Kiepska jakość nowych płyt.

Wszystko na temat kupowania płyt
gentile
Posty: 10
Rejestracja: 11 lut 2024, 17:37

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#46

Post autor: gentile »

Odczytałem z tłoczenia na winylu przy labelu YEX 749 - 6, YEX 750 - 4, (jeśli dobrze widzą moje stare oczy). Zdjęcie covera z tyłu może później wrzucę jak znajdę więcej czasu ale na oko żadnych specjalnych kodów czy oznaczeń nie widzę poza standardowymi napisami. Co do kodów Parlophone to przyznam, że, cytując klasyka: "nie wiem o co się księżnej pani rozchodzi" :) Ten 50th Anniversary kupiłem jakieś 2 tygodnie temu, więc może to być najświeższa, skopana wersja. Aż tak bardzo w temacie nie siedzę. Ale szum, szelest miedzy utworami aż bił po uszach.
Ostatnio zmieniony 03 maja 2026, 18:00 przez gentile, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kraf101
Posty: 328
Rejestracja: 24 lis 2020, 20:40

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#47

Post autor: kraf101 »

blispx pisze:
02 maja 2026, 18:08
oryg brytolski Abbey misaligned ma szelest na rozbiegówce strona B z tego co pamietam ale dalej już gra zajebiście, ciekawe czy dawni audiomaniacy też na to narzekali :think:
Jak mięli narzekać?
Jeszcze przez mgłę dzieciństwa pamiętam w sklepach stanowiska do przesłuchiwania płyt, wyposażone w słuchawkę telefoniczną.
I co? Był specjalny egzemplarza pokazowy?
- Pani da, posłucham tej Humer.
- To jak bierze pan?
Jeżeli nie do kasy, płyta szła z powrotem na półkę, i jeżeli należała do wypłowiałowego "kanonu", to mogła znaleźć nabywcę po N przesłuchaniach, na sprzęcie klasy Bambino. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek oceniał stan okładki pod kątem ilości zejść z półki i wejść na zad.
Awatar użytkownika
darkman
Posty: 16677
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: PL70LII, PSX60
Lokalizacja: Topanga Corral
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#48

Post autor: darkman »

gentile pisze:
03 maja 2026, 16:27
Zdjęcie covera z tyłu może później wrzucę jak znajdę więcej czasu ale na oko żadnych specjalnych kodów czy oznaczeń nie widzę poza standardowymi napisami.
Jasne, ja siedzę. Stąd zaoferowałem swoją pomoc przy identyfikacji. :D
Kody żadne na okładkach de facto nie wystepują. nie o nie chodzi. Przy zidentyfikowanym już wydaniu, zdjęcie nie będzie potrzebne - to standardowa okładka.
Twój press to 7Press obejmujący lata toczenia 1984-1991. Detale mogłyby zidentyfikować, a racze wykluczyć któryś rok ale serie tłoczeń bywały bez zmian.
kraf101 pisze:
03 maja 2026, 17:48
Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek oceniał stan okładki pod kątem ilości zejść z półki i wejść na zad.
Dokładnie tak. W owych czas słuchało się muzyki i jej pożądało. Dostęp był słaby lub żaden ze wskazaniem na to drugie.
Z tym, że za moich czasów kasa było od razu u tej Pani :).. a kolejki, a to takie same :roll:
Większości płyt zresztą słuchało się poznawczo i tak też jej kupowało. Słuchanie i poznawanie było w domu.
Inna sprawa, że te bdb kapele zwykle pochodziły z importu rodzinnego gdzieś z Westu i to od razu były 1st pressy po prostu, choć wtedy mało kto się tym zajmował kolekcjonersko. Ważny był wykonawca i tytuł.

p.s. ale Blis miał coś innego całkiem na myśli. Raczej nie tak odległą przeszłość. A odniósł się do pierwszego wydania tej płyty z przesuniętym materiałem na calvados.
Awatar użytkownika
blispx
Posty: 4764
Rejestracja: 26 paź 2014, 22:32

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#49

Post autor: blispx »

