Tak jest dobrze. Wysokie korki lepiej eksponują łydki.
...a może po prostu brak kasy na inne.
Najseksowniejsze okładki dla winyli
- konrads0
- Posty: 8041
- Rejestracja: 16 paź 2013, 12:17
- Gramofon: Technics SL 1200Mk2
- Lokalizacja: Wielkopolska centralna
- darkman
- Posty: 16815
- Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
- Gramofon: PL70LII, PSX60
- Lokalizacja: Topanga Corral
- Kontakt:
Re: Najseksowniejsze okładki dla winyli
Nie no bądźmy szczerzy. Projektant tej okładki to kompletne beztalencie. Zero smaku i designu. Od razu mi się przypomina piosenka "śpiewać każdy może" i jest wesoło 
Cycki owszem, fajne..
Cycki owszem, fajne..
- konrads0
- Posty: 8041
- Rejestracja: 16 paź 2013, 12:17
- Gramofon: Technics SL 1200Mk2
- Lokalizacja: Wielkopolska centralna
Re: Najseksowniejsze okładki dla winyli
Ja to nie jestem taki krytyczny 
właściwie, to piłka jest najważniejsza, reszta to tło.
Kiedyś to szyli, nie to co teraz....
Kiedyś to szyli, nie to co teraz....
- darkman
- Posty: 16815
- Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
- Gramofon: PL70LII, PSX60
- Lokalizacja: Topanga Corral
- Kontakt:
Re: Najseksowniejsze okładki dla winyli
Spoko, piłka jest okrągła, a bramki są dwie. Co prawda nasi grają tylko na swoją bramkę, a ich piłka jest kwadratowa, ale to detal 
Tak sobie marudzę, bo kładka wpisuje się w temat jak najbardziej, ale jest wyjątkową amatorszczyzną. amatorszczyzna od dłuższego czasu mnie osłabia. Ot zgryzota powodowana idiotycznością reklam i bylejakością ogólną.
Taaak.. luzuję zbroję, ale pacz Pan - pierwsza z brzegu, co prawda nie seksowna jakoś, ale nawiązuje do tytułu i muzy w tle tytuł albumu jako menu, jest jakiś pomysł i przekaz. Co prawda nieco prostolinijny, jednak to porcelanowe miasto i menu robią temat.
Na tej bez korkerów, jest tylko nagie ciało. No i cyce, choć na mojej kelnerka chyba mogłaby znokautować rozmiarem.
Tak sobie marudzę, bo kładka wpisuje się w temat jak najbardziej, ale jest wyjątkową amatorszczyzną. amatorszczyzna od dłuższego czasu mnie osłabia. Ot zgryzota powodowana idiotycznością reklam i bylejakością ogólną.
Taaak.. luzuję zbroję, ale pacz Pan - pierwsza z brzegu, co prawda nie seksowna jakoś, ale nawiązuje do tytułu i muzy w tle tytuł albumu jako menu, jest jakiś pomysł i przekaz. Co prawda nieco prostolinijny, jednak to porcelanowe miasto i menu robią temat.
Na tej bez korkerów, jest tylko nagie ciało. No i cyce, choć na mojej kelnerka chyba mogłaby znokautować rozmiarem.