Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Kosmiczne talerze z ramionami
Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 04 maja 2017, 21:50

Cześć!

Wczoraj (czyli 3 maja 2017 r.) kupiłem swój pierwszy gramofon, Technics SL-QD33.
Na wstępie chciałbym też bardzo podziękować forumowiczom Regsoft i Wojtek, oraz szczególnie darkman za okazaną pomoc i życzliwość.

Jako zupełny nowicjusz wybierający gramofon samodzielnie zostałem zeżarty przez
nadmiar informacji i kręciłem się w koło w zasadzie po omacku. Ten post pokaże może, z czym zmaga się
taki świeżak zapalony do winyli. Jest też happy end ;)

Na początek (to w sumie zależy od budżetu) raczej chce się wydać jak najmniej, bo nie wiadomo, czy się
w tym temacie zostanie; no i żeby grał od razu. Dziś wszystko jest od razu, a z gramofonami sprzed
lat 30 tak być nie musi i raczej nie jest. Efektem może być zniechęcenie i nerwy, i tak na początku było.

Po zakupie odsłuch miał trzaski, jakoś coś mi nie pasowało, byłem trochę zniesmaczony, że u właściciela grało lepiej, i u znajomego, u którego igła ciągnie kocią sierść też. I co tu zrobić? Hmm, do serwisu pójdę (bo sam to nie dam rady na pewno ;), niech spojrzą, nasmarują, wyczyszczą, bo pewnie od nowości nic nie było robione (mechanizm ramienia i talerza dość głośno wg mnie pracował). Zadzwoniłem do kilku serwisów.
  • 100 PLN za przegląd i powiemy, co trza zrobić. Do tego Pan powiedział, że QD33 to chodzi za 1200 PLN
    i warto dać 500 PLN za naprawę. (NOMOS).
  • przegląd za darmo w innym, ale Pani coś mi zaczęła mówić, jak bardzo ważna jest siła
    nacisku igły i koniecznie trzeba to zmierzyć, w QD33. Chyba nie.
  • audioforte chyba od 150 PLN.
Czyli nowicjusz płaci, bo nie wie, i płaci dodatkowo, bo specjaliści wiedzą, że nie wie i wyciupciają takiego.
To myślę, może nową igłę. Ale tylko niewiadomej dla mnie jakości zamienniki są do P30, a ludzie na forum narzekają. Mozę wkładkę? W końcu tyle samo kosztuje co lepsza igła. Ale lepsza wkładka niesferyczna to już 250 PLN. I tak dalej. Krótko mówiąc, nie wiedziałem, co mam zrobić, a samemu bałem się dotknąć.
Pieniądze przeciekają przez palce, gramofon nie gra jak wymarzony i nie do końca wiadomo dlaczego.

I tu, dowiaduję się, że powinienem się uczyć na własnych doświadczeniach (to w miarę jest jasne, ale nie wiedziałem, jak to zastosować do gramofonu ;), a nie na opinii innych ludzi. I że da się w gramofonie zrobić samemu więcej, niż się wydaje.

Pokierowany, kupiłem nową płytę (wybrałem Wish You Were Here Pink Floyd, super wydana i napisali, że z oryginalnych taśm 1975, i kto masterował). Sprawdźmy, czy trzaska też na nowych winylach.
  • trzaski są też na nowej płycie, ale sporo mniej niż na 30-letnim Queenie
  • czyli to niekoniecznie aż tak zryta igła albo coś innego
I tak myślę, a może samemu coś podłubię, przecież w serwerach dłubię, ostatnio nawet w napędzie taśmowym,
to może i w gramofonie. Ale strach jakiś taki, a jak zepsuję, a jak to, a jak tamto. Ale się przemogłem.
Service manual, kilka wideo na YouTube i zaczynamy.

