Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Czyścimy i dbamy o naszą kolekcję
Awatar użytkownika
Fl3t05
Posty: 55
Rejestracja: 05 paź 2020, 13:27
Gramofon: mam
Lokalizacja: Kraków

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: Fl3t05 » 09 sty 2021, 23:01

Mowa o zwykłych czy gatefoldach? Bo zwykle są jak najbardziej spoko dla mnie, natomiast 'mleczność' przeszkadza mi w gatefoldach (i widoczna jest od razu, nie po kilku latach :))

Awatar użytkownika
AudioAdrian
Posty: 119
Rejestracja: 01 gru 2020, 11:59
Gramofon: Metz TX 4963
Lokalizacja: Kalisz

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: AudioAdrian » 09 sty 2021, 23:08

Zwykłe, zwykłe o grubości 0.04 :)

Awatar użytkownika
eu4yaon
Posty: 3501
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:21
Gramofon: SL-Q2
Lokalizacja: Górny Śląsk

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: eu4yaon » 10 sty 2021, 08:25

AudioAdrian pisze:
09 sty 2021, 22:55
mleczne
Te cienkie nie robią się mleczne ale za to szeleszczą :D
Pioneer PL 50L II + Hana EH + Husariaa v2 + Atoll IN 100SE + JBL TLX8

Awatar użytkownika
pan_winyl
Posty: 1835
Rejestracja: 30 sty 2012, 06:04
Gramofon: Telefunken S800 HiFi
Lokalizacja: Kraków

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: pan_winyl » 11 sty 2021, 10:57

AudioAdrian pisze:
09 sty 2021, 22:55
Ubrałem wszystko w folie 0.04 od TDK Opakowania
No dokładnie - mam takie same, w sensie grubości - cieniutkie. U mnie niestety się świecą. Najstarsze mają po 8 lat i nie ma na nich śladu zmatowienia. część nosi ślady otarć ale generalnie jest spoko.
Elac Miracord 750 Mark II + Philips GP 400 MKII

Kenwood KR 6050 / Kenwood Kr 5400
Kenwood DVF 8100
Onkyo Integra 2066

Radio Silva Stereo Console / Irel
Telefunken L55

Awatar użytkownika
RadTang
Posty: 2620
Rejestracja: 10 paź 2017, 11:19
Gramofon: Technics SL-D303
Lokalizacja: Karczew pod Warszawą

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: RadTang » 11 sty 2021, 11:22

U mnie potrafią się zagiąć na rogach ale to chyba kwestia tych boksów do przechowywania płyt. Same okładki są nienaruszone, w takim stanie w jakim je kupiłem. Nie wiem czy warto zmieniać zewnętrzne okładki ale wewnętrzne na pewno wymienię na te od TDK Opakowania bo mi się sprawdzają. Czego nie mogę powiedzieć o tych bodanowskich w każdym przypadku... Nie chcę mieć takiego przypadku, że mi się folia odciśnie na płycie... Albo zmatowienia / zeszklenia. Tu najbardziej żałuję Kult - Posłuchaj to do ciebie - na szczęście płyta gra nieźle a i muzyka mi się spodobała. ;)

A tak mam przynajmniej w jednym przypadku. :( Np. https://www.discogs.com/Wadim-Brodski-B ... se/2792274 Podobno ojciec nigdy nie dał rady do końca przesłuchać tej płyty... A ma sporo odcisków od folii i w ogóle jest bardzo hałaśliwa jak na mało słuchany egzemplarz...
Człowiek w stanie G. :lol:

Awatar użytkownika
pan_winyl
Posty: 1835
Rejestracja: 30 sty 2012, 06:04
Gramofon: Telefunken S800 HiFi
Lokalizacja: Kraków

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: pan_winyl » 28 sty 2021, 10:06

pan_winyl pisze:
08 sty 2021, 09:24
rozważam wyciągnięcie płyt z folii
Obywatel pisze:
08 sty 2021, 13:07
pan_winyl pisze: ↑08 sty 2021, 09:24
A ja tak z innej beczki rozważam wyciągnięcie płyt z folii.
Ja też uważam, że folie zewnętrzne to gruba przesada i upierdliwość. W końcu dom to nie cementownia a płyty to nie średniowieczne manuskrypty. Co do efektu wizualnego na półce, to rzeczywiście coś jak pakowane próżniowo wędliny w lodówce w markecie
eu4yaon pisze:
08 sty 2021, 13:19
A przy okazji ile miejsca na półce się zaoszczędzi
Wczoraj mocno zniesmaczony tym, że w płytach mam przysłowiowy dom publiczny, postanowłem po raz en-ty przeprowadzić porządki. A skoro porządki to i może coś by z tymi okładkami zrobić? 3 spojrzenia później spadło pierwsze 10 okładek.

