Air Tight Audio to japońska marka high-end założona w 1986 roku przez Atsushi Miurę, byłego inżyniera i menedżera firmy Luxman. Nie poszli jednak w masę jak Accuphase czy Luxman tylko w podobny segment co Kondo czy Shindo. Za wkładki Air Tight odpowiada Yoshio Matsudaira założyciel My Sonic Lab. Projektował też wkładki m.in. dla Supexa, Koetsu, i Miyabi. https://mysoniclab.com/
Od dawna chciałem mieć ich wkładkę ale nie jest to takie proste bo modele, które mnie interesują nie są już produkowane, a na rynku wtórnym pokazują się bardzo rzadko i hifishark najczęściej pokazuje dla AirTight i Miyabi „For Sale (0)” .
W końcu udało się mi namierzyć model PC-7 w USA, 100% oryginalny, mało używany od sprawdzonego sprzedawcy. Cena była akceptowalna, kurs dolara dobry, a że jeszcze znajomy akurat wracał z USA do Polski to mi ją ogarnął bez dodatkowych kosztów transportu i VAT.
Wkładeczka jest mała ale dosyć ciężka – prawie 10g. Igłę typu microridge umieszczono na kombinowanym borowo-aluminiowym wsporniku. Cewki mają impedancję 7ohm i generują 0,6mV sygnału więc całkiem sporo. Zalecany jest nacisk w zakresie 1.9-2.2g. Nie dowiemy się z broszury nic o podatności czy overhangu.
Wkładka jest wrażliwa na kalibrację. Na początku zapomniałem dokręcić jedną śrubkę w headshellu (gwintowany fingerlift i gwintowana wkładka to nie jest dobre połączenie) i scena była całkowicie przesunięta. Potem walczyłem z VTA. Overhang ustawiłem 15mm jak zaleca Micro Seiki do mojego ramienia. Nie cierpię ustawiać wkładek szablonami i zawsze posługuję się overhangiem. Normalnie ogarniam kalibrację w pięć minut. Tu mi zeszło z poprawkami w sumie z godzinę…
Jak można domyślić się z powyższego wkładka jest bardzo precyzyjna i detaliczna. Jest to poziom szczegółowości MC Windfeld czy Coral MC82 albo i lepiej. Schyli się po każdy szmer, oddech, dotknięcie instrumentu. Niestety schyli się też po każdy trzask, szum i pyłek na płycie – coś za coś.
Dźwięk nie jest jednak tylko techniczno-analityczny i suchy jak to bywa w Ortofonach czy Lyrach (może oprócz Jubilee która ma troszkę emocji w sobie). PC-7 ma własną barwę. Ogólny charakter grania jest wyrafinowany i lekko ocieplony ale bywa też drapieżny i ostry.
Scena i przestrzeń jest niesamowita, porównywalna z Nakamichi MC-1000 gdzie dźwięki lecą dookoła głowy. Tu jest podobnie i robi to wrażenie. Instrumenty są oderwane od głośników i można przysiąc że gitarzysta właśnie siedzi na parapecie okna.
Dynamika jest wzorcowa jak metr z Sevres. Wszystkie szarpnięcia strun, uderzenia są mikrowydarzeniami na scenie muzycznej. Atak i szybkie wybrzmienie. Kolejna torpeda to niskie zejście i kontrola basu. PC-7 świetnie różnicuje bas i to kolejna mocna cecha tej wkładki.
Średnica jest dość naturalna, szczegółowa i namacalna. Mogłaby być ciut bardziej wysunięta jak dla mnie bo lubię średnicę najbardziej. Soprany natomiast nie są tak perliste i elegancko oszlifowane jak w Accuphase AC-3. Są surowe i ostre jak samurajski miecz.
Odsłuch w dużej mierze zależy od jakości tłoczenia płyty. PC-7 nie wybacza zbyt wiele i przy niejednym krążku się rozczarowałem jego „prawdziwym” brzmieniem. Jak ze sportowym autem – cieszymy się przyspieszeniem na autostradzie ale na wybojach klniemy że mało komfortowo. Do słuchania przez cały dzień wygodniejsza jest AC-3. Do emocjonującej krótkiej jazdy PC-7. Na szczęście spory output wkładki pozwala obniżyć gain w pre i złagodzić trochę te wyboje.
Podsumowując - konstruktorom udało się połączyć zalety różnych wkładek: detaliczność Windfelda, przestrzeń Nakamichi, dynamikę i drapieżność Rohmanna oraz uniknąć „nudy”. Zaiste rzadki to mariaż i trudna sztuka do osiągnięcia.
Wkładka zdecydowanie wyczynowa i słusznie stawiana na górnej półce.
Przy okazji stuknęło mi ponad 10 lat zabawy z wkładkami MC.
Małe wspominki zatem. Wkładki które kupiłem i posiadałem na własność:
DL103R, ATOC9, MC Rohmann, MC Jubilee, MC Windfeld, Kiseki Goldspot, Coral MC82, Nakamichi MC-1000, EMT TSD15, Accuphase AC-3, Air Tight PC-7.
Wychodzi 1 rocznie ale jakby dodać pożyczane i słuchane różne Lyry, Ortofony i Denki to by wyszło 2 rocznie