Kiepska jakość nowych płyt.

Wszystko na temat kupowania płyt
Awatar użytkownika
StarRock
Posty: 1792
Rejestracja: 23 mar 2016, 19:40

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#16

Post autor: StarRock »

winylowy_luke pisze:
28 mar 2026, 14:38
Toż to żaden błąd... Zdarza się, że matryce są tak właśnie zamazywane i nowe
winylowy_luke pisze:
28 mar 2026, 14:38
Igła nie wjedzie bo jak się przyjrzysz rowek omija numeracje i inne oznaczenia
numery są nadane. Czasem w całości a czasem tylko jakaś część jest zamazana.
Dzięki, uspokojonym, nie spotkałem się z takowym winylem to i świadom nie był. :oops:
winylowy_luke pisze:
28 mar 2026, 14:38
Gorzej z tym przetarciem
Te pikuś, na jednej z wymienionych to dopiero było przetarcie. Stąd może sprzedawca łaskawczy co do zamazywanych matryc. :)
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 45115
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#17

Post autor: Wojtek »

Potwierdzam to co luke napisał.

Mój egzemplarz Random też pykał od nowości. Taka natura.
Lepsze CD :morda:
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
Awatar użytkownika
StarRock
Posty: 1792
Rejestracja: 23 mar 2016, 19:40

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#18

Post autor: StarRock »

Wojtek pisze:
30 mar 2026, 23:25
Mój egzemplarz Random też pykał od nowości. Taka natura.
Rozumiem, że trzeba się pogodzić z takim stanem rzeczy.
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 45115
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#19

Post autor: Wojtek »

Nowe popularne albumy kupuj na CD. Szczerze.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
Awatar użytkownika
pavlos
Posty: 1226
Rejestracja: 16 wrz 2024, 22:35
Gramofon: JVC Victor QL-A75
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#20

Post autor: pavlos »

Potwierdzam.
Po kilku bolesnych wpadkach, że krzywo, kilka razy z "inkluzjami" (dobrze, że widoczne, to igły nie wyrwało) czy notorycznie z niewymywalnymi trzaskami (ostatnio z "ACT Music" :twisted: ) postanowiłem, że z nagrań nagranych w studiu i wydanych na winylu po roku 2000 nabywam tylko te, które mi "serce kradną" (np. "e.s.t.", właśnie z ACT). Starsze nagrania przede wszystkim wyszukuję na starszych wydawnictwach. Zwłaszcza, że popularne płyty wydane do roku, powiedzmy, 1985 wychodziły w wielokrotnie wyższych nakładach niż obecnie, stąd możne i zapolować na NM, w cenach zbliżonych do współczesnych ich reedycji. Jakość nieporównanie wyższa, pomimo cieńszego winyla (współczesne szaleństwo "audiophile 180g" - o kant sedesu potłuc :| ).
Żałuję, że połowę winylowej dyskografii Pinków łapczywie zbudowałem na wydawnictwach z "Pink Floyd Records" zamiast dać sobie na wstrzymanie i mozolnie "wyrywać" okazje z epoki...
Felix1988
Posty: 4273
Rejestracja: 26 sty 2020, 12:31

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#21

Post autor: Felix1988 »

Wojtek pisze:
31 mar 2026, 14:20
Nowe popularne albumy kupuj na CD. Szczerze.
Robię tak od lat i również polecam takie rozwiązanie. Na przykład dyskografię Saxon mam na winylu do połowy lat 90., etc, potem tylko CD's. Z metalowej klasyki w komplecie mam tylko Iron Maiden, bo i tak te edycje picture grały tak sobie. Możnaby o tym długo...
Awatar użytkownika
StarRock
Posty: 1792
Rejestracja: 23 mar 2016, 19:40

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#22

Post autor: StarRock »

Wojtek pisze:
31 mar 2026, 14:20
Nowe popularne albumy kupuj na CD. Szczerze.
pavlos pisze:
31 mar 2026, 14:36
że z nagrań nagranych w studiu i wydanych na winylu po roku 2000 nabywam tylko te, które mi "serce kradną
Felix1988 pisze:
31 mar 2026, 14:45
Robię tak od lat i również polecam takie rozwiązanie.
No lekko zaskoczonym, mało w ostatnim czasie kupowałem CD, pewnie też z powodów, że "dzisiejsza" muzyka niespecjalnie do mnie trafia.
Ale widzę od razu dwa potencjalne plusy sidiko-zakupów...mniej kasy i mniej wygospodarowanego miejsca na te. :)
Awatar użytkownika
darkman
Posty: 16627
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: PL70LII, PSX60
Lokalizacja: Topanga Corral
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#23

Post autor: darkman »

pavlos pisze:
31 mar 2026, 14:36
Jakość nieporównanie wyższa, pomimo cieńszego winyla (współczesne szaleństwo "audiophile 180g" - o kant sedesu potłuc :| ).
Dokładnie o kant Paweł, choć trochę szkoda sedesa :)
Również nie kupuję tego nowo szajsu na LP, a uznanych wykonawców pod siebie biorę CD.
Żonka bierze każdego nowego Springsteena, bo ma za duży zbiór by cokolwiek odpuścić, ja ECM-ki (nie mogę się oprzeć :doh: ) w nowych wydaniach i czasem odlotową new vave w jazzie ze sceny brytyjskiej.
Reszta niech się walą na pysk lub plecy do wyboru. 8-)
aaa, no i biorę też wybrane tytuły wydawnictwa GAD, bo tu sprawa jest prosta = perełki! Wyszukana w zakamarkach archiwów, to tak i ma to klasę kolekcjonerską, a to mnie bierze.
Właściwie tak zdecydowanie drastycznie to już podchodzę od "13" Black Sabbath i późniejszych Ozzich, ot wolałem CD zdecydowanie.

