w ramach 55. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej w Kamieniu Pomorskim. Co mam powiedzieć, kunszt muzyków plus akustyka kamieńskiej katedry sprawiły że koncert raczej na długo zapadnie w pamięć. Koncerty festiwalowe odbywają się przez całe lato, w piątki o 19tej.
SL 7020P + MP-110/MMCF10/Dual CV 6020 + CD 1045/Canton Karat 920

Awatar użytkownika
Atman
Posty: 211
Rejestracja: 15 lis 2016, 21:51

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: Atman » 10 lip 2019, 23:55

Cabaret Grey & Marta Raya - Live in Berlin 28.06.19
https://youtu.be/QpOktH9Vk3Y
https://youtu.be/0rttSKAtxDM

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 7221
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: Myszor » 25 lip 2019, 12:46

Ktoś był wczoraj na Śląskim ?
To był mój siódmy koncert Rammstein i kolejny raz zaliczyłem opad szczęki mimo że znam wszystkie tradycyjne triki chłopaków.
Napiszę o tym co mnie zaskoczyło. Faktycznie sprawdzano dokumenty tożsamości i porównywano z nazwiskiem na bilecie.
Nowy sposób na wyciąganie kasy sie niestety upowszechnia.
Po wejściu na płytę zaskoczył mnie ogrom sceny. Prezentowała się groźnie i potężnie.
Potem okazało się że między wielkimi wieżami jeździ ogromny ekran multimedialny oraz winda dla zespołu.
Z tej wysokości zapodali też didżejski set jako wstęp do Deutschland.
Koncert rozpoczął się i zakończył silnym i niespodziewanym wybuchem a zespół zniknął jak kamfora.
Jeśli pierwszym dźwiękiem jaki słyszysz na koncercie jest strzał z armaty to wiedz że będzie grubo :)
Przed koncertem czytałem opinie w necie jakoby Rammstein odchodził powoli od ognia.
Na szczęście okazało się to nieprawdą i w drugiej części koncertu było MORZE ognia.
Do znanego wszystkim fanom spektaklu towarzyszącego piosence Mein Teil chłopaki dodali działo ogniowe. Nie wiem jak to możliwe że pluło jęzorem ognia dokładnie na Flejka a magicznie nie przysmarzyło Paula.
Zresztą każdy jeden utwór był zagrany lub zaaranżowany ciut inaczej niż na płytach. Słychać było że zespół mocno popracował by zaskoczyć fanów.
Nad reżyserką wśród tłumów na płycie była dodatkowa malutka scena na której zespół wykonał (bez instrumentów) wokalną wersję Engel.
Towarzyszyły im dwie urocze pianistki na fortepianach i tysiące latarek i zapalniczek. Można bez ognistych skrzydeł ? Można.
Z wyspy tej chłopaki przedostali się na główną scenę na pontonach (zazwyczaj używali jednego ze sceny) a niosło ich jak zwykle morze ludzkich rąk. W trakcie podróży na jednym pontonie rozwinięto polską flagę z logiem R+ a na drugim flagę tęczową.
Widać sława Białegostoku sięga już daleko. Do sceny dobili jak uchodźcy w punkcie oznaczonym kartką Wilkommen. I już wszyscy wiedzieli że zagrają przebojowy Ausslander. W trakcie utworu Richard ostentacyjnie pocałował Paula by nie było wątpliwości o co chodziło z flagą. No w końcu Liebe ist fur alle da.
Wspaniały multimedialny show towarzyszył utworowi Puppe. Aż ciarki po plecach chodziły.
Takich momentów było bardzo dużo i nie sposób wszystkich opisać. Zaskoczeniem były też nowe kostiumy z diodami led i krótki pokaz choreograficzny.
Koncert trwał 2:15 i chłopaki odwalili perfekcyjną robotę.
Auf wiedersehen mi amor mon cheri... do przyszłego roku w Warszawie. Bilet już oczywiście mam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Enkkidu
Posty: 130
Rejestracja: 21 kwie 2019, 07:31
Gramofon: Technics 1210 mk2
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: Enkkidu » 25 lip 2019, 14:13

