Dario Antonio pisze: ↑17 lis 2025, 22:34
Przecież wędkarstwo to sport, rywalizacja.
Nie chcę rozpętać kolejnej burzy, dlatego przyjmijmy że jestem dziwny

Zasadniczo nasze wody i tak są zanieczyszczone, ryby tępione przez mięsiarzy. Dlatego nie przemawia do mnie idea wrzucania kilogramów zanęty, która w ogromnej części po prostu rozpuszcza się w wodzie i nie jest przyswajalna przez żadne ryby czy inne większe organizmy. Dodatkowo łapanie na tempo uklejek czy innej drobnicy - bo waga się liczy, czy nawet trzymanie w siatkach takich ryb przez kilka godzin, nie jest czymś, co bym robił...
Osobiście rzadko zdarza mi się przez cały dzień zużyć więcej niż 3/4 kg zanęty (plus robaki czy inne dodatki) na dwie wędki... Przynętą i haczykiem też staram się selekcjonować wielkość ryby. No i oczywiście haczyk bezzadziorowy
To jest dopiero wyzwanie na takiej Wiśle

)