p.s. no well Paweł.. z Pinkami to przegiąłeś, przyznaję i łączę się z Tobą w bólu :lol: .. no co Ty dzieciak jesteś?? :D
Awatar użytkownika
pavlos
Posty: 1226
Rejestracja: 16 wrz 2024, 22:35
Gramofon: JVC Victor QL-A75
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#24

Post autor: pavlos »

darkman pisze:
31 mar 2026, 20:34
no co Ty dzieciak jesteś??
...byłem, ale właśnie dorastam :roll:

Z tą drobną korektą, że raczej wyszukuję pliki "hajres", bo mam je w cenie około cedeka, a z cedeka i tak zrzucałbym na dysk. Polubiłem na ten przykład bandcamp-a...
Awatar użytkownika
daru0105
Posty: 2205
Rejestracja: 17 paź 2018, 19:24

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#25

Post autor: daru0105 »

Dlatego z nowych wydań czyli reedycji kupuję Mofiki, Impexy, TP, seria AS, AP wydania czy Rhino.
Na tych wydaniach się nie zawiodłem
Jeżeli coś wyjdzie, a muszę to czytam czy warto. Jak nie to plik zostaje albo streaming.
Riverside to wszystkie musiałem mieć na winylu. Nie ważne kto wydał. Raczej na te wydania nie narzekam.
PF ostatnia edycja całej dyskografi jest na wysokim poziomie. Oczywiście kolekcjonera i fana tego zespołu to niezadowoli :)
Wystrzegam się wydań MILES. ABBEY ROAD 1/2 SPEED. Jadą strasznie cyfrą, są sterylne, brak czaru analogu pomimo że są ogólnie lubione przez kolekcjonerów winyli. Jakieś certyfikaty w środku, nie wiem po co. Nie dla mnie
Ja na szczęście muzyki stworzonej w XXI w. mało kolekcjonuje na winylu. Nie mam parcia tu na winyl
Micro Seiki DD-8, Ortofon Jubilee, AT-OC9ML/II, Gold Note PH-10 + PSU-10,Burmester 870, Mark Levinson No 27.5 ,Loudspeakers Manufacturer
Awatar użytkownika
daru0105
Posty: 2205
Rejestracja: 17 paź 2018, 19:24

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#26

Post autor: daru0105 »

No i kupiłem przed chwilą MOfika Milesa Davisa
Ja kupuję nowe płyty. NONTOP :)
Micro Seiki DD-8, Ortofon Jubilee, AT-OC9ML/II, Gold Note PH-10 + PSU-10,Burmester 870, Mark Levinson No 27.5 ,Loudspeakers Manufacturer
gentile
Posty: 3
Rejestracja: 11 lut 2024, 17:37

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#27

Post autor: gentile »

Ja dałem się zwieść pozytywnymi recenzjami na Alledrogo, nowej, zremasterowanej wersji "Abbey Road, 50th anniversary", i skusiłem na zakup. Wystawiający recenzje pozytywne chyba nigdy nie słyszeli oryginalnych wydań EMI z lat 60-70 tych. Jest przepaść jakościowa między nimi a tym nowym, na korzyść...starych. Dla odczucia różnicy, zaraz po nowej, puściłem starą płytę z lat 70tych i efekt był taki jakby ktoś otworzył zamknięte wcześniej drzwi lub zdjął koc z głośników. Pojawiła się przestrzeń, szczegółowość, detale, które w nowym wydaniu są przytłumione i nagranie brzmi jak zza ściany. Jakby tego było mało, w przerwach między utworami, gdzie powinna być cisza, słychać jakiś dziwny przydźwięk, jakby szum, jednostajny szelest. Oczywiście kiedy puściłem starą płytę sprzed pół wieku, szumu nie stwierdziłem. Nigdy więcej żadnych remasterów. Lepsze, jak głosi przysłowie, jest wrogiem dobrego i to niestety słychać. Nie bez powodu płyty z epoki w dobrym stanie są nawet kilkakrotnie droższe niż nowe tłoczenia. Odesłałem w ramach reklamacji. Uznana. Najwyraźniej usłyszeli to co ja.
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 45115
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#28

Post autor: Wojtek »

gentile pisze:
wczoraj, 10:06
Wystawiający recenzje pozytywne chyba nigdy nie słyszeli oryginalnych wydań EMI z lat 60-70 tych.
Zapewne tak. Umówmy się że recenzje w "sklepach" (allegro, amazon, empik, cokolwiek) rzadko kiedy są wystawiane przez jakichś zajawkowiczów co mają porównanie.

Prędzej fora muzyczne albo discogs.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
gentile
Posty: 3
Rejestracja: 11 lut 2024, 17:37

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#29

Post autor: gentile »

Remastering i jego pozytywny lub negatywny odbiór to jeszcze powiedzmy kwestia gustu. Jedynie parę osób napisało, że nagranie "średniej jakości". Mnie zastanawia najbardziej fakt, że żaden z z cielęco zachwyconych recenzentów, w liczbie kilkudziesięciu, nie usłyszał szumu, szelestu między utworami.
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 45115
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kiepska jakość nowych płyt.

#30

Post autor: Wojtek »

Chyba zbyt optymistycznie zakładasz że większość kupujących odtwarza na jakimś SL1200GR z Haną ML zamiast jakimś marketowym plastikowym paździerzem ;)
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
ODPOWIEDZ