pawelgrab pisze: ↑09 kwie 2026, 20:22
nie warta swej kosztowności

A miałeś w ogóle czy tylko tak gadasz?
Niestety seria mk3 była krócej oferowana, a przez to jest tego po prostu mniej na rynku, stąd ceny takie, a nie inne.
Podstawowe modele mk3 nadal można w fajnych cenach znaleźć.
Osobiście polecam, choć jest to już inne granie niż mk1/mk2.
420 mk3 to już niestety jest większy rodzynek niż analogiczna 422.
Kiedyś sam musiałem polować, rozważając nawet kombinacje alpejskie typu zakup gramofonu dla wkładki itd.
Dzisiaj mam dwie sztuki i jakieś igły NOS w zapasie - wystarczy
Mimo to, mam też GP-406 mk3. To nieprzypadkowy wybór.
Dlaczego?
Otóż na tym wic w mk3 polega, że 400/401/406 mk3 i 412/420 mk3 to dwa różne generatory.
Ktoś zapyta - no i co z tego? W mk1/mk2 też tak jest. 400/401/406/412 to jedno, a 422 to drugie. Zrobili to samo w mk3.
Haha otóż nie, bo pomimo podziału jest on nieco odwrotny, postawiony na głowie względem tego do czego rynek wkładek MM był ówcześnie przyzwyczajony.
Body 422 jest niskoindukcyjne względem reszty. Jest to na swój sposób konieczne (obok ostrego szlifu) do spełnienia wymogu kwadrofonii CD4 i czystego sygnału przy bardzo szerokim paśmie. Wynikają z tego też inne obiektywne korzyści, stąd bardzo często było/jest tak, że top modele MM danej serii miały niższą indukcyjność i równolegle niższą oporność cewek, wynikającą z mniejszej ilości zwojów.
No dobra, a jak jest w mk3, skoro niby na opak?
400/401/406 są generatorami o niższej indukcyjności niż 412/420

Jest to co prawda różnica około 100mH (360 kontra 450), ale jednak.
W konsekwencji też niższe modele mają niższe napięcie wyjściowe.
Teraz pytanie - dlaczego Philips tak zrobił?
(no, powiedzmy że Philips bo de facto była to seria robiona na zlecenie dla Philipsa, a nie in-house)
Można sobie debatować, ale ja obstawiam taką teorię:
Skoro 412/420 były już i tak parowane z lepszymi igłami które wyciągały pasmo, scenę i rozdzielczość w górę z tytułu zaawansowanych szlifów to można im podbić parametry generatora dla większej dynamiki.
Konsekwentnie, skoro 400/401/406 miały biedniejsze igły, to poprzez odpowiednie dobranie parametrów generatora, konstruktorzy podnieśli specyfikację całego układu.
Tak więc zostawiłem sobie GP-406 mk3 z ori igłą jako top model z tej partii mk3 co mają body o niższej indukcyjności.
Typowo kolekcjonersko, ale też gra fajnie.