No ale gdyby to zrobiła Rosja...
Demokrata Trampek tako rzekł do świata -
"Zdecydujemy teraz o dalszych działaniach w sprawie przywództwa w Wenezueli" - " nie można pozwolić, by miejsce pojmanego Nicolasa Maduro zajęła osoba podobna do niego".
Tłumacząc po ludzku - posadzimy tam swoją marionetkę.
A dlaczego, ano dlatego
bo -
"stwierdził, że po schwytaniu Maduro USA bardziej zaangażują się w przemysł wydobywczy w Wenezueli. - Mamy największe firmy naftowe na świecie i zamierzamy być w to bardzo zaangażowani - ogłosił."
Nie potrzeba Polamu...i bez niego Wszystko Jasne.