Wzmacniacze Sansui.

Żeby nie było za cicho
Leliwa
Posty: 2
Rejestracja: 14 sty 2022, 08:53

Re: Wzmacniacze Sansui.

#16

Post autor: Leliwa »

Witam Kolegów.

Miło było przeczytać Wasze opinie o wzmacniaczach Sansui. Były to opisy starszych sprzętów.
Jeżeli szukamy wzmacniacza Sansui, jedynie kilka amplitunerów typu DB xxxx i starsze AU 2000 czy podobne, mogą spełnić oczekiwania.
Jednak są to konstrukcje stare i zwykle wymagające recapingu. Ktoś , kto poszukuje wzmacniacza szybkiego, dynamicznegi i czystego w graniu, bez podbarwień pasma, powinien poszukać modeli serii Alpha. Są trzy serie Alpha, 607 , 707 i 907. Po nich następują literki. Pierwsze modele nie miały literek po x07 i to najwcześniejsze egzemplaże. Następnie były I , L , l Extra, DR, KX, XR,MR,NRA i był jeszcze model 907 MOS Limited oraz AU 07.
Jeżeli miały by napędzać małe kolumny czy monitory, seria 607 wystarczy, 707 to tacy ciut mocniejsi bracia, seria 907 to już inna liga, mocna, i niestety droga . Model 907 XR jest takim egzemplażem dla ,,purystów,, bo nie ma regulacji tonów. modele 707XR i 607XR mają. Ze słabszej niejako serii 607 polecał bym NRA, lub NRA II bo i taki był. Oba mimo ,, najniższej ,, serii grają bardzo zacnie. Sansui progukowało też końcówki mocy i dedykowane pre. Tu też polecał bym nowsze a nie leciwe serie.
Wadą niejako Sansui jest ich cena na rynku wtórnym, bo prawdziwa manufaktura już nie istnieje. Po rynku krążą chińskie wypusty z marką Sansui, bo niestety właściciel odsprzedał prawa do znaku firmowego i marki Chińczykom. Nie polecał bym jednak Chińskich ,,specjałów,, . Szkoda pieniędzy. Na naszych portalach pojawiają się w dużej ilości Sansui różnej maści. Wiele tych sprzętów to niestety tani szajs. Przykładem był niedawno Sansui 211- gramofon, który ubrano w złocenia, i próbowano opchnąć za 1900 zł, kiedy to bardzo prymitywny plastikowy wydmuszek. Z gramofonów Sansui polecał bym serię SR 222 z wydania I do III, dobre ramię, model zaprojektowany dla Sansui przez Micro Seiki. Starsze SR 212, 313, Nie polecam XP 99 z powodu kiepskiego ramienia i nietypowego headshel-a. Ma świetny napęd stabilizowany magnetycznie, dwa silniki liniowe ze sprzęgiem. Był też b. dobry SR 999 ale koszmarnie drogi.
Ogólnie były tu już polecane lokalne Fora o Sansui, jednak jest sporo osób na nich, których wiedza oparta jest na ulotkach a nie doświadczeniu, trzeba czytać uważnie z dozą ostrożności.

Pozdrawiam Kolegów.
Awatar użytkownika
pawelgrab
Posty: 1491
Rejestracja: 27 gru 2019, 14:36

Re: Wzmacniacze Sansui.

#17

Post autor: pawelgrab »

TEMAT WĄTKU "Re: Wzmacniacze Sansui"
Leliwa pisze:
22 sty 2022, 14:17
Jeżeli szukamy wzmacniacza Sansui, jedynie kilka amplitunerów typu DB xxxx i starsze AU 2000 czy podobne, mogą spełnić oczekiwania.
Leliwa pisze:
22 sty 2022, 14:17
Z gramofonów Sansui polecał bym serię
sorry ale :think: o co kaman :think:
Leliwa pisze:
22 sty 2022, 14:17
Ogólnie były tu już polecane lokalne Fora o Sansui, jednak jest sporo osób na nich, których wiedza oparta jest na ulotkach a nie doświadczeniu, trzeba czytać uważnie z dozą ostrożności.
:?:
Leliwa pisze:
22 sty 2022, 14:17
Na naszych portalach pojawiają się w dużej ilości Sansui różnej maści. Wiele tych sprzętów to niestety tani szajs. Przykładem był niedawno Sansui 211- gramofon
:character-oldtimer: :character-spamcan:
luxman pd282 , schiit mani , kenwood ka-405 , kt-413 , kx-550 , harman kardon cd hd3700 , onkyo sc-60 mk II
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 44689
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wzmacniacze Sansui.

