SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Dyskusje techniczne dotyczące gramofonów marki Technics i National Panasonic
Awatar użytkownika
ojcie_c
Posty: 717
Rejestracja: 06 kwie 2013, 15:46
Gramofon: Technics SL-1200GR
Lokalizacja: Rzeszów

SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: ojcie_c » 15 lip 2017, 19:51

Witajcie!

Burze i deszcze niespokojne wypędziły mnie z Bieszczadów dzisiaj, więc przybywszy do domu, zrobiłem, co należało...

Wstępniak

Na początek chciałbym tutaj złożyć podziękowania koledze forumowemu o ksywce zelazny. Nie zdaje On sobie nawet sprawy z tego, że jego historia z Luxmanem PD-171A stała się inspiracją do moich działań.

Słuchajcie, wiadomo - każdy ma jakąś swoją historię, rozterki, trudy codziennego życia, stresy, stresy i jeszcze raz stresy - i dlatego uważam, że jeśli ktoś ma jakieś własne marzenie, powinien przynajmniej dążyć do tego, aby je spełnić.

Wątek zelaznego wywarł (i wciąż to robi) na mnie tak piorunujące wrażenie, że sam postanowiłem działać.

Do samego zainteresowanego: nie znamy się osobiście, wiem, że mieszkasz na Wyspach, ale jeśli kiedykolwiek jakieś wiatry zapędzą Cię w okolice niezbyt dużego miasta na południowym wschodzie Polski, na wyrost "stolicą innowacji" zwanym - czuj się zaproszonym w moje skromne progi.

Część pierwsza. Rozpakowanie

Zwalniam fabryczną pieczęć, przecinam taśmy klejące, otwieram pudło i...
20170715_164207.jpg
...oczom moim ukazuje się pierwsza widoczna rzecz po otworzeniu pudła: schemat jego zawartości:
20170715_164415.jpg
Zgodnie z obrazkiem - talerz oraz w przegrodzie widocznej po prawej stronie okablowanie:
20170715_164500.jpg
Solidna robota. Cięższy z warstwą gumy o wiele lepiej izolującą od tej z SL-1710mk2 (SL-1200mk2 ma dokładnie taki sam talerz poza pryzmatami czujnika na podczerwień).

Następna rzecz: kabel sygnałowy:
20170715_164532.jpg
Zapomnijcie o fabrycznych kablach Technicsa z lat 80-tych i 90-tych. Te są zauważalnie grubsze (ekranowane?? - nie wiem...), a wtyki są pozłacane:
20170715_170725.jpg
Potem - kabel umasowienia - również zauważalnie grubszy i solidniejszy od tego, który jest chociażby w starszych gramofonach tej firmy...
20170715_164616.jpg
...zestaw śrub, podkładek i nakrętek do głowicy...
20170715_164722.jpg
...i dwa kable sieciowe: wersja standardowa oraz z trzema bolcami.
20170715_164740.jpg
20170715_164815.jpg
"Warstwa" numer dwa to pokrywa, instrukcja montażu oraz mata gumowa, której nie będę używał. Zamówiłem inną, też Technicsa o grubości 6mm - będzie spełniała rolę dodatkowego dociążenia talerza oraz izolatora wibracji.
20170715_164958.jpg
20170715_165055.jpg
"Warstwa" numer trzy od razu powoduje szybsze bicie serca oraz rogala na twarzy. To cała reszta - "drobnica", instrukcja obsługi i "gramofon właściwy".
20170715_165138.jpg
Najpierw uporałem się z "drobnicą", czyli ciężarkiem przeciwwagi, dodatkowym ciężarkiem, głowicą oraz przyrządem do ustawiania przesięgu 52mm (tak, zgadza się, potwierdzam plotki - "wichajster" JEST!!).
20170715_165322.jpg
...no i NARESZCIE!!
20170715_165206.jpg
Po ostrożnym wyjęciu z pudła znalazł się na swoim miejscu przeznaczenia. W tym miejscu przyszłym użytkownikom zalecam stosowanie się do instrukcji montażu: dostęp do gniazd kabli sygnałowych, masy i kabla sieciowego jest ułatwiony, kiedy gramofon jest ustawiony w pozycji pionowej.
20170715_165610.jpg
Folia zdjęta.
20170715_165735.jpg
Talerz założony. Wcześniej należy zdjąć plastikowe zabezpieczenie magnesu.
20170715_165948.jpg
Mata założona, kable podłączone, pokrętło "Power" przekręcone i...