Poprzedni właściciel nie czyścił sprzętu, to było widać.
start_stop_przed.JPG
talerz_przed.JPG
Najpierw schodzi gumowa nakładka na talerz:
goly_talerz_przed.JPG
I sam talerz:
pod_talerzem_przed.JPG
wlochy.JPG
W dolnej pokrywie warstwa filcu się przez lata zebrała. A tak wygląda QD33 w środku:
wsrodku.JPG
Przyciski prawie wyewoluowały w coś... ;)
przycisk_zyje.JPG
Mocowanie przycisków i diody pod płytką:
plytka_druk.JPG
Wygląda na to, że zwykłe wyprowadzenia RCA można łatwo zamienić na np. pozłacane, to tylko
jeden kabelek lutowany jeszcze starym sposobem, który można poprawić lutownicą :)
rca.JPG
Po rozkręceniu, tam gdzie można było się dotknąć, przemywałem szmatką nasączoną wodą, ew. Pronto
na większych powierzchniach, no i sprężone powietrze. Gumowa nakładka na talerz poszła pod prysznic
z ludwikiem. Nic nie smarowałem, smar jeszcze jest biały i nie glutowaty.
No i w końcu po czyszczeniu.
bez_talerza_po.JPG
startstop_po.JPG
front_po.JPG
ramie.JPG
Uziemienie można łatwo zrobić ze zwykłego kabelka komputerowego do pinów na płycie głównej,
a z dodatkowym oplotem ładnie wygląda (na zdjęciu Behirngera).
Pokrywa jest do polerowania, bok jest ładny:
pokrywa.JPG
Na koniec Behringer PP400 i kabelki.
behringer.JPG
Generalnie, po oczyszczeniu gramofonu, wnętrza, talerza, przedmuchaniu, etc, i gruntownie igły żelem do igieł Divaldi, trzaski w dużym stopniu ustąpiły z Queena, a na nowych Floydach z zasadzie ich nie ma! Dodatkowo,
mam wrażenie, że mechanizm działa dużo ciszej.

Także, trochę wiary we własne siły i się da ;)

K.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2017, 23:20 przez spanish_inq, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
amrowek
Posty: 2328
Rejestracja: 21 maja 2015, 09:04
Lokalizacja: mazowsze płd-zach 40 km od stolicy - Żyrardów

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: amrowek » 04 maja 2017, 22:07

no w końcu człowiek go składał a jak składał to i.....
No a łosię to są po..... to własnie.
Phonar Laser 50, Heco B158/8 i Dual Cl620 Metz 4635 Quinto 510, Universum 6000, WHD :D , AKAI CD37/1100 iGrundig CD 5200/8150 Rotel RCD855. Onkyo TX2500, Luxman R1033 L210 , ITT8033, Dual CR1780/5960/5900, CD5070/5150, TFK RA200 czasu brak

Awatar użytkownika
Dragant
Posty: 607
Rejestracja: 14 cze 2014, 13:26
Gramofon: Sony PS-X60
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: Dragant » 04 maja 2017, 22:11

I brawo :clap:
To jedna z wielu twarzy tego hobby i często warto wziąć sprawy w swoje ręce. Gratuluję dopięcia swego! No i przyjemności z odsłuchów ;)
Sony PS-X60, Nagaoka MP-110/Sony XL15+ND25e/XV-15, Nuda Mini, Rotel RA971, Canton Karat 300

Awatar użytkownika
Kichal
Posty: 434
Rejestracja: 28 sie 2016, 21:56
Gramofon: Technics SL-5300
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: Kichal » 04 maja 2017, 22:20

Gratulacje! To jest tak jak koledzy pisali - ważna część tego hobby żeby grzebać w sprzęcie. Trafia się taki co nic nie trzeba w nim robić (tak jak póki co mój SL-5310 (Edit: a nie, ja mam SL-5300 xD) , nawet nie wiem jak wygląda w środku :D ), ale w dużej części trzeba, a przynajmniej warto pogrzebać w środku bo zawsze może być lepiej :D Założyłem nawet temat jak dostałem wadliwego Pioneera SPL-40 i grzebałem w nim dość sporo, ale niestety nic nie pomogło i musiałem odesłać. Tylko tam była grubsza jatka xd

