Kawa

Wór bez dna, czyli wszystko co nie pasowałoby powyżej
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 11296
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: PD-300
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kawa

#91

Post autor: Myszor »

dale pisze: ↑
wczoraj, 13:05
zamówiłem "profesjonalny" koszyk do kolby
Czym się różni od normalnego ? Chyba że chodzi ci o kolbę bottomless.
Niektóre gadżety kompletnie mi się nie sprawdzają. Np puck screen...wywaliłem go do śmieci razem z fusami przez pomyłkę i już więcej nie używałem :lol:
Jeśli natomiast chodzi o technikę, proporcje itp to moim guru jest James Hoffmann. Uwielbiam słuchać typa.
Awatar użytkownika
dale
Posty: 3000
Rejestracja: 21 lut 2017, 07:56
Gramofon: Adam- full custom :)
Lokalizacja: Lublin

Re: Kawa

#92

Post autor: dale »

Kolbę bez dna mam już od jakiegoś czasu :) Koszyk VST lub IMS (marka producenta) mają charakteryzować się tym samym, czym u nas szlif Shibata czy ML :) Mianowicie chodzi o kilka cech: pojemność - tak by dobrze ubity puck kawy wypełniał prawie cały koszyk - im bliżej prysznica, tym lepiej (czyli koszyk dobrany do ilości kawy), otwory były jednakowe i rozmieszczone na całej powierzchni - bez martwych stref z boku, otwory tej samej wielkości, najlepiej drążone laserem lub/i polerowane. Ma to dawać maksymalną powtarzalność i równomierne nasączenie/ekstrakcję. Co do puck screena, to mam dwa rodzaje - grubszy z otworami umieszczonymi w okrągłych wgłębieniach (wymaga wcześniejszego podgrzania, przydatny jak używam mniej kawy - sprawia że ubita kawa nie rozmywa się w kolbie, co przy większej przestrzeni wolnej, się zdarza) i cieniutki z blachy laserowo perforowanej do zwykłego ładunku - w efekcie po parzeniu mam dalej zbitą kapsułę kawy, którą wystukuję w jednym kawałku. Używam go aby z jednej strony, nie brudzić kawą ekspresu, z drugiej równomiernie rozprowadzać wodę i zapobiec wypłukaniu kawy przez wodę. Ale to kwestia indywidualna :) Nie ma jedynej i poprawnej drogi, ja jestem gadżeciarz :)
Myszor pisze: ↑
wczoraj, 14:15
Jeśli natomiast chodzi o technikę, proporcje itp to moim guru jest James Hoffmann. Uwielbiam słuchać typa.
Ale nie pozwól sobie wmówić, co ma Tobie smakować :)

ps. dobry koszyk i dobrze dobraną, przygotowaną kawę na espresso charakteryzuje, pardon le mot, gruby i trwały mysi ogonek :) Jak taki uzyskasz, jest dobrze i nie kombinujemy :)
Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 11296
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: PD-300
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kawa

#93

Post autor: Myszor »

No to czekam na wrażenia z ekstrakcji w pro-koszyku.
Awatar użytkownika
dale
Posty: 3000
Rejestracja: 21 lut 2017, 07:56
Gramofon: Adam- full custom :)
Lokalizacja: Lublin

Re: Kawa

#94

Post autor: dale »

Myślę że poza wzrostem samozadowolenia, nie zauważę różnicy :)
Awatar użytkownika
Bacek
Posty: 4419
Rejestracja: 04 gru 2013, 22:06
Gramofon: Kenwood L-07D
Lokalizacja: Poznań

Re: Kawa

#95

Post autor: Bacek »

Jakąś różnicę zauważysz, np to że trzeba drobniej mielić kawę. A to już profil trochę zmieni,
Klipsch LaScala i analogowo cyfrowa herezja.
Awatar użytkownika
Dario Antonio
Posty: 1032
Rejestracja: 09 kwie 2024, 17:55
Gramofon: Akai AP-100c
Lokalizacja: Śląsk

Re: Kawa

#96

Post autor: Dario Antonio »

Koszyk/sitko to raczej precyzyjne. Słowo „profesjonalne” stało się jednym z największych frazesów w marketingu, przez co w dużej mierze straciło swoje pierwotne znaczenie. :)
Najbardziej boję się whisky, bo po niej, nie boję się niczego . 8-)
Awatar użytkownika
dale
Posty: 3000
Rejestracja: 21 lut 2017, 07:56
Gramofon: Adam- full custom :)
Lokalizacja: Lublin

Re: Kawa

#97

Post autor: dale »

A tu można dywagować i filozofować, porównałem choćby kształt i pojemność koszyków sprzedawanych do domowych ekspresów, oraz ich jakość wykonania. I o ile do jakości się nie czepiam, o tyle wszystkie jakie widziałem miały kształt w części stożkowy, mniejszą pojemność oraz mniejszą ilośc otworów (pochodna powierzchni dna), ten rodzaj koszyków miał więcej wybaczać, ale też nie przeskoczysz jego ograniczeń, istotnych dla osób chcących wycisnąć maksimum z danej kawy, dlatego użyłem tego słowa - w mojej ocenie oddawało precyzyjniej istotę :).
Awatar użytkownika
Bacek
Posty: 4419
Rejestracja: 04 gru 2013, 22:06
Gramofon: Kenwood L-07D
Lokalizacja: Poznań

Re: Kawa

#98

Post autor: Bacek »

dale pisze: ↑
dzisiaj, 07:11
porównałem choćby kształt i pojemność koszyków sprzedawanych do domowych ekspresów,
Pytanie co uznajesz za ekspresy domowe. Te w cenie do 1kpln albo i więcej to raczej jak te nasze gramofony Hyundaia, czyli coś co ma wyglądać jak ekspres no i woda z kawy z nich wyleci ale o espresso ciężko mówić. Jak ze świnką morską, ani ona świnka ani morska.

Ale nie generalizował bym z kształtem koszyków. W moim fabryczny koszyk jest zwężany i w sumie wygrał z VST. Może dlatego że od jakiegoś czasu używam ciemniej wypalonych ziarenek.

Ale w sumie mnie namówiłeś. Wyciągam VST na ponowne testy. Młynek dostał nowe żarna, może to coś zmieni (na pewno sam czas mielenia spadł o prawie połowę).

Swoją drogą w NPF jeszcze nie zainwestowałem a to w statystykach +10 do fantastyczności. Fabryczne trochę za drogie były (powyżej 400pln) ale ostatnimi laty chińczycy coś wypuścili, muszę wyhaczyć.
Klipsch LaScala i analogowo cyfrowa herezja.
Awatar użytkownika
dale
Posty: 3000
Rejestracja: 21 lut 2017, 07:56
Gramofon: Adam- full custom :)
Lokalizacja: Lublin

Re: Kawa

#99

Post autor: dale »

Kolbę od chińczyka dobierzesz bez problemu, będzie działać.
Co do "domowych ekspresów", miałem na myśli ogromną większość, poza nielicznymi zestawami lub topowymi modelami, i chodziło mi tutaj o kształt koszyka oraz stosunek otworów do objętości koszyka i ciśnienia ekspresu.
Nie dziwię się że u Ciebie ten koszyk wygrał... bo sam też takiego teraz używam :) z tych samych powodów. Ale chciałem spróbować kawy słabiej palonej, gdzie mogę bezpiecznie wsypać nieco więcej i drobniej zmielić, bez ryzyka uzyskania płynu do depilacji :)
ODPOWIEDZ