Już się nie mogę doczekać Warszawy za rok :D
Technics 1210 mk2 (Technics 270c i Nagaoka 110)
NudaMini
Kenwood Ka-801
Canton LE 400

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 7221
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: Myszor » 25 lip 2019, 15:07

Enkkidu pisze:
25 lip 2019, 14:13
Już się nie mogę doczekać Warszawy za rok :D
Tu zestaw fajnych fotek od kogoś na pierwszej linii ognia. Dosłownie :lol:
https://www.facebook.com/10000079768495 ... 80&sfns=mo

Awatar użytkownika
ojcie_c
Posty: 719
Rejestracja: 06 kwie 2013, 15:46
Gramofon: Technics SL-1200GR
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: ojcie_c » 27 lip 2019, 19:20

Byłem.
Opad szczeny zaliczyłem.
Chrypę przez trzy dni leczyłem - tak gardło zdzierałem w czasie śpiewania.
Każdy fajerwerk czułem na ryju - mimo, że stałem w dość sporej odległości od sceny, przy tej małej, po lewej jej stronie.
Ku mojemu zaskoczeniu okoliczni widzowie na początku nie zajarzyli, że w "Links 2-3-4" trzeba wrzasnąć, jak Till kończy wers słowem "links!!!". Na szczęście szybko się poprawili.
Co do "Engel" plumken piano remix - bardziej chyba do czegoś takiego pasowałoby "Ohne dich"... Tego "jebnięcia" z gitar jednak mi brakowało w tym kawałku.
Poza tym - cud, miód, malina...
Bardzo dobry kolega, mega-hiper-ultra-fan Metalliki, z którym dłuuugo się nie widziałem i który też był na Rammsteinie stwierdził, że był to najlepszy koncert, na jakim był. W jego słowach - "położyli Metę na łopatki".
Dla mnie...
BEST.
METAL.
SHOW.
E V E R !!!!
Technics: SL-1200GR +SL-PG42A +ST-610 + RS-BX707 +Onkyo A 8450 +2xJamo C95

http://czteryzero.wordpress.com <- blog o muzyce, lotnictwie, górach i różnych różnościach. Zapraszam.

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 7221
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: Myszor » 27 lip 2019, 19:59

Dokładnie. Kolega którego siłą przekonałem by się wybrał skwitował "najlepiej wydane trzy stówy w życiu".

wojtekf
Posty: 334
Rejestracja: 05 wrz 2018, 20:45

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: wojtekf » 06 paź 2019, 00:57

Preisner's Music w Tauron Arena.
Najlepiej nagłośniony koncert jaki słyszałem w tym obiekcie, była to premiera nowego systemu nagłośnienia i poprzeczka została postawiona bardzo wysoko.
Do tego Edyta Krzemień, Teresa Salgueiro i Lisa Gerrard. Jeden z najlepszych koncertów, jakie miałem okazję zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć.

Awatar użytkownika
cobra
Posty: 357
Rejestracja: 16 lut 2018, 22:25
Gramofon: PS-T15, GS464
Lokalizacja: W-wa

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: cobra » 09 paź 2019, 22:17

Metallica S&M2 w Multikinie na Ursunowie średnio się udało.
Nagłośnienie poszło z dymem - zwrócili za bilety.
Sony PS-T15 + Nagaoka MP-110 / Shure M75, BUphonoAMP 4.1, Denon DRA-F109, STX F-200n

wojtekf
Posty: 334
Rejestracja: 05 wrz 2018, 20:45

Re: Fajny koncert wczoraj widziałem

Post autor: wojtekf » 09 paź 2019, 22:20

The Sisters of Mercy, Kraków, Klub Studio

Nie wiem czy to kwestia dobrego nagłośnienia czy nowych koncertowych zatyczek ;) – ale wreszcie było słychać Eldritcha. Nie cały czas, ale przynajmniej tam, gdzie nie śpiewał nisko ;)
Dużo energii na scenie, Andrew był wyraźnie mniej zblazowany niż zwykle. Chyba najlepszy koncert Siostrzyczek na jaki trafiłem w ciągu ostatnich 20 lat.