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=0VkrUG3OrPc[/youtube]
20170715_172619.jpg
Co do niebieskich diod: wizualnie wyglądają fantastycznie i kopią dupsko kombinacji czerwieni i zieleni z SL-1610mk2 i SL-1200mk2.

Kolejny krok: pokrywa i najbardziej pracochłonne poziomowanie całości. Właśnie dlatego między innymi zdecydowałem się na ten gramofon: wygrała jego estetyka oraz niezależność - nie trzeba żadnej dodatkowej platformy do jego wypoziomowania. Złego słowa o SL-1610mk2 nie powiem, ale tej opcji mu zdecydowanie brakuje.

A suwak kontroli tempa? Jest wizualnie mniejszy i dyskretniejszy od tego masywnego, analogowego z SL-1200mk2. Na zdjęciach może tego nie widać. Całości dopełnia wykończenie w jednolitym, matowo-srebrnym kolorze, co sprawia, że suwak sprawia wrażenie jeszcze bardziej zakamuflowanego.
20170715_172804.jpg
Wreszcie finisz: ustawienie, wyważenie i nacisk ramienia oraz anti-skate. Powiem tak - proces przynosi trochę nowych wrażeń, bo na przykład przy zakładaniu głowicy ze "szczurkiem" na samym początku pokrętło ramienia... nie chciało jej "złapać"!! Chwila konsternacji i ponowna próba, tym razem z lekkim "wciśnięciem" - poszło!

Podobna historia z ciężarkiem przeciwwagi: kręci się z zauważalnie większym oporem od tego z SL-1200mk2 i SL-1610mk2.

A samo ramię?

Gołym okiem widać różnicę. W SL-1200mk2 opadało na płytę zdecydowanie szybciej, zajmowało to około 1.5 sekundy. W SL-1610mk2 zajmuje to około trzech sekund. W SL-1200GR ramię opada około 6(!!!) sekund na swoją podstawkę!

Całość po zakończeniu "nabożeństwa" wygląda tak:
20170715_173111.jpg
Na koniec napiszę o trzech rzeczach. Pierwszą są wrażenia... zapachowe. Tak jest, panowie i panie - zwłaszcza panowie - montażowi tego urządzenia towarzyszy Ulubiony Aromat Każdego Prawdziwego Faceta, czyli ten bardzo zbliżony do Zapachu Nowego Samochodu. Nie ukrywam, że czyni to cały proces jeszcze bardziej przyjemnym.

Druga rzecz: stopy. Są zupełnie inaczej skonstruowane, gramofon od początku na nich "pływa" przy poruszaniu nim. Oznacza to, że pod względem izolacji całości od podłoża SL-1200mk2 może się schować - stał on solidnie, praktycznie bez żadnego ruchu, tutaj natomiast izolacja stóp pracuje w zauważalny, charakterystyczny sposób.

No i trzecia rzecz: ogólne wrażenie. Kolorystyka - coś pięknego! To NIE JEST to samo srebro, co w SL-1200Mk2, kolor jest zdecydowanie inny, matowy, nieodbijający światła. Przy całym moim szacunku do legendarnego modelu, tamto srebro wyglądało nieco... tandetnie. Tutaj ma ono o wiele szlachetniejszy odcień. Całość zaś zachwyca precyzją wykonania i spasowania - zero "plastik fantastik". Z czysto wizualnego punktu widzenia ten gramofon wart jest każdego grosza swojej ceny - to po prostu widać, patrząc na niego już nie na zdjęciu, ale w rzeczywistości.

Teraz pozostaje tylko delektować się dźwiękiem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 15 lip 2017, 23:00 przez ojcie_c, łącznie zmieniany 1 raz.
Technics: SL-1200GR +SL-PG42A +ST-610 + RS-BX707 +Onkyo A 8450 +2xJamo C95

http://czteryzero.wordpress.com <- blog o muzyce, lotnictwie, górach i różnych różnościach. Zapraszam.