1wszy press tak ma -1/-2 ten z okładką misaligned następne 1/2 zostaly poprawione także jeśli chodzi o jabłko, swego czasu myślałem nawet że mam sponiewierany egzemplarz
Załączniki
s-l1600.jpg
DDX-1000 > RMG-309i/SME3012 > SPU/MPU > Lundahl > AN Kondo/ANK > 300B > Audio Nirvana
CM4 Diretta Host > Holo Red Diretta Target (DDC Mode) > Holo Cyan 2 > AN Kondo > 300B > Audio Nirvana
gentile
Posty: 10
Rejestracja: 11 lut 2024, 17:37

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#50

Post autor: gentile »

darkman pisze:
03 maja 2026, 18:06
gentile pisze:
03 maja 2026, 16:27
Zdjęcie covera z tyłu może później wrzucę jak znajdę więcej czasu ale na oko żadnych specjalnych kodów czy oznaczeń nie widzę poza standardowymi napisami.
Jasne, ja siedzę. Stąd zaoferowałem swoją pomoc przy identyfikacji. :D
Kody żadne na okładkach de facto nie wystepują. nie o nie chodzi. Przy zidentyfikowanym już wydaniu, zdjęcie nie będzie potrzebne - to standardowa okładka.
Twój press to 7Press obejmujący lata toczenia 1984-1991. Detale mogłyby zidentyfikować, a racze wykluczyć któryś rok ale serie tłoczeń bywały bez zmian.
Dzięki za info. Żyłem w totalnej ignorancji. Możesz wrzucić linka do strony gdzie można rozkminić te YEXy?
zielmar
Posty: 27
Rejestracja: 11 kwie 2025, 19:06

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#51

Post autor: zielmar »

Felix1988 pisze:
01 maja 2026, 09:59
zielmar pisze:
30 kwie 2026, 12:00
Wydawało mi się, że prawie 100 lat od wynalezienia tego formatu muzycznego można by oczekiwać, że jakość tłoczenia jest dopracowana do perfekcji
Nie wiem od kiedy jesteś w temacie, ale zapominasz, że po roku 1990 winyl poszedł w odstawkę. Z majorsów chyba tylko EMI wciąż tłoczyła LP's, dzięki czemu mam płyty Iron Maiden, Pink Floyd czy Marillion z tych lat. Gdyby nie te mniejsze, głównie punkowe i metalowe, (sceny tanecznej, techno, etc., tu nie przytaczam, bo nie mam wystarczającej wiedzy, nigdy tego nie słuchałem, ale winyl też tam funkcjonował) wytwórnie, to na przełomie wieków tego nośnika praktycznie nie byłoby w sprzedaży. Były też niezależne, totalnie niezależne produkcje, np. 7" wydawane własnym sumptem, nawet bez klejonych kopert, bo drukarnie tego nie ogarniały. Nie podchodź więc do tematu w sposób, że przez ten cały czas ktoś to dopracowywał, unowocześniał, etc. Po roku 2010 winyl zrobił się modny, różne hipstery zaczęły "kolekcjonować" płyty, więc znowu ruszyła większa produkcja. No i ceny poszły w górę, co naturalne. Obstawiam, że przy obniżonych standardach produkcji, szczególnie w aspekcie kontroli jakości, tak więc efekty są niestety i widoczne, i słyszalne. Dlatego uważam, że nikt przy zdrowych zmysłach, mając wybór pomiędzy stanem ex klasyka z epoki, a współczesnym wznowieniem, nie sięgnie po tę drugą opcję. Zdaję sobie też jednak sprawę, że kupowanie starych płyt w ładnych stanach to obecnie drogie hobby, więc jeśli ktoś dopiero zaczyna, a myśli o zgromadzeniu chociaż kilku setek tych, powiedzmy, podstawowych tytułów, to tanio nie będzie i taka reedycja jest tu jakąś alternatywą. Coś za coś. Nie jest też jednak tak, że ta drożyzna to współczesny wynalazek - kto pamięta czasy sprzed transformacji ustrojowej, ten doskonale wie, że na giełdach, w komisach czy choćby w warszawskich sklepach też tanio nie było. Ale zaciskało się zęby i się kupowało, bo to muzyka była najważniejsza :)
Ok, nie jestem w temacie, wydawało mi się, że czarna płyta zawsze była. Czasem mniej popularna vide lata 90 - 00 ale od jakiś dwóch dekad to większość zespołów wydaje się na czarnym krążku. To nadal jest szmat czasu żeby, coś zrobić w temacie jakości.
Wg sztucznej inteligencji:
Według danych za 2025 rok, płyty winylowe zdecydowanie wygrywają pod względem liczby sprzedanych egzemplarzy i przychodów z płytami CD, umacniając swoją pozycję jako głównego nośnika fizycznego. Winyl notuje wzrosty już od niemal dwóch dekad.Oto główne dane dotyczące sprzedaży (głównie na rynku USA, który wyznacza trendy):Płyty winylowe (LP): W 2025 roku sprzedano ok. 47,9 – 48,5 miliona nowych sztuk.Płyty CD: Sprzedaż w 2025 roku wyniosła ok. 29,5 – 34,3 miliona egzemplarzy.
To nie są małe ilości, nie wierzę, że to wszystko jest tłoczone u pana Mietka w garażu, moim zdaniem leży kontrola jakości.
Oczywiście nie mówię tu o masteringu nagrań bo to zupełnie inna para kaloszy.
Denon DP-300F, Dual CS 491
Awatar użytkownika
Emiel
Posty: 81
Rejestracja: 17 paź 2025, 09:25
Gramofon: Thorens TD1500
Lokalizacja: Szczecin

