Silos (dobry),
Dyplomatka (stracił może początkowy impet, ale wciąż lubię taką political fiction),
Kulawe konie (świetny, rzeźnia),
Agencja (nie pamiętam, ale żałowałem, że już koniec),
Reacher (lepszy od poprzedniego),
Special Ops: Lioness (mocny, jak zwykle).
Nowe nówki nieużywki:
Latarnie (jak Myszor pisał, Marvel i DC nie moja bajka, ale to się dobrze ogląda, fajny OST),
Neagley (dobra rozrywka),
Animals (film Aflecka, bez szału, ale nie był to zmarnowany wieczór, solidny przeciętniak. No i Gillian Anderson
Więcej grzechów nie pamiętam, żadnego nie żałuję