#18

Post autor: Wojtek »

Wymienione "polecane" wzmacniacze również są już "stare", tyle tylko że nowsze od wcześniej omawianych :morda:
A ceny trzymają nie dlatego że fabryki już nie ma tylko że są to sprzęty o dobrej renomie i coraz rzadsze.
W PL szczególnie - ludzie kojarzą Technics, Pioneer, Denon czy Marantz nawet, ale Sansui?
A to dlatego że nigdy za wiele tego nie było u nas, nawet w 90's.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
Awatar użytkownika
Merrick
Posty: 2384
Rejestracja: 22 sie 2016, 22:02
Gramofon: Thorens TD-160 Super
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

Re: Wzmacniacze Sansui.

#19

Post autor: Merrick »

Wojtek pisze:
23 sty 2022, 00:10
W PL szczególnie - ludzie kojarzą Technics, Pioneer, Denon czy Marantz nawet, ale Sansui?
Coś w tym jest. Słyszałem wiele
Wojtek pisze:
23 sty 2022, 00:10
Technics, Pioneer, Denon czy Marantz
ale nigdy w życiu nie słyszałem żadnego Sansui :(
Thorens TD-160 Super, SME Series III, OM 30 -> Staccato OS-> Dyskretniok -> Hafler DH-100, Hafler DH-220, Dynaudio Audience 40

https://www.discogs.com/user/Merrick-Pl/collection
Leliwa
Posty: 2
Rejestracja: 14 sty 2022, 08:53

Re: Wzmacniacze Sansui.

#20

Post autor: Leliwa »

Witam.

Nie pisałem jako spam.
Fabryki Sansui fakt, już nie ma, ale nadal jest tam fabryka transformatorów. To jedyna produkcja, jakiej nie wyzbył się dawny właściciel Sansui.
Hashimoto, bo pod takim brandem były i są produkowane. Były i są równie dobre jak trafa Tamury. To lampowcy pewnie wiedzą.
Jak ktoś nie słyszał, Sansui nie wie co to za sprzęt. Nie piszę tu o starszych modelach a właśnie serii Alpha i to od numerów 607, 707 a najlepiej 907.
Nie zawracam Kolegom głowy.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Merrick
Posty: 2384
Rejestracja: 22 sie 2016, 22:02
Gramofon: Thorens TD-160 Super
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

Re: Wzmacniacze Sansui.

#21

Post autor: Merrick »

Leliwa pisze:
23 sty 2022, 19:13
Nie pisałem jako spam.
Żaden spam. Czytałem twoje spostrzeżenia. Interesujące
Thorens TD-160 Super, SME Series III, OM 30 -> Staccato OS-> Dyskretniok -> Hafler DH-100, Hafler DH-220, Dynaudio Audience 40

https://www.discogs.com/user/Merrick-Pl/collection
Rudinho
Posty: 873
Rejestracja: 22 sty 2021, 18:53
Gramofon: Micro Seiki DD-7
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wzmacniacze Sansui.

#22

Post autor: Rudinho »

Fajny wpis Leliwa. Czytałem kiedyś sporo o Sansui i w Twoim krótkim wpisie zawarte jest sporo wiadomości. Jak ktoś będzie chciał się dowiedzieć więcej to może poczytać o konkretnych modelach. Ja uważam, że to kawał marki.
Sony PS-X75 [Empire 4000] // Restek Tensor // Restek Vector // preamp klon Audio Note by MISSE // Infinity RS II

Micro Seiki DD-7 [Ortofon 2m Black] // NAD 160A // Buphono // Monitor Audio Silver 6G 200
Rudinho
Posty: 873
Rejestracja: 22 sty 2021, 18:53
Gramofon: Micro Seiki DD-7
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wzmacniacze Sansui.

