To jednak jest małe i bardzo specyficzne forum.
Nie każdy szablon tu pasuje. Może i używanie tego rodzaju instrumentu w postaci sankcji stanowi uznany element forumowych globalizacji.
ALE,
nie wpisuje się ona w moją strukturę funkcjonowania małej społeczności o wspólnych i dość detalicznych zainteresowaniach "skoro takie małe pudełko na shelle" może wzbudzić tyle i aż tyle emocji. To może to dla kogoś coś o znaczeniu zasadniczym?
Jestem przeciwny zawieszeniu Sebastiana.
Jestem przeciwny odbieraniu komuś ulotnej chwili radości funkcjonowania w miejscu, które może być dla Sebastiana kawałkiem Świata, a co najważniejsze istotnym kawałkiem Jego Świata.
Tego czasem, a nawet często zamkniętego świata, do którego nikt z nas nie potrafi dorobić klucza!
To my jesteśmy słabi i przegrani, bo nie potrafimy dać więcej od siebie by dotrzeć do gościa, który jest jednym z nas.
Chciałbym przejąc sankcję nałożoną na Sebastiana i obarczenie mnie zawieszeniem w tym samym zakresie czasowym, albo i większym. Ot na zapas w jego imieniu.
Potrafię zrozumieć ten rodzaj kary. I przyjmę go z pokorą. Sebastian moim zdaniem nie.
Będzie jak w wojsku.
Co za różnica kto ma dyżur "na kuchni" skoro i tak nie gotuje.
Kolegów proszę o wsparcie mojej prośby.
Proszę o odwieszenie Sebastiana, a ukaranie mnie.
Inna sprawa, że faktycznie jak napisał Felix, Seba dawniejszymi czasy sam się zawieszał na czas trudny, sam sobie wyznaczał post od forumowania i potem wracał z całym dobrodziejstwem i przekleństwem swojej choroby.