Okładki okazały się być czyste, nic nie zabrudzone / nie wytarte - czyli albo dobre, albo nie było potrzeby chronić płyt. Zachęcony stosem rosnącej folii zdjąłem resztę okładek i tutaj moje spostrzeżenia finalne.

1. Część (około 3%) okładek foliowych skurczyło się na płycie - rzadko je odtwarzałem więc w sumie nie zdziwiłem się że ciężko wychodzą, ale ewidentnie się skurczyły. Płyty stoją w cieniu a w mieszkaniu rzadko mam powyżej 25 stopni celsjusza - magia. Dobrze że zdjąłem okładki po za rok płyty mogły by być wygięte.
2. Ilość miejsca, wskazywana przez kolegę eu4yaon - no nie wierzyłem a teraz widzę. Faktycznie na jakichś 300 + płytach doszło miejsce dla kolejnych 30? Te okładki są cienkie ale :
3. Okładki zawierają nie tylko płytę ale też powietrze - dużo powietrza i to rzeczywiście wizualnie zajmuje miejsce
4. Po zdjęciu okładek poczułem ulgę- cholera to nie jest muzeum. Już od dłuższego czasu irytuje mnie wyciąganie z okładki foliowej potem z koperty a potem jeszcze koszulki. Jeden krok mniej, i to ten najbardziej upierdliwy dla mnie.
5. Mam wrażenie, że jestem bliżej albumu - w sensie - w folii nie miałem zazwyczaj okazji dotknięcia go w pełni - a to rękawiczka a to ta folia. Teraz znowu czuję fakturę, ziarno druku, lakier albo jego brak.
6. Foliowe okładki sa magnesem na dzieci - serio - błyszczy się i szeleszcze - znaczy zabawka...

7. Ogółem - czuję się bez nich lepiej (jakby to poeta napisał - wolę bez). Podpisuje się pod tym co napisał Obywatel - mieszkanie to nie cementownia i dodam do tego - na pewno nie jest tez muzeum. Jeśli ktoś ma dużo kurzu - a ja miałem - sa na top sposoby skutecznie go ograniczające (odkurzacz automatyczny, suszarka do prania, oczyszczacz powietrza czynią cuda). Ale nawet jeśli jest kurz to wszak po coś te knosti kupujemy i szczotki welurowe też leżą obok gramofonu nie bez przyczyny.

PS. Oczywiście część (może z 5% ) płyt zostało w okładkach - głównie z powodów stanu kopert. Albo są to płyty trzymane z sentymentu, albo cenne dla mnie egzemplarze - suma summarum, te zostawiłem w folii.

Polecem.
Elac Miracord 750 Mark II + Philips GP 400 MKII

Kenwood KR 6050 / Kenwood Kr 5400
Kenwood DVF 8100
Onkyo Integra 2066

Radio Silva Stereo Console / Irel
Telefunken L55

Andy05
Posty: 503
Rejestracja: 08 lut 2019, 12:20

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: Andy05 » 28 sty 2021, 11:05

pan_winyl pisze:
28 sty 2021, 10:06
Ogółem - czuję się bez nich lepiej
Na razie lęk o utratę jakości dźwięku, ochrona (brutalnie) "majątku", oceny wizualnej - np. mam trzypłytowy gatefold COOKERA - wyjęcie środkowej płyty naprawdę jest trudne, mam lekkie rozerwanie papieru - co mocno mnie stresuje (uczucie absurdalne, bo uwielbiam ten koncert) - wierzę, że przyjdzie czas jak będę miał to w d... . NA razie - sam i WYŁĄCZNIE JA wycieram kurz wokół (i pod - byłoby najbardziej stresujące) sprzętu i na regale z płytami, nie pozwalam stawiać wazonu z wodą (kwiatami :) ) na półce nad płytami - zaraz mam w głowie "wycieki" i "destrukcje" - wierzę, że mi przejdzie, a czy po mnie ktoś to doceni (sprzeda w sensowny sposób przekształcając w coś pożytecznego lub zostawi - jeżeli tak będzie czuł), czy poleci do kontenera to już chyba mniej istotne - choć byłoby szkoda zmarnować kapitału...