#23

Post autor: Rudinho »

Merrick jak będziesz miał okazję to koniecznie posluchaj. Warto.
Sony PS-X75 [Empire 4000] // Restek Tensor // Restek Vector // preamp klon Audio Note by MISSE // Infinity RS II

Micro Seiki DD-7 [Ortofon 2m Black] // NAD 160A // Buphono // Monitor Audio Silver 6G 200
32lysy
Posty: 546
Rejestracja: 02 sty 2017, 02:21
Gramofon: Technics D202, Q202
Lokalizacja: Szczecin

Re: Wzmacniacze Sansui.

#24

Post autor: 32lysy »

Mam AU 907 Extra. Brzmi rewelacyjnie zwłaszcza że kupiłem u źródła z kosztem całkowitym około 3000 zł (u nas taka cena w zasadzie nie występuje)
Nie słyszałem alfy ale opinie w internecie mówią że brzmi bardziej nowocześnie jak wzmacniacze z początku lat 90-tych, wiec kwestia preferencji i gustu. No i różnica w latach produkcji jest nieznaczna wiec tak jak wyżej Wojtek napisał obie serie już są stare. Różnica miedzy starym sprzętem i innym starym jest taka ze w moim starym nie trzeszczy żaden potek czy przycisk mimo ze wzmacniacz ma już prawie pół wieku :) Ciekawe czy te robione w erze gdzie księgowy a nie inzynier decydował o materiałach i elementach elektroniki, tez tak będą miały po pięćdziesięciu latach :)
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 44689
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wzmacniacze Sansui.

#25

Post autor: Wojtek »

Jakiś serwis robiłeś czy nie było potrzeby?
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
Awatar użytkownika
Jaculek
Posty: 2321
Rejestracja: 27 cze 2012, 08:57
Gramofon: Dual 704, 721
Lokalizacja: Świętochłowice

Re: Wzmacniacze Sansui.

#26

Post autor: Jaculek »

32lysy pisze:
wczoraj, 19:30
ze w moim starym nie trzeszczy żaden potek czy przycisk mimo ze wzmacniacz ma już prawie pół wieku :) Ciekawe czy te robione w erze gdzie księgowy a nie inzynier decydował o materiałach i elementach elektroniki, tez tak będą miały po pięćdziesięciu latach
Jeżeli nie jest zapsikany Kontaktem albo nie został przeserwisowany, to jest to naprawdę niespotykany wynik.
Analog: Dual 704&721+DenonDL301&305/ShureV15III/Dual M20E/OrtofonMC-20>HeadamP>PreamPDP>DH-101>DH-220>Monitor Audio RX6/Beyerdynamic DT 880
Cyfra: Arcam FMJ CD17/Malinka>Fiio K11 R2R
32lysy
Posty: 546
Rejestracja: 02 sty 2017, 02:21
Gramofon: Technics D202, Q202
Lokalizacja: Szczecin

Re: Wzmacniacze Sansui.

#27

Post autor: 32lysy »

Jaculek pisze:
dzisiaj, 09:28
32lysy pisze:
wczoraj, 19:30
ze w moim starym nie trzeszczy żaden potek czy przycisk mimo ze wzmacniacz ma już prawie pół wieku :) Ciekawe czy te robione w erze gdzie księgowy a nie inzynier decydował o materiałach i elementach elektroniki, tez tak będą miały po pięćdziesięciu latach
Jeżeli nie jest zapsikany Kontaktem albo nie został przeserwisowany, to jest to naprawdę niespotykany wynik.
Wzmacniacz chyba gdzieś wegetował nie używany. Gniazda rca matowe, front z lekkim nalotem, Niemal wszystkie potencjometry i przełączniki trzeszczały. Miałem na serwis wysyłać. Odświeżyłem tylko wizualnie i zacząłem użytkować. Po kilku dniach zauważyłem że volume przestał szumieć. Pobawiłem się kręceniem pozostałych w obie strony i jak reką odjął. Sam nie wierzyłem jak to możliwe. Tłumaczę to sobie nie zużyciem a zastaniem nie używanego sprzętu. Możesz wierzyć lub nie ale sam nie rozumiem tego. Do tej pory jak potek zaczynał trzeszczeć to najczęściej kontakt załawiał sprawę czasem na dłużej a czasem tylko tymczasowo i musiałem oddać na wymianę. Tutaj zaskoczenie i miła niespodzianka, bo zostało niemało kasy, które miałem już z góry przewidziane przy zakupie na ewentualny serwis
Awatar użytkownika
ŁDŁ
Posty: 622
Rejestracja: 21 lis 2013, 09:23
Lokalizacja: Jaktorów
Kontakt:

Re: Wzmacniacze Sansui.