Kolejnym poziomem co możesz zrobić to kapnąć trochę (2-3 krople) oleju samochodowego silnikowego do silniczka gramofonu. W instrukcji masz pewnie opisane gdzie to wkropić. Zakładam, że jak jest tak zapuszczony to oleju też nie widział. Prawdopodobnie nie poczujesz rożnicy (kto wie ? ) ale skoro instrukcja mówi żeby co ileśtam godzin (w moim 2000h) uzupełniać olej to może coś w tym jest :D

Tak czy siak, szanuję takie podejście, że ktoś zanim zacznie płakać to weźmie sprawę w swoje ręce i zacznie grzebać :D
Ostatnio zmieniony 04 maja 2017, 23:47 przez Kichal, łącznie zmieniany 1 raz.
Jest: Technics SL-5300 // Dual CV-1400 | Kenwood KA-3700 // Canton GLX-100
Były: ITT HiFi 8012, Pioneer SPL-40, Pro-Ject Debut III DC Esprit

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 04 maja 2017, 22:25

:clap: No fajnie.
Co z tym uziemieniem Kamil, bo nie bardzo zrozumiałem, ale widzę masz GND zakręcone na tym żelazkowym oplocie? Tak?
OK, teraz słuchaj i słuchaj, jak coś to w sobotę jestem do dyspozycji poradniczej. Dawaj też właśnie fotki w temacie, to zawsze się coś wymyśli z kolegami.
Z igłą/wkładką to spokojnie, trzeba się zastanowić.
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 04 maja 2017, 22:27

Aha sservisówka:
https://www.vinylengine.com/library/tec ... qd33.shtml
musisz się zalogować by ściągnąć,
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B

Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 04 maja 2017, 22:33

Uziemienie nie jest z kabla od żelazka :) To jest kabel do płyt głównych do komputera, zakończony
zaciskiem pasującym akurat na trzpień uziemienia w gramofonie. Wygląda jak od żelazka, bo jest na nim dodatkowy oplot, specjalny dla modderów PC ;)
Generalnie nie miałem oryginalnego, tutaj taki DIY.
Serwisówkę już znalazłem gdzie indziej, dziękuję. Nad igłą jeszcze pomyślę; póki co na nowych płytach jest w zasadzie bez zarzutu większego.

Czyli wg mnie pomogło bardzo gruntowne czyszczenie igły, maczałem i maczałem w tym żelu ;)
Z mechanizmem nie wiem czemu w sumie, ale jest kulturalniej ;)

K.

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 3741
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: Myszor » 04 maja 2017, 22:44

NICC czyli nowa igła czyni cuda :)
Co do wyciupciania to bym nie demonizował.
150pln to dniówka robotnika niewykwalifikowanego a co dopiero speca od gramofonów.
Ja robię sam bo lubię. Hobby takie ;)

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 04 maja 2017, 22:57

Myszor pisze: speca
Maćku tak, ale po konsultacji z Kamilem tytułem jego rozpoznania rynku naprawiaczy doszliśmy do wniosku, że rozmowy były co najwyżej z uczniami, a nie specami.
100 pln za samo rozpoznanie tego co jest do zrobienia to jednak żart i to marny. Oczywiście można z takiej oferty skorzystać lub nie. Kamil ją odrzucił.
Ja zaś zachodzę w głowę, gdzie owa korzyść, choć sam użyłem tego słowa?
Myślę, że przybył nam kolejny kolega, któremu się chce. Samemu, With a Little Help from My Friends i tego się trzymajmy.
spanish_inq pisze: nie jest z kabla od żelazka :)
żartowałem, tylko design taki - wiem. 8-)
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B

Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 04 maja 2017, 23:03

darkman pisze: żartowałem, tylko design taki - wiem.
Przepraszam, nie zaczaiłem ;)

