Ale, rozumiem że to Vinted "z ubezpieczenia" pokryło roszczenia?
Nie. Ja poniosłem koszty . Po prostu nie dostałem za wysłany towar.
Ale chciało by się komuś za marne 80 zł zostać oszustem?
20 € w Rumunii to moze nie w kij dmuchał? Poza tym pozostaje kwestia skali, jezeli to nie jednorazowy przypadek to mozna zarobić trochę grosza. Dlatego szukanie sprzedawcy za granicą bo w razie czego nikomu sie nie bedzie chcialo ruszac do np. Rumunii z Polski. A moze z WAwy do Łodzi ktos by sie ruszył.