Jakość tłoczenia to jest jakaś masakra, są chlubne wyjątki ale z moich zakupów to prawie 1/4 leci na wymianę. Ostatnio zakupiłem płyty m.in. Greenday, The Cranberries, AC/DC (3 albumy). Dwa pierwsze wydawnictwa trzaski i smażenie nawet po myciu, odesłane na wymianę i te które wróciły są trochę lepsze, na tyle że nie przeszkadza w słuchaniu.
Najgorzej wygląda moim zdaniem sprawa płyt w kopertach papierowych, zazwyczaj są jakieś trzaski i smażenie.
Wydawało mi się, że prawie 100 lat od wynalezienia tego formatu muzycznego można by oczekiwać, że jakość tłoczenia jest dopracowana do perfekcji a tu takie kwiatki co rusz obalają tą opinię.
Kiepska jakość nowych płyt.
-
zielmar
- Posty: 21
- Rejestracja: 11 kwie 2025, 19:06
- Wojtek
- Administrator
- Posty: 45108
- Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Kiepska jakość nowych płyt.
Ja od dawien dawna nie kupuję wznowień starych albumów. Nie ma to sensu, z nielicznymi wyjątkami.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
Wsparcie finansowe forum