Beekeeping

ODPOWIEDZ
szczepan_def
Posty: 870
Rejestracja: 28 sty 2017, 14:25
Gramofon: DUAL 455

Beekeeping

#1

Post autor: szczepan_def »

1. Mag z lasu
Był rok 1990 jak pierwszy raz widziałem pasiekę w lesie... Ule stały w centrum sosnowego lasu, między drewnianymi budkami mistycznie przechadzał się człowiek z dymem w ręce, miałem go wtedy za maga który potrafi okiełznać natrętne pszczoły które tylko czekają na to żeby go użądlić... Jak bardzo się wtedy myliłem :think: Mijały lata a ja w mojej głowie cały czas widziałem tego człowieka z dymem w ręce który budził we mnie miliony pytań... Taka ciekawość niczym niewytłumaczalna.
...
2. Żal
Niestety szybko moja dziecięca fascynacja zderzyła się z brutalną rzeczywistością szkolnego boiska. Z okien podstawówki zamiast na tablicę, często zerkałem na pobliskie ogródki działkowe gdzie życie w kilku ulach toczyło się własnym, niespiesznym rytmem. Szczególnie zapamiętałem kolorowy pawilon który wyglądał jak lukrowana chatka z piernika - piękna rzemieślnnicza robota.
Pewnego letniego gorącego dnia natura postanowiła wejść na nasz teren. Wielki, huczący kłąb pszczół który dopiero co opuścił stary ul, uwiązał się nisko na gałęzi ogromnej brzozy w szkolnym parku. Wyglądały jak żywa pulsująca rzeźba. Niestety dla moich rówieśników nie był to cud natury, a cel.
Podczas przerwy grupa chłopaków zaczęła okładać kłąb patykami i ciskać w niego czym popadnie. Pamiętam ten narastający gniew w powietrzu i moment w którym cierpliwość roju się skończyła. Rozjuszone pszczoły ruszyły do ataku a park wypełnił się wrzaskiem uciekających łobuzów. Gdy koledzy zwijali się z bólu i liczyli opuchlizny ja czułem tylko smutek. Nie było mi żal ich piekących uszu czy rąk – było mi żal tych pszczół, które zostały zmuszone do walki o życie i które za każde jedno użądlenie zapłaciły najwyższą cenę. To wtedy zrozumiałem, że to nie one są agresorami a my po prostu nie zawsze potrafimy uszanować ich spokóju.
Napewno to zdarzenie było momentem w którym poczułem że kiedyś stanę po stronie tych wspaniałych owadów i utwierdziło mnie w przekonaniu, że to stworzenia które wymagają zrozumienia a nie strachu.
...
Ostatnio zmieniony 19 kwie 2026, 14:53 przez szczepan_def, łącznie zmieniany 1 raz.
Too many tubes, too little time...
Awatar użytkownika
Robert_p
Posty: 307
Rejestracja: 31 paź 2014, 09:16
Gramofon: Pionieer pl-30 II
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Beekeeping

#2

Post autor: Robert_p »

Pszczelarstwo (brzmi swojsko i o wiele przyjemniej niż po angielsku) to fantastyczna przygoda choć wbrew pozorom nie taka łatwa. Nic więcej na razie nie piszę :) czekam na rozwinięcie "cdn" 😀
Pioneer PL-30L II, Telefunken S-800, Rotel 1592MK2, Onkyo Integra A8300, HD990, B&W 703 s3, Infinity Kappa 70
Awatar użytkownika
dale
Posty: 2902
Rejestracja: 21 lut 2017, 07:56
Gramofon: Adam- full custom :)
Lokalizacja: Lublin

Re: Beekeeping

#3

Post autor: dale »

Robert_p pisze:
18 kwie 2026, 07:28
Pszczelarstwo (brzmi swojsko i o wiele przyjemniej niż po angielsku)
To samo miałem napisać.
szczepan_def pisze:
18 kwie 2026, 00:27
natrętne pszczoły które tylko czekają na to żeby go użądlić...
Założę się o dobry napitek, że już wiesz, jak bardzo można się pomylić :) I również czekam ma dalszy ciąg.
szczepan_def
Posty: 870
Rejestracja: 28 sty 2017, 14:25
Gramofon: DUAL 455

Re: Beekeeping

#4

Post autor: szczepan_def »

dale pisze:
18 kwie 2026, 08:47
Robert_p pisze:
18 kwie 2026, 07:28
Pszczelarstwo (brzmi swojsko i o wiele przyjemniej niż po angielsku)
To samo miałem napisać.
szczepan_def pisze:
18 kwie 2026, 00:27
natrętne pszczoły które tylko czekają na to żeby go użądlić...
Założę się o dobry napitek, że już wiesz, jak bardzo można się pomylić :) I również czekam ma dalszy ciąg.
:eusa-shhh:
Too many tubes, too little time...
ODPOWIEDZ