Swoją drogą nie wiedziałem, że uziemienie jest aż tak potrzebne ;) Bez niego, jak dotykałem
palcem do przycisków, to buczało w głośnikach :D
Kichal pisze: Kolejnym poziomem co możesz zrobić to kapnąć trochę (2-3 krople) oleju samochodowego silnikowego do silniczka gramofonu. W instrukcji masz pewnie opisane gdzie to wkropić. Zakładam, że jak jest tak zapuszczony to oleju też nie widział. Prawdopodobnie nie poczujesz rożnicy (kto wie ? ) ale skoro instrukcja mówi żeby co ileśtam godzin (w moim 2000h) uzupełniać olej to może coś w tym jest :D
A o tym poczytam :)

Awatar użytkownika
decu
Posty: 114
Rejestracja: 11 wrz 2015, 00:39
Gramofon: Sansui SR-212

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: decu » 04 maja 2017, 23:17

Jeśli płyty masz niemyte (dotyczy też tej nowej) to jest szansa że łatwo możesz się pozbyć dużej ilości pozostałych trzasków bez dalszej ingerencji w hardware ;)
Zerknij do działu Płyty>Konserwacja.
spanish_inq pisze:GrubaNuta chyba od 150 PLN.

GRUBO! :shock:

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 04 maja 2017, 23:18

No tak (gnd). U Ciebie to jeszcze kwestia głośników aktywnych,
więc tym bardziej powinno być po Bożemu.
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B

Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 04 maja 2017, 23:21

decu pisze: GRUBO! :shock:
Pojechałem po Grubej niesłusznie, to było audioforte, poprawiłem.
http://www.audioforte.com.pl/serwis-gramofonow

Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 04 maja 2017, 23:37

Kichal pisze: Kolejnym poziomem co możesz zrobić to kapnąć trochę (2-3 krople) oleju samochodowego silnikowego do silniczka gramofonu. W instrukcji masz pewnie opisane gdzie to wkropić. Zakładam, że jak jest tak zapuszczony to oleju też nie widział. Prawdopodobnie nie poczujesz rożnicy (kto wie ? ) ale skoro instrukcja mówi żeby co ileśtam godzin (w moim 2000h) uzupełniać olej to może coś w tym jest :D
W serivce manualu nic nie ma o oliwieniu, możesz coś podpowiedzieć, obrazki, wideo? Ja nic nie znalazłem.

Awatar użytkownika
Kichal
Posty: 434
Rejestracja: 28 sie 2016, 21:56
Gramofon: Technics SL-5300
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: Kichal » 04 maja 2017, 23:40

spanish_inq pisze: A o tym poczytam :)
Masz w swoim dokładnie tak jak ja, że co 2000h bo rzuciłem okiem do Owners Manual. Ja dałem olej silnikowy 5W40 bo chłopaki z forum powiedzieli, że może być jakikolwiek silnikowy wliczając ten :D Najpierw dałem jedną kropelkę za pomocą strzykawki o pojemności 2ml z igłą, pograłem trochę i nie zauważyłem żadnego negatywnego wpływu (pozytywnego też nie) więc kropnąłem jeszcze jedną żeby mieć czyste sumienie, że postępuję z instrukcją :D

Tutaj temat "Smary, oleje, towoty":
http://www.winyl.net/viewtopic.php?t=3826

EDIT: odpowiadając na poprzedni post - jest w Owners Manual z tej stronki:
https://www.vinylengine.com/library/tec ... qd33.shtml

Generalnie kapie się na ten "podest" przy szpindlu, będziesz widział gdzie i on potem sam wsiąka o środka :D U mnie wygląda prawie identycznie. W niektóych pioneerach masz specjalne "Lubrication Hole" i wlewasz do tej dziurki, ale tutaj jest na wierzchu Lubrication Podest xD
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2017, 23:45 przez Kichal, łącznie zmieniany 2 razy.
Jest: Technics SL-5300 // Dual CV-1400 | Kenwood KA-3700 // Canton GLX-100
Były: ITT HiFi 8012, Pioneer SPL-40, Pro-Ject Debut III DC Esprit