Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Głośniki w kolumnach i inne słuchawki
Awatar użytkownika
zoombie
Posty: 1028
Rejestracja: 06 maja 2013, 21:36
Lokalizacja: Dublin

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: zoombie » 08 maja 2013, 22:53

Mam dylemat. W moich Altusach 140 sparciało zawieszenie membrany głośnika niskotonowego. Niestety, gdy wcześniej stało się to w pierwszej kolumnie, akurat w tym czasie było brak kasy, by zrobić to w obu kolumnach (wiem - błąd!). Opcje na dziś są takie:
1 - wymienić zawieszenie GDN w drugiej kolumnie, ale sam się boję, a koszt wymiany przez "magika" zbliżony do ceny nowego głośnika, a ten chyba sam dałbym radę wymienić; dodatkowo nie mam pewności, że zawieszenie będzie takie samo jak już wymienione (też wymieniał "magik", więc nie wiem skąd je wziął) co może mieć istotny wpływ na jakość słuchania ...
2 - wymienić na oryginalnie stosowane w tych zestawach GDN 30/60/1 - koszt 125 PLN za sztukę + porto
3 - wymienić na polecane na niektórych forach jako lepsze zamienniki STX GDN-30/100/8 SC - koszt 82 PLN za sztukę + porto
Oczywiście, jakbym teraz wymieniał głośniki, to jednocześnie oba.

Macie jakieś doświadczenia? Co byście poradzili? Oczywiście poza wymianą całych zestawów, bo to, póki co nie wchodzi w grę, raz - ze względów sentymentalnych, dwa - na chwilę obecną również ze względów finansowych.

Awatar użytkownika
vinylpiotrek
Posty: 2197
Rejestracja: 12 lip 2012, 20:51
Lokalizacja: Łódź

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: vinylpiotrek » 08 maja 2013, 23:00

zoombie pisze:na chwilę obecną również ze względów finansowych.
A 250 + porto wpakować w te, to wchodzi w grę finansowo?
Sprzedając te i dokładając te 270 zł możesz mieć wytaźnie lepsze kolumny.
No chyba, że:
zoombie pisze:ze względów sentymentalnych
To jest absolutnie decydujące.
Obrazek

Awatar użytkownika
Winters
Posty: 2801
Rejestracja: 10 kwie 2011, 11:29
Lokalizacja: prawie Łódź

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: Winters » 08 maja 2013, 23:03

Wymień zawieszenie w obydwu, np. w Umifonie.
Inwestowanie w te kolumny z ekonomicznego/odsłuchowego punktu widzenia nie ma sensu, ale jeżeli chodzi o sentyment to już tylko Twoja decyzja.
A już ładowanie STXów to pomysl beznadziejny.
DIOMEDES KATO

Awatar użytkownika
zoombie
Posty: 1028
Rejestracja: 06 maja 2013, 21:36
Lokalizacja: Dublin

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: zoombie » 08 maja 2013, 23:12

vinylpiotrek pisze:Sprzedając te i dokładając te 270 zł możesz mieć wytaźnie lepsze kolumny.
A za ile mogę sprzedać uszkodzone, a w dodatku nie najlepiej wyglądające (mają swoje lata i cały czas w użyciu) kolumny? Nie do końca jestem przekonany, czy rzeczywiście byłbym w stanie dokładając 270 PLN do tego, co bym uzyskał ze sprzedaży, nabyć coś istotnie lepszego ....
Ale dziękuję za opinie.
Również Wintersowi.
Temat jest do przemyślenia, decyzja jeszcze nie podjęta.

pawel0777
Posty: 344
Rejestracja: 24 wrz 2011, 00:34

Re: Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: pawel0777 » 08 maja 2013, 23:29

Jak nie masz dwóch lewych rąk i posiadasz odrobinę zdolności manualnych bez problemu wymienisz to we własnym zakresie. Bez dodatkowych kosztów i udziału mniej lub bardziej specjalistycznych firm.
Dokładny opis znajdziesz tu: http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewto ... highlight= .Nie ma sensu tworzyć nowych instrukcji tam masz wszystko dobrze opisane.