#28

Post autor: ŁDŁ »

32lysy pisze:
dzisiaj, 16:34
Do tej pory jak potek zaczynał trzeszczeć to najczęściej kontakt załawiał sprawę czasem na dłużej a czasem tylko tymczasowo i musiałem oddać na wymianę. Tutaj zaskoczenie i miła niespodzianka, bo zostało niemało kasy, które miałem już z góry przewidziane przy zakupie na ewentualny serwis
Przełączniki mają pewien rodzaj mechanizmu samoczyszczącego, ślizgający się styk wytrze sobie ścieżkę w korozji i łączy lepiej.
Trzaski powstają jak przez potencjometr czy przełącznik płynie prąd stały, on najczęściej wynika albo z błędu konstrukcyjnego albo z upływności kondensatorów sprzęgających - ta zaś zmaleje jeśli wzrost wynikał w długiego okresu nieużywania i poprawy można się spodziewać.
Pewna część dobrych sprzętów nie trzeszczy a wady przełączników widać przy pomiarze zniekształceń. Delikatna warstwa tlenku czy siarczku na styku robi za nieliniową oporność czy nawet ma własności półprzewodzące. Pojawiają się zmieniające się zniekształcenia przy ruszaniu przełącznikiem a trzasków nie słychać. Porządne mechaniczne czyszczenie, którego to najbardziej z całego serwisowego świata nie lubię - bo prostuje mózg, męczy oczy i zabiera najwięcej czasu na stole, potrafi dać zauważalne rezultaty i dźwiękowo i pomiarowo, świat byłby piękny gdyby nie przełączniki ;-).
Jeśli jednak nie przeszkadza nie ma się czym przejmować tylko słuchać a serwis odłożyć kiedy pojawią się większe problemy.
Łukasz Długosz
Serwis i projektowanie elektroniki, także audio https://www.facebook.com/ldlelektronika
Prawo Hofstadtera mówi: skomplikowana czynność zawsze zajmie więcej czasu niż zaplanowano także jeśli planując brano pod uwagę prawo Hofstadtera.
32lysy
Posty: 546
Rejestracja: 02 sty 2017, 02:21
Gramofon: Technics D202, Q202
Lokalizacja: Szczecin

Re: Wzmacniacze Sansui.

#29

Post autor: 32lysy »

ŁDŁ pisze:
dzisiaj, 18:44
32lysy pisze:
dzisiaj, 16:34
Do tej pory jak potek zaczynał trzeszczeć to najczęściej kontakt załawiał sprawę czasem na dłużej a czasem tylko tymczasowo i musiałem oddać na wymianę. Tutaj zaskoczenie i miła niespodzianka, bo zostało niemało kasy, które miałem już z góry przewidziane przy zakupie na ewentualny serwis
Przełączniki mają pewien rodzaj mechanizmu samoczyszczącego, ślizgający się styk wytrze sobie ścieżkę w korozji i łączy lepiej.
Trzaski powstają jak przez potencjometr czy przełącznik płynie prąd stały, on najczęściej wynika albo z błędu konstrukcyjnego albo z upływności kondensatorów sprzęgających - ta zaś zmaleje jeśli wzrost wynikał w długiego okresu nieużywania i poprawy można się spodziewać.
Pewna część dobrych sprzętów nie trzeszczy a wady przełączników widać przy pomiarze zniekształceń. Delikatna warstwa tlenku czy siarczku na styku robi za nieliniową oporność czy nawet ma własności półprzewodzące. Pojawiają się zmieniające się zniekształcenia przy ruszaniu przełącznikiem a trzasków nie słychać. Porządne mechaniczne czyszczenie, którego to najbardziej z całego serwisowego świata nie lubię - bo prostuje mózg, męczy oczy i zabiera najwięcej czasu na stole, potrafi dać zauważalne rezultaty i dźwiękowo i pomiarowo, świat byłby piękny gdyby nie przełączniki ;-).
Jeśli jednak nie przeszkadza nie ma się czym przejmować tylko słuchać a serwis odłożyć kiedy pojawią się większe problemy.
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Czyli z moją głowa wszytko OK. Już się martwiłem że mnie jakies audio voo doo dopadło :) Pozdrawiam
ODPOWIEDZ