Awatar użytkownika
blispx
Posty: 3494
Rejestracja: 26 paź 2014, 22:32

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: blispx » 28 sty 2021, 15:45

na pierwszy rzut stosowałem taki myk że płyty były wsadzane oddzielnie nie w okładki, to dopiero był kosmos bo gabarytowo wszystko zaczęło mi się nie mieścić w regałach, może do tego jeszcze kiedyś wrócę bo wiadomo bezpieczniej dla okładki jak na nią nic nie napiera/rozpiera, no i tu taki myk- jakoś nie wyobrażam sobie tego trzymać bez folii zewnętrznych tym bardziej że często, gęsto wsadzam tam także różne dodatki dotyczące albumu, po drugie nie wyciera się podczas wyciągania z regału, nie kurzy się, ładniej wygląda szczególnie w foliach typu blake sleeve etc.. ekonomicznie to wole wydać te 1 zyla na folię i mieć spokój tym bardziej że posiadane płyty to już niezła kasa jest i trzeba to chronić ale jak ktoś woli bez to jego sprawa
"First press fajny jest" Paulo Coelho

Sprzedam: Lar LPS-1, Yamaha AS-300, Monitor Audio Bronze BX2, standy
PS3, RBSXT, RTX2060+GTX760, 3xHD 2TB

Awatar użytkownika
RCOM2180
Posty: 647
Rejestracja: 05 lip 2016, 17:50
Gramofon: działa

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: RCOM2180 » 28 sty 2021, 22:50

pan_winyl pisze:
28 sty 2021, 10:06
Okładki okazały się być czyste, nic nie zabrudzone / nie wytarte - czyli albo dobre, albo nie było potrzeby chronić płyt.
Jak długo były bez folii?
7. Ogółem - czuję się bez nich lepiej (jakby to poeta napisał - wolę bez).
Jestem ciekaw oględzin w kolejnych latach. Sam kurz to pół biedy. Gorzej gdy pojawi się grzyb (w sensie, że znajdzie dla siebie dogodne warunki do wzrostu).

Awatar użytkownika
Peter007
Posty: 556
Rejestracja: 16 gru 2017, 16:36
Gramofon: TF.
Lokalizacja: Opoczno

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: Peter007 » 28 sty 2021, 23:19

RCOM2180 pisze:
28 sty 2021, 22:50
Gorzej gdy pojawi się grzyb
Czyli książki też trza w folii trzymać? Ubrania też do worów?
Swoją drogą, jakie trzeba warunki mieszkaniowe utrzymywać żeby grzyb zawładnął chałupą?

Awatar użytkownika
Obywatel
Posty: 3661
Rejestracja: 02 sty 2011, 18:41
Gramofon: Technics SL-1610MKII
Lokalizacja: Słupsk

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: Obywatel » 29 sty 2021, 01:13

RCOM2180 pisze:
28 sty 2021, 22:50
Gorzej gdy pojawi się grzyb
Przecież dom to nie jakaś butwiejąca komórka :shock:
Były: Daniel G 1100-fs, AKAI AC-3800, Fryderyk G-620, Technics SL-231, Technics SL-Q3
Jest: Technics SL-1610 MKII

Awatar użytkownika
RCOM2180
Posty: 647
Rejestracja: 05 lip 2016, 17:50
Gramofon: działa

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: RCOM2180 » 29 sty 2021, 11:28

Peter007 pisze:
28 sty 2021, 23:19
Czyli książki też trza w folii trzymać? Ubrania też do worów?
Papier jest atakowany najszybciej i najgorzej. W przypadku ubrań wykwity widziałem głównie na tych zrobionych z bawełny. Były to ubrania i pościel długo nieużywane, gdzie grzyb przeszedł na wylot (te cienkie rzeczy) - z tym się już nic nie zrobi (chyba). Ale jeśli często się używa, pierze lub wietrzy to nic nie wyrośnie nawet jeśli będą dogodne warunki (wiadomo). Widziałem kiedyś także CD-ki z takimi "kropkami". Były na górze pudełka, gdzie szedł bezpośredni "szturm", na książeczce (zazwyczaj od strony płyty, ale też w środku), na tacce od strony płyty, na płycie od strony napisów (i od spodu! - kurz nie wszedł, a zarodniki dały radę), no i na tylnej wkładce, zarówno na tej części, którą widać, jak i tej pod tacką. W przypadku winyli "kropki" widziałem też na labelu. Ciekawostka - w egzemplarzu, w którym grzyb był też na labelu, większość papierowych dodatków była czysta. Widocznie istotny jest też skład papieru.