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#52

Post autor: Emiel »

darkman pisze:
03 maja 2026, 18:06
Detale mogłyby zidentyfikować, a racze wykluczyć któryś rok ale serie tłoczeń bywały bez zmian.
Gdzieś znalazłem informację, że żeby być pewnym to warto też policzyć zwoje :)
Thorens TD 1500/2m Bronze/Lehmannaudio Black Cube lub Rotel RCD 1572 lub Luxman K-351 lub Bluesound Node 2i
i dalej Copland DAC 215 (jako preamp i ew. DAC)/Rotel RA 1592/Elac Vela FS 407 lub Copland DAC 215/Audeze LCD-XC
kable Audioquest
Awatar użytkownika
darkman
Posty: 16677
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: PL70LII, PSX60
Lokalizacja: Topanga Corral
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#53

Post autor: darkman »

gentile pisze:
04 maja 2026, 10:11
Dzięki za info. Żyłem w totalnej ignorancji. Możesz wrzucić linka do strony gdzie można rozkminić te YEXy?
Ju łelkam :)
Do 10tego Press' dość dobrze identyfikuje się via Beatles Collection:
http://thebeatles-collection.com/wordpress/
dotyczy wydań UK i FR-Pathe Marconi w tym exportowych. Aplikacja wymaga trochę wprawy i uwagi ze względu na ogrom materiału porównawczego i niuansów dla poszczególnych serii i lat.
Wydania US niestety mają dość rozległe źródła, jednak najlepsza jest publikacja Bruce Spitzer
Beatles' Story On Capitol Record vol 1 & 2
. Niestety out of print, jednak obecnie można zamawiać ją w wersji elektronicznej.

Ja korzystam z publikacji książkowej:
Beatles For Sale on Parlophone Records , Spitzer/Daniels, 445 str w formacie A4 (zawiera wszystkie znane wersje label SP,EP,LP na fotografiach.
(doskonała pozycja, de facto to biblia kolekcjonerów The Beatles)
https://www.abebooks.com/9780983295709/ ... 295700/plp
(tu już jest wszystko bez ograniczeń jak ww Collection)
Plus trochę innych książek dyskograficznych o Beatlesach jak również dość bogate archiwum własne.
Aaa, mam też parę płyt Beatlesów w kolekcji.
W razie problemów z identyfikacją LP's The Beatles chętnie pomogę.
Felix1988
Posty: 4294
Rejestracja: 26 sty 2020, 12:31

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#54

Post autor: Felix1988 »

zielmar pisze:
04 maja 2026, 11:39
To nie są małe ilości, nie wierzę, że to wszystko jest tłoczone u pana Mietka w garażu
Owszem, ale są też nieporównywalne z nakładami choćby sprzed 40 lat. Co do wiary: tłocznia GM kupiła swego czasu stare maszyny Arstonu, które stały przez ponad 20 lat w jakiejś stodole czy szopie, bo nowych chyba już się po prostu nie produkuje. Czyli może nie garaż, ale dawne metody owszem, a płyty Arstonu, szczególnie z ostatnich lat funkcjonowania tej wytwórni, były bardzo słabej jakości i trzeszczały jak diabli. Katowicki Polvinyl reklamuje się, że używa lepszego surowca, tak więc, chociaż maszyny też mają sprzed lat, jakość ich tłoczeń może być lepsza.
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 45178
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#55

Post autor: Wojtek »

Felix1988 pisze:
04 maja 2026, 20:49
bo nowych chyba już się po prostu nie produkuje
Od paru lat już można kupić nowe prasy itd.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
Felix1988
Posty: 4294
Rejestracja: 26 sty 2020, 12:31

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#56

Post autor: Felix1988 »

Dobrze wiedzieć :)
zielmar
Posty: 27
Rejestracja: 11 kwie 2025, 19:06

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#57

Post autor: zielmar »

Można by pokusić się o stworzenie listy współczesnych wytwórni, których jakość tłoczenia jest bez zastrzeżeń.
Z mojego doświadczenia jak na razie tłoczenia z Columbii są jak najbardziej w porządku.
Denon DP-300F, Dual CS 491
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 45178
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#58

Post autor: Wojtek »

To by było trochę bezcelowe bo jedynymi pewniakami będą audiofilskie wytwórnie nisko-nakładowe (a i tutaj przecież zdarzały się wtopy), a do wszystkich innych przyłożylibyśmy łatkę "jak się trafi", bo korzystają z różnych tłoczni, czasami jedno wydawnictwo może być tłoczone w różnych miejscach (także w Polsce), więc bardzo łatwo można by doprowadzić do różnorodnych opinii nt. tego samego albumu np.

Dla mnie zagwozdka przy tych tematach jest dość podstawowa:

1. Jeśli stary album, wydany oryginalnie dawno temu

Na wuj nam nowa sztuka ze sklepu po remasterze? Tak ciężko kupić używkę?
Wiem, ładny stan co popularniejszych albo rzadszych rzeczy potrafi trochę kosztować, ale też warto się zastanowić - czy będzie tańszy?
Nie, będzie tylko drożał, także u nas na półce.

Tak więc tutaj, po mojemu, jedyna dyspensa jest na jakieś rzadkie wydawnictwa co ze świecą szukać, ale jak czytam o PF, LZ, Beatlach czy innych wielo-milionowcach - litości, zakup płyty z epoki w ładnym stanie jest mniej więcej tak trudny co włożenie palca w cztery litery.

Nie, nie potrzebujecie first-pressów czy Japończyków z OBI.
To już jest typowe pierdololo zajawkowicza jeśli FP ma być jedyną alternatywą do masówki z Empiku.

2. Nowy album

Czemu nie CD? :morda: Albo coś innego cyfrowego, tak jak to zostało wykoncypowane przez producenta i dźwiękowców.

Tutaj jak mam zagwozdkę to zwykle nie bawię się w preordery tylko czekam na opinie czy wytłoczone OK i wtedy strzelam.
Jak preorderujemy to sami uczestniczymy w ruletce, wiedząc jak bywa z jakością.

A jak jedyna opcja to jakiś kolorek to zwykle odpuszczam kompletnie, już lepiej CeDeka wrzucić albo streaming.
Rzadko się zdarza kolorek czy inny splatter który by mi nie szumiał albo pykał na dzień dobry.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
zielmar
Posty: 27
Rejestracja: 11 kwie 2025, 19:06

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#59

Post autor: zielmar »

Wojtek pisze:
05 maja 2026, 13:07
To by było trochę bezcelowe bo jedynymi pewniakami będą audiofilskie wytwórnie nisko-nakładowe (a i tutaj przecież zdarzały się wtopy), a do wszystkich innych przyłożylibyśmy łatkę "jak się trafi", bo korzystają z różnych tłoczni, czasami jedno wydawnictwo może być tłoczone w różnych miejscach (także w Polsce), więc bardzo łatwo można by doprowadzić do różnorodnych opinii nt. tego samego albumu np.