Awatar użytkownika
zapa
Posty: 44
Rejestracja: 20 wrz 2014, 19:58

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: zapa » 15 lip 2017, 21:11

Absolutnie gratuluję decyzji i wyboru :)
Tak się składa, że dzisiaj własnie siedzę i piszę test tego gramofonu. Jutro pewnie jeszcze będę dopieszczać i edytować zdjęcia.
Niestety w przeciwieństwie do Ciebie ja z nim musiałem się rozstać i nie ukrywam, że mi go brakuję :(
Zgadzam się z Tobą z kwestią zapachu... to są niesamowite "perfumy" :)
Gratuluję, trochę zazdroszczę i życzę udanych odsłuchów :)
http://www.projektwinyl.pl - recenzje płyt, sprzęt, poradniki

Awatar użytkownika
ojcie_c
Posty: 717
Rejestracja: 06 kwie 2013, 15:46
Gramofon: Technics SL-1200GR
Lokalizacja: Rzeszów

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: ojcie_c » 15 lip 2017, 23:10

@Projekt Winyl - dzięki!

A'propos odsłuchów: więcej dopiero napiszę, ale... pierwsze koty za płoty.

Słucham moim zdaniem najpiękniejszej progmetalowej płyty w kolekcji, "Love, Fear and the Time Machine" Riverside. J = ja, Ż = małżonka.

J: Coś mi to inaczej brzmi, znam tę płytę na wylot, kurczę chyba rzeczywiście robi różnicę...
Ż: Nie wiem, musiałabym usłyszeć coś z klasyki, co słuchałam na starym gramofonie.

Puszczam "Chopin: Four Ballads" Krystiana Zimmermana.

Ż: Ty, rzeczywiście... Kurczę, to rzeczywiście brzmi lepiej!
Technics: SL-1200GR +SL-PG42A +ST-610 + RS-BX707 +Onkyo A 8450 +2xJamo C95

http://czteryzero.wordpress.com <- blog o muzyce, lotnictwie, górach i różnych różnościach. Zapraszam.

Awatar użytkownika
chudy_b
Posty: 3200
Rejestracja: 05 lis 2013, 14:54

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: chudy_b » 15 lip 2017, 23:28

Gratulacje. Jednak fajnie rozpakować fabryczną nówkę ;)
Jak zrobią współczesnego 1600MK2 to się może skuszę. Na manuala jestem za leniwy.

Awatar użytkownika
Obywatel
Posty: 3050
Rejestracja: 02 sty 2011, 18:41
Gramofon: Technics SL-1610MKII
Lokalizacja: Słupsk

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: Obywatel » 16 lip 2017, 00:49

Gratuluję zakupu :) :!: Wrażenie piorunujące pod każdym względem.

Mam nadzieję, że Technics odniesie sukces komercyjny z tym gramofonem i doczekam się kiedyś 1600 mk3 :D
Były: Daniel G 1100-fs, AKAI AC-3800, Fryderyk G-620, Technics SL-231, Technics SL-Q3
Jest: Technics SL-1610 MKII

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 7088
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: Myszor » 16 lip 2017, 01:32

Wywal extra weight do kubła. Jak co to Dragant dorobi ;)

cris_wilu
Posty: 263
Rejestracja: 09 gru 2016, 20:17
Gramofon: Technics SL Q2
Lokalizacja: Warszawa

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: cris_wilu » 16 lip 2017, 13:21

Gratulacje :clap: Rzeczywiście robi wrażenie. Można prosić jeszcze o szersze porównanie 1200 mk2 vs 1200 GR?

Awatar użytkownika
ojcie_c
Posty: 717
Rejestracja: 06 kwie 2013, 15:46
Gramofon: Technics SL-1200GR
Lokalizacja: Rzeszów

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: ojcie_c » 16 lip 2017, 13:45

A co Cię konkretnie interesuje w tym porównaniu?
Technics: SL-1200GