Unitra Fonomaster G601A

Dyskusje techniczne dotyczące gramofonów marki Unitra Fonica
Lisor
Posty: 39
Rejestracja: 04 maja 2021, 11:44

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: Lisor »

BRob pisze:
29 maja 2021, 20:54
Ósemki już nie da się podnieść?

Przeglądając filmy na Youtube, mam wrażenie, że we wszystkich egzemplarzach ramię pikuje w dół.

Ta tuleja, w którą wchodzi rurka ramienia, jak jest mocowana?
... ta tuleja zdaje się jest łożyskowana względem środkowej, która to jest łożyskowana względem zewnętrznej.
Awatar użytkownika
BRob
Posty: 549
Rejestracja: 08 lip 2013, 23:09
Gramofon: SL 1710
Lokalizacja: Ząbki WWL

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: BRob »

Przyznaję, że nie miałem w rękach tego ramienia, ale skoro ustawiasz wysokość blokując ruch pomiędzy tuleją z podstawy i tą wewnętrzną to bez sensu było by ich wzajemne łożyskowanie.
Miałem kiedyś Daniela, w którym na pierwszy rzut oka, było to rozwiązane podobnie. Łożysko jest wewnątrz tego węższego walca, gdyby było inaczej, to ósemka z windą przemieszczały by się razem z ramieniem podczas odsłuchu.

Jeżeli wszystko jest poprawnie zmontowane to pozostaje tylko wytoczenie nowej (niższej) tulei lub przeróbka tej która jest aktualnie przymocowana do podstawy.

Nie miałem takiego gramofonu, choć był czas, że bardzo chciałem go mieć, więc nie traktuj moich wpisów jak słów wyroczni 🙂 , może zajrzy tu ktoś, kto posiada taki gramofon i podpowie coś konkretnego.
Lisor
Posty: 39
Rejestracja: 04 maja 2021, 11:44

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: Lisor »

... też myślałem o przetoczeniu tulei do wymiaru pozwalającego na właściwe ustawienie wysokości. Trza by ramie zdemontować i ocenić.
Szkoda, że nikt z posiadaczy Fonomastera nie zabiera głosu w tej sprawie. Myślę, że problem jest powszechny :lol: .
Podobnie jak Ty tego gramofonu nie miałem, chociaż z zetknąłem się z nim w drugiej połowie lat 70-ch, grał ,, Dziewczynę o perłowych włosach,, Omegi i takie tam...
Lisor
Posty: 39
Rejestracja: 04 maja 2021, 11:44

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: Lisor »

... rozruch części ze wzmacniaczem m.cz. zakończony pełnym sukcesem- po uprzednim poprawienia masy ramienia. Nic nie buczy, etc.
Wzmacniacz rozwinął swoje skrzydła - 2X15 VA :D Na tych samych głośnikach testuję swoje lampowe wyroby i niestety z dobrze wykonaną lampą o mocy 6 W lub trochę więcej krzemowa końcówka mocy Fonomastera nie ma szans w żadnym aspekcie. Aż się zdziwiłem, bo krzemu nie słuchałem od kilkunastu lat. Przy okazji okazało się, że sam wzmacniacz trochę szumi, ale najbardziej szumi przedwzmacniacz od korekcji RIAA - jak z małego wiatraczka :lol: . Od razu przypomniały mi się rodzime wynalazki Unitry o podobnym hałasie- Kleopatra, Amatory i podobne. Trochę się dziwię, bo własnoręcznie wykonane przeze mnie lampowe wynalazki w zasadzie są niesłyszalne bez przykładania ucha do głośnika. No ale układy wykonane na garściach tranzystorów chyba muszą szumieć. Lampowa korekcja /w prostej formie / ma dwie lampy w kanale, a tu pewnie jest kilkanaście tranzystorków plus reszta o podobnej jakości.
No, ale nie o hajend tu walczę. W założeniu klamot będzie zajmował się graniem z płyt miernej jakości i stanu zachowania- jego poziom jest dla mnie wystarczający. Zdarta płyta, tania wkładka... i gitara :lol: .
dale
Posty: 1292
Rejestracja: 21 lut 2017, 07:56
Gramofon: Daniel, JW 1200
Lokalizacja: Lublin

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: dale »

No cóż, komentarz wpisuje się idealnie w linię oficjalną na forum... tylko tak trochę nie do końca jest prawdziwy...
Mianowicie słuchałem, co prawda przez chwilę, ale jednak, taki sam model doprowadzony do stanu projektowego przez jednego speca z Nałęczowa (sprzedaje części do polskich gramofonów i całe gramofony na allegro) - mi poprawiał Daniela. W każdym razie, tam nie było słychać żadnego szumu.
Widocznie trafił Ci się egzemplarz źle złożony, albo na gorszych częściach, lub po prostu coś walnęło...
Tak czy inaczej takie odgłosy nie są normą...
Lisor
Posty: 39
Rejestracja: 04 maja 2021, 11:44

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: Lisor »

... jeśli piszesz o szumie z głośnika, to tak szumią urządzenia z małym stosunkiem sygnał szum. Akurat mam przyjemność słuchać na własnych głośnikach o skuteczności 94 dB/W i niestety słychać wszelkie niedoskonałości toru :) .
Jeśli natomiast piszesz o ,,stukaniu,, samego silnika, to jeden Kolega z forum, ten od regeneracji wkładek uprzedzał, że niestety silnik będzie słychać...i go słychać. Czyli podobnie, bo głośniki...
Co do samego silnika, to nie ma żadnej technicznej filozofii, żeby go zawiesić na miękko / jest obecnie nitowany do blachy na sztywno /. Kupiłem właściwe gumy, pół godziny strachu i prawdopodobnie będzie po strachu, czyli się ścichnie :lol: .

Napiszę co wyszło w praktyce.
dale
Posty: 1292
Rejestracja: 21 lut 2017, 07:56
Gramofon: Daniel, JW 1200
Lokalizacja: Lublin

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: dale »

Spoko, powodzenia. Ja w każdym razie, wiem co słyszałem.
Lisor
Posty: 39
Rejestracja: 04 maja 2021, 11:44

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: Lisor »

dale pisze:
02 cze 2021, 18:10
Spoko, powodzenia. Ja w każdym razie, wiem co słyszałem.
... pewnie, że spoko. Przecież nie będziemy polemizować w temacie szumiącego starego dziada. Koń jaki jest każdy widzi sam :lol: .
W każdym razie odnotowałem pewien postęp w temacie pozbycia się niechcianych dźwięków. Walka z doznaniami akustycznymi słyszalnymi za sprawą silnika zakończona. Jest teraz miękko zawieszony. Wyciąłem nożem plastikowe spinki mocujące korpus silnika do chassis, zamiast nich włożyłem w otwory w blasze trzy walce z silikonowej przynęty wędkarskiej ,wywierciłem w nich otwory i włożyłem jako mocowanie i zabezpieczenie trzy małe śrubki. Śrubki nie stykają się z blachą chassis, są izolowane mechanicznie warstwą silikonu. Drgania nie przenoszą się na ramię jak poprzednio i w głośnikach praca silnika jest niesłyszalna. Można- można. Koszty to guma/przynęta z wędkarskiego za trzy złote i godzinę kombinowania. Tak jak pisałem wyżej - filozofii w tym nie ma. Idąc za ciosem jutro wykleję blachę kauczukiem samochodowym do wytłumień samochodowych.

Teoretycznie można jeszcze przetoczyć/skrócić podstawę ramienia- za wysoka o jakieś 5-6 mm i to chyba wszystko co można zrobić w zasadzie beznakładowo. Tylko czy warto? Ameryki nie odkryję na nowo... a America gra właśnie z czarnej płyty... i gitara.
Awatar użytkownika
BRob
Posty: 549
Rejestracja: 08 lip 2013, 23:09
Gramofon: SL 1710
Lokalizacja: Ząbki WWL

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: BRob »

Lisor pisze:
30 maja 2021, 10:54
... też myślałem o przetoczeniu tulei do wymiaru pozwalającego na właściwe ustawienie wysokości. Trza by ramie zdemontować i ocenić
Radzę zlecić wytoczenie nowej , zawsze będzie można wrócić do oryginału.
ISOPHON
Posty: 519
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:57

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: ISOPHON »

Miałem kiedyś ten gramofon..daruj sobie i tyle
Chyba że jesteś w jakimś stopniu związany z nim emocjonalnie.Tam wszystko trzeba poprawić.Nie warto.Szkoda czasu.
Lisor
Posty: 39
Rejestracja: 04 maja 2021, 11:44

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: Lisor »

... spotkałem się z opinią, że zbyt wysokie ramie do wkładek 1/2 cala było spowodowane zastosowaniem w pierwszej wersji wkładek Shura, które miały większą wysokość ?

W sumie patrząc przez pryzmat całości układu: mocno średniawa mechanika + słaba elektryka, stosowanie lepszych wkładek i nadmierna ingerencja w pierwotną koncepcję moim zdaniem mija się z celem. Kupić wkładkę, właściwie zainstalować tak, aby płyt nie niszczyć i tyle. Pozostaje cieszyć się muzyką i w sumie przyjemnym dźwiękiem :D .
Lisor
Posty: 39
Rejestracja: 04 maja 2021, 11:44

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: Lisor »

ISOPHON pisze:
03 cze 2021, 15:26
Miałem kiedyś ten gramofon..daruj sobie i tyle
Chyba że jesteś w jakimś stopniu związany z nim emocjonalnie.Tam wszystko trzeba poprawić.Nie warto.Szkoda czasu.
... w zasadzie proces modernizacji zakończyłem, poza zaklejeniem wytłumiającym kauczukiem blach- koszt ponad dychę + kilkanaście minut fatygi.
Zastanawiam się nad polerowaniem pokrywy. Na strych niby nie warto. W końcu to antyk :lol: .
ISOPHON
Posty: 519
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:57

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: ISOPHON »

W tym gramofonie wszystko trzeba poprawić..
-gówniany silnik Silmy (licencjonodawca szybko je wycofał z produkcji..my tłukliśmy ten badziewiasty "motór"do końca PRL)...
-jego mocowanie-ja zastosowałem specjalne ultra miękkie podkładki od twardego dysku.
-łożyskowanie talerza (łożyska można bez problemu kupić..tylko co z tego skoro oś podtalerzyka jest zbyt "cienka"-tolerancje komuś się tam pomieszały..).
-wyłącznik sieciowy prosto pod wkładką ! Tu się inżyniery popisali !
-i wiele innych..
Jeśli windy nie rozkręciłeś to jej nie nasmarowałeś..je się rozkręca..
Generalnie to nie jest brzydki gramofon..tylko wykonanie jego jest brzydkie i bylejakie.
Oczywiście wszystko zależy czego oczekujemy i co nas zadowala.
Lisor
Posty: 39
Rejestracja: 04 maja 2021, 11:44

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: Lisor »

... no i stolarka- frezowana na krajzedze vel cyrkularce alias... zapomniałem :lol: .

Jest plan awaryjny, obecnie ProJect / domowy/, wkrótce coś z MoFi.
ISOPHON
Posty: 519
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:57

Re: Unitra Fonomaster G601A

Post autor: ISOPHON »

:D Eee..akurat mój miał piękną stolarkę..to robiły zakłady meblowe a nie fonica.Mahoniu nie podkąpili na okleinę.