Teddy Wilson Trio & Gerry Mulligan Quartet & Bill Evans - At Newport (1957)
Świetna !!!
Kurcze, muszę mieć winyla
Przepraszam za niedoskonałe tłumaczenie przez AI, ale nie znam angielskiego aż tak dobrze a chciałem poczytac o tym wydaniu z broszurki zameszczonej w płycie CD
Myślę, że to koślawe tlumaczenie warto wam zaprezentować skoro już sam poczytałem o tym wydaniu
"JEST SOBOTNI WIECZÓR, 6 LIPCA 1957 ROKU, NA FESTIWALU JAZZOWYM W NEWPORT. Waszym mistrzem ceremonii lub komentatorem jest Willis Conover, jazzowy głos „Voice of America” i jeden z promulgatorów i rzeczników jazzu bardziej bystrego, elokwentnego
Kwartet Dave'a Brubecka właśnie zakończył znakomity set, a Conover wprowadza, w tej kolejności, perkusistę Specsa Powella, basistę Milta Hintona i niezrównanego pianistę-lidera - Teddy'ego Wilsona. Styl i repertuar są prosto z ery swingu, którą ci mężczyźni uosabiali. Było wiele czystego,swingującego brzmienia, starego Goodman Trio and Quartet. Ci mężczyźni nie są ustalonym zespołem, ale grali razem tak wiele i są tak zgrani, że wszystko idealnie się układa, a zespół jest niemal idealny.
Wraz z tym wyczuwalna jest lekkość. Przenikający dobry finał, głównie dzięki niepohamowanemu dobremu nastrojowi Hintona, uchwyconemu przez
Poweliego i pochłaniającemu nawet dobrze skomponowany styl Wilsona, od którego odeszła większość współczesnych muzyków i który wielu teraz próbuje zaadaptować do swoich ostatnio zamkniętych koncepcji harmonicznych i rytmicznych. Oto prawdziwe brzmienie fortepianu i technika idealnie dopasowana do tego, co artysta chce powiedzieć.
Sam Teddy zapowiada każdy ze swoich utworów, a następnie zaprasza Gerry'ego Mulligana, aby dołączył do tria i wykonał szanowany standard „Sweet Georgia Brown” Mulligana, którego aranżacje w znacznym stopniu utrwaliły koncepcje „cool” szkoły jazzu i którego własny baryton Saksofonizm, zwykle utożsamiany z awangardą, pozwala swoim głębokim korzeniom jazzowym ujawnić się po raz kolejny, improwizując w stylu Bobby'ego Benjamina, This Then i Teddy'ego z basem; Brookmeyer, pięknie Conover Mulligan's the Milt Dave Boys; i powraca z własnym, zorganizowanym Baileyem, puzonem wentylowym. Specyfikacje dla kwartetu: perkusja; pozostawia wprowadzenie bez fortepianu i
Zespół zajmuje się tym, co najważniejsze, sprawiając, że skomplikowane, zaaranżowane figury brzmią spontanicznie, a równie skomplikowane improwizowane figury brzmią jak organiczne części jednolitej, artystycznej kompozycji. Ukazuje również, jak może wyglądać tradycyjny, nowoczesny jazz i jak może wyglądać nowoczesny, tradycyjny jazz, jeśli można tak powiedzieć, z polifonią pojmowaną zgodnie z nowoczesnymi podstawami harmonicznymi i poczuciem zmienności rytmicznej.
Jest też demonstracja introspekcyjnej atmosfery stworzonej za pomocą materiałów jazzowych, jak w powolnym, zamyślonym utworze „My Funny Valentine” i „Utter Chaos”. Temat przewodni Mulligana całkowicie zaprzecza swojemu tytułowi.
TEDDY WILSON był prawdopodobnie najbardziej wpływowym pianistą jazzowym późnych lat 30. ipoczątków lat 40., zyskując światową sławę jako pianista w zespołach kameralnych Benny'ego Goodmana. Byłby onstylistycznym potomkiem Earla Hines, chociaż jego lepsza technika pozwalała mu
grać bardziej płynny i powściągliwy rodzaj jazzu, bardziej adaptujący się do rozwijającego sięstylu jazzowego. Miał pewne wspólne punkty
z nieżyjącym już Artem Tatumem, ale te punkty mogłybyć osiągnięte niezależnie.
Wilson urodził się w Austin w Teksasie w 1912 roku i zdobył gruntowne wykształcenie na kilku wydziałach muzycznych w college'ach. W latach 30. grał z kilkoma dużymi zespołami, w tym Armstronga i Benny'ego Cartera. W latach 35. dołączył do Goodman Trio, pierwszego
wybitnego zespołu „mieszanego”. Na początku lat 40. prowadził własny zespół w Cafe Socicty, a następnie zajął się radiem i nauczaniem.
GERRY MULLIGAN, urodzony w Nowym Jorku w 1927 roku, jest „żywym ogniwem”. W swojej pracy nieustannie przypomina publiczności, że współczesny jazz rozwinął się poza tradycyjnym jazzem. Ponadto, jego obecność w jakimkolwiek zespole jazzowym grającym jam session jest pełnym ubezpieczeniem przed chaosem i anarchią. Gerry natychmiast przejmuje rolę jednoczenia, wzmacniania i napędzania wydarzeń
za pomocą riffa tu i tam, kontrlinii, zmiany dynamiki lub czegokolwiek
innego, co wpadnie mu do głowy w jego błyskotliwym, płodnym umyśle.
W tym względzie znalazł swój idealny dom, gdzie współpracownik Mulligan i wybitny katalizator w staniu się oryginalnym zespołem Brookmeyera, muzyk jazzowy, ma wielu inspiracji, którzy również byli w stanie zdmuchnąć wiele okazji. Nie pozostawił nikogo, oprócz Reda Nicholsa, samego mistrza trudnej, małej polifonii grupowej i jednegoz prawdziwych pionierów modernizmu w latach 20. Jego znaczący wkład rozpoczął się w
1948 roku, kiedy połączył siły z Milesem Davisem i Gilem Evansem oraz Johnem Lewisem, aby stworzyć niezwykłe partytury, które Davis skomponował dla Capitol i którym przypisuje się ustanowienie „cool” idiomu.
To właśnie w 1942 roku po raz pierwszy zaczął eksperymentować ze swoim kwartetem bez fortepianu (sam gra na fortepianie, gdy jest to konieczne).
Jego pierwotny trębacz, Chet Baker, ostatecznie został zastąpiony przez Brookmeyera.
Mulligan, aranżer, pracował dla Stana Kentona, Claude'a Thornhilla, Elliota
Lawrence'a i innych."
Notatki Billa Simona
Thorens TD160B MkII, Jelco 750D, Ortofon Jubilee, AT-OC9ML/II, Gold Note PH-10 + PSU-10,Burmester 870, Mark Levinson No 27.5 ,Loudspeakers Manufacturer