Dla mnie zagwozdka przy tych tematach jest dość podstawowa:

1. Jeśli stary album, wydany oryginalnie dawno temu

Na wuj nam nowa sztuka ze sklepu po remasterze? Tak ciężko kupić używkę?
Wiem, ładny stan co popularniejszych albo rzadszych rzeczy potrafi trochę kosztować, ale też warto się zastanowić - czy będzie tańszy?
Nie, będzie tylko drożał, także u nas na półce.

Tak więc tutaj, po mojemu, jedyna dyspensa jest na jakieś rzadkie wydawnictwa co ze świecą szukać, ale jak czytam o PF, LZ, Beatlach czy innych wielo-milionowcach - litości, zakup płyty z epoki w ładnym stanie jest mniej więcej tak trudny co włożenie palca w cztery litery.

Nie, nie potrzebujecie first-pressów czy Japończyków z OBI.
To już jest typowe pierdololo zajawkowicza jeśli FP ma być jedyną alternatywą do masówki z Empiku.

2. Nowy album

Czemu nie CD? :morda: Albo coś innego cyfrowego, tak jak to zostało wykoncypowane przez producenta i dźwiękowców.

Tutaj jak mam zagwozdkę to zwykle nie bawię się w preordery tylko czekam na opinie czy wytłoczone OK i wtedy strzelam.
Jak preorderujemy to sami uczestniczymy w ruletce, wiedząc jak bywa z jakością.

A jak jedyna opcja to jakiś kolorek to zwykle odpuszczam kompletnie, już lepiej CeDeka wrzucić albo streaming.
Rzadko się zdarza kolorek czy inny splatter który by mi nie szumiał albo pykał na dzień dobry.
Na pierwsze pytanie odpowiedź jest prosta, dostępność i łatwość zakupu. Wchodzisz do empiku, lub na stronę sklepów z płytami i cyk do koszyka. 5 minut i z głowy.
Teraz żeby to samo zrobić z użwaną płytą z epoki, to trzeba wiedzieć gdzie (np. discogs),zacząć przeglądać i sortować po stanie zachowania i opiniach sprzedawcy plus koszty wysyłki, które są po prostu horrendalnie wysokie w porwaniu do kosztów wysyłki w PL.
Co do drugiej kwestii to się zgodzę w pełni.
Denon DP-300F, Dual CS 491
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 45178
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#60

Post autor: Wojtek »

zielmar pisze:
05 maja 2026, 13:37
Na pierwsze pytanie odpowiedź jest prosta, dostępność i łatwość zakupu.
Innymi słowy - kiepska jakość nowych wydawnictw to "nagroda" za lenistwo :morda:
zielmar pisze:
05 maja 2026, 13:37
Teraz żeby to samo zrobić z użwaną płytą z epoki, to trzeba wiedzieć gdzie (np. discogs),zacząć przeglądać i sortować po stanie zachowania i opiniach sprzedawcy plus koszty wysyłki, które są po prostu horrendalnie wysokie w porwaniu do kosztów wysyłki w PL.
To kupuj w PL. "Nie kupię bo wysyłka za droga" to cebulowa rozkmina.

Przedstawię na przykładzie:

Płyta kosztuje - 50 złotych
Wysyłka z Hiszpanii - 100 złotych

Człowiek rozsądny, liczący swój czas i wiedzący czego chce, przekalkuluje i pomyśli - ten album będzie mnie kosztował 150 złotych.

Polak-cebulak natomiast pomyśli - nie no tyle to nie! Popier*** ich chyba tyle za listonosza płacić kiedy płyta 5 dych kosztuje, mowy nie ma, idę do Empiku przepier*** 180, ale przynajmniej nowe będzie

Kolokwialnie jeszcze powiem co robi Polak-cebulak co słowo honor zna co najwyżej z filmów sensacyjnych - hehe ten album będzie mnie kosztował zero złotych bo kupię PayPalem a potem będę próbował wyłudzić 100% zwrot twierdząc że przyszło uszkodzone/lipa/kot zjadł :morda:

A potem cyk i wysyłka do PL zakazana w pewnych kręgach.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
ODPOWIEDZ