Jeszcze co do zamknięcia w worku. Jeżeli zamkniemy w worku ubranie, książkę (cokolwiek) z zarodnikami, to jedynie będziemy mieli gwarancję, że nie będzie się brudziło i nie będą wlatywały nowe zarodniki, bo przy odpowiednich warunkach te, które były w środku i tak zaczną działać.
Swoją drogą, jakie trzeba warunki mieszkaniowe utrzymywać żeby grzyb zawładnął chałupą?
Obywatel pisze:
29 sty 2021, 01:13
Przecież dom to nie jakaś butwiejąca komórka :shock:
To tylko kwestia odpowiedniej temperatury i wilgotności. Bo zarodniki (podobnie jak kurz) są pewnie wszędzie. Chyba że ktoś filtruje.
Ostatnio zmieniony 29 sty 2021, 13:44 przez RCOM2180, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
pan_winyl
Posty: 1835
Rejestracja: 30 sty 2012, 06:04
Gramofon: Telefunken S800 HiFi
Lokalizacja: Kraków

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: pan_winyl » 29 sty 2021, 13:14

RCOM2180 pisze:
28 sty 2021, 22:50
pan_winyl pisze: ↑wczoraj, 10:06
Okładki okazały się być czyste, nic nie zabrudzone / nie wytarte - czyli albo dobre, albo nie było potrzeby chronić płyt.
Jak długo były bez folii?
7. Ogółem - czuję się bez nich lepiej (jakby to poeta napisał - wolę bez).
Jestem ciekaw oględzin w kolejnych latach. Sam kurz to pół biedy. Gorzej gdy pojawi się grzyb (w sensie, że znajdzie dla siebie dogodne warunki do wzrostu).

Były w folii - niektóre przez ostatnie 10 lat. Chodzi mi o folię- ona jest czysta.

Co do grzyba - prędzej zrobi się w folii niż na zewnątrz. Koledzy nie rozumieją chyba że grzyb czy pleśń jest naprawde wszędzie - w doniczkach z kwiatkami, na framugach okien, w powietrzu. Nie ma opcji na sterylne warunki. Ba jak się mieszka w bloku to możesz robić wszystko fajnie a i tak coś gdzieś przmrozi, przecieknie i jesteś w czarnej - a raczej czarno zielonej d.

Niemniej - nie spodziewam się takich rewelacji na płytach, stojących wolno, gdzie nie ma zatęchłego powietrza. I serio lepiej mi bez tej folii teraz.

Moja żona słusznie zauważyła - bardzo mądrze, że - jeśli chcesz coś na prawdę docenić - muszisz się pogodzić z faktem przemijania tej rzeczy. Kurde mega mi się to spodobało. I jeszcze raz - mieszkanie to nie muzeum. A jak ma Ci zalać płyty - to Ci je zaleje.
Elac Miracord 750 Mark II + Philips GP 400 MKII

Kenwood KR 6050 / Kenwood Kr 5400
Kenwood DVF 8100
Onkyo Integra 2066

Radio Silva Stereo Console / Irel
Telefunken L55

Awatar użytkownika
blispx
Posty: 3494
Rejestracja: 26 paź 2014, 22:32

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: blispx » 29 sty 2021, 13:20

a może to nie kwestia czy płyty trzymałeś w foliach czy luzem tylko jakości tych folii? swego czasu przy 500 sztuk robiłem wymianę wszystkich na nowe bo wyglądało to beznadziejnie- grube, rysujące się, mleczne gówno..

btw. jest jakiś dystrybutor ClearBags na Europę?
"First press fajny jest" Paulo Coelho

Sprzedam: Lar LPS-1, Yamaha AS-300, Monitor Audio Bronze BX2, standy
PS3, RBSXT, RTX2060+GTX760, 3xHD 2TB

Awatar użytkownika
krolix
Posty: 813
Rejestracja: 03 sie 2011, 00:39
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Foliowe okładki zewnętrzne, koperty wewnętrzne itd.

Post autor: krolix » 30 sty 2021, 19:54

pan_winyl pisze:
28 sty 2021, 10:06
4. Po zdjęciu okładek poczułem ulgę- cholera to nie jest muzeum. Już od dłuższego czasu irytuje mnie wyciąganie z okładki foliowej potem z koperty a potem jeszcze koszulki. Jeden krok mniej, i to ten najbardziej upierdliwy dla mnie.
Dobrze dopasowana folia to taka, z której płytę bez problemu wyjmuje się z okładki, a nie że trzeba dodatkowo najpierw płytę wyciągać z folii.

Wszystkie płyty trzymam w folii, bo dobrze zachowane płyty to w przypadku czarnej godziny (nigdy nic nie wiadomo) dobra lokata kapitału, co np. na bieżąco można obserwować dzięki opcji "wycena" na discogs. ;)