Awatar użytkownika
Winters
Posty: 2801
Rejestracja: 10 kwie 2011, 11:29
Lokalizacja: prawie Łódź

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: Winters » 08 maja 2013, 23:38

Ja jestem zdania, że nawet za 250 PLN można nabyć coś wyraźnie lepszego.
DIOMEDES KATO

Awatar użytkownika
zoombie
Posty: 1028
Rejestracja: 06 maja 2013, 21:36
Lokalizacja: Dublin

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: zoombie » 09 maja 2013, 08:04

Dzięki pawel0777, myślałem i czytałem już trochę o tym i może się zdecyduję, dwie stówki piechotą nie chodzą :)

@Winters - na razie nie mam kompletnie rozeznania, co można kupić za 250 PLN, jak dotąd nie brałem tej opcji pod uwagę, więc nawet nie próbowałem rozpoznawać. Póki co, chyba faktycznie spróbuję samodzielnie wymienić zawieszenie, faktem jest, że nie święci garnki lepią :) Bo jakoś do wymiany całych kolumn jeszcze nie dojrzałem, choć nie wykluczam całkowicie takiej opcji w przyszłości.

Awatar użytkownika
zoombie
Posty: 1028
Rejestracja: 06 maja 2013, 21:36
Lokalizacja: Dublin

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: zoombie » 27 maja 2013, 09:39

No więc jednak trochę inwestuję w te kolumny, Zanim dojdzie do mnie zawieszenie do basów wymieniłem wysokotonowe na GDWT 9/100/FP i zamiast jednego wielkiego jazgotu zacząłem słyszeć pojedyńcze uderzenia w talerze :) :D (nie wiem tylko, czy jest to zasługa lepszej charakterystyki nowych głośników - przynajmniej teoretycznie przenoszą wyższe częstotliwości, czy już dość mocnego zużycia starych - jakby nie było, mają coś koło 20 lat,albo i lepiej ...).

A przy okazji ciekawostka (przynajmniej jak dla mnie). Przewody do głośników w obu kolumnach były podłączone odwrotnie: to znaczy jak w jednym biały szedł do lewego zacisku, a czarny do prawego, to w drugim było dokładnie odwrotnie .... Hmm.... Nie sprawdzałem jak są podłączone do zwrotnic (może też odwrotnie), ale spodziewałbym się jednak, że w obu kolumnach głośniki będą podłączone tak samo ....

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 33696
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: Wojtek » 27 maja 2013, 10:20

zoombie pisze:czy już dość mocnego zużycia starych - jakby nie było, mają coś koło 20 lat,albo i lepiej ...).
Pogadaj z tymi co użytkują 40to czy 50cio letnie kolumny i nie mają takich kłopotów ;)
Tonsil to Tonsil.
zoombie pisze:A przy okazji ciekawostka (przynajmniej jak dla mnie). Przewody do głośników w obu kolumnach były podłączone odwrotnie: to znaczy jak w jednym biały szedł do lewego zacisku, a czarny do prawego, to w drugim było dokładnie odwrotnie .... Hmm.... Nie sprawdzałem jak są podłączone do zwrotnic (może też odwrotnie), ale spodziewałbym się jednak, że w obu kolumnach głośniki będą podłączone tak samo ....
Kłaliti konekszyn :D
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
lubon124
Posty: 11
Rejestracja: 19 kwie 2013, 13:10

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: lubon124 » 27 maja 2013, 17:58

Moim zdaniem sprzedaj altusy.. pewnie dużo nie weźmiesz ale jak dołożysz jeszcze kilka zł i kupisz nawet stare kolumny pionnera to wierz mi że lepiej zagrają niż bum-cyk-altus :P
Kilka dni temu zdobyłem 2 pionnery cs-787 i 2 jakieś hennel. w porównaniu do naprawianych tonsili to one GRAJĄ a nie katują :)
Kolumny: STX F360n oraz Phillips
Wzmacniacz: JVC A-K11 i DIY do phillipsów
Gramofon: Bernard GS434(za jakiś czas do zmiany bo to dziad straszny)
Deck: JVC KD-A33
CD: Phillips CD721
do tego kilka ciekawych vinyli :)

Awatar użytkownika
zoombie
Posty: 1028
Rejestracja: 06 maja 2013, 21:36
Lokalizacja: Dublin

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: zoombie » 27 maja 2013, 19:46

Tak, wiem, wiem, już wiem, że to zadaje się, że najsłabszy element mojego toru. Więc kiedyś je wymienię, ale na razie chcę sprawdzić co się da z nich wyciągnąć.

Właśnie zrobiłem mały test z wykorzystaniem tzw. kasety demonstracyjnej ZRK i już wiem na pewno, że wysokotonowe są podłączone w przeciwfazie (basy i średnie w dół, soprany na maksa i jest odwrotnie, niż powinno być, przy pozostałych ustawieniach tonów jest OK, więc basowe i średniotoowe są podłączone dobrze). Tylko mam dylemat - w której kolumnie zamienić połączenie? Bo o ile się nie mylę, to powinny być w zgodnej fazie z pozostałymi głośnikami w danej kolumnie. Ale czy da się to sprawdzić bez spoglądania na zwrotnicę?

Awatar użytkownika
dalmatyn
Posty: 199
Rejestracja: 30 sty 2012, 09:07
Gramofon: Grundig PS3500
Lokalizacja: Stolica Rockandrolla

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: dalmatyn » 27 maja 2013, 20:00

Poszukaj na elektrodzie. Tam jest skarbnica wiedzy o polskich sprzętach. Nie wiem jakie są zwrotnice w altusach, ale czasem w kolumnach jeden z głośników jest w przeciwfazie, nie ma reguły.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
vinylpiotrek
Posty: 2197
Rejestracja: 12 lip 2012, 20:51
Lokalizacja: Łódź

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: vinylpiotrek » 27 maja 2013, 20:02

Wojtek pisze:Tonsil to Tonsil.
Tonsil skończył się około 1973r :P
Obrazek

Awatar użytkownika
zoombie
Posty: 1028
Rejestracja: 06 maja 2013, 21:36
Lokalizacja: Dublin

Re: Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: zoombie » 28 maja 2013, 11:40

dalmatyn pisze:Poszukaj na elektrodzie. Tam jest skarbnica wiedzy o polskich sprzętach. Nie wiem jakie są zwrotnice w altusach, ale czasem w kolumnach jeden z głośników jest w przeciwfazie, nie ma reguły.
Dzięki, znalazłem. Średniotonowy jest w przeciwfazie do niskotonowego i wysokotonowego, co wynika choćby z konstrukcji zwrotnicy. I znalazłem coś, co mnie bardziej interesowało, czyli kolory przewodów:
Czerwony - Zasilanie
Zielony - Bas
Niebieski - Średniotonowy
Czarny - Wysokotonowy
Brązowe - Regulacja Wysokotonowego
Zółte - regulacja średniotonowego
Białe to minusy
I to by się zgadzało (do GDWT idą czarny i biały).

I żeby oddać honor a'propos "Kłaliti konekszyn", to zamienione przewody są w kolumnie, która swego czasu była na regeneracji głośników :evil: :twisted:

Awatar użytkownika
Majale
Posty: 24
Rejestracja: 19 lut 2011, 09:21
Lokalizacja: Warszawa

Altus 140 - naprawiać zawieszenie czy nowe głośniki

Post autor: Majale » 30 maja 2013, 21:11

A jak poszperasz na elektrodzie, to znajdziesz opisy, jak w prosty sposób można poprawić dźwiek w Altusach. Na początek wystarczy wymienić okablowanie wewnętrzne, te cienkie druciki na konkretniejszy przekrój i popracować nad wytłumieniem. Sam spróbowałem i to działa, w Altusach 70. Prywatnie mam inne kolumny, ale od czasu do czasu słucham tych Altusów i jakoś nie jestem skłonny do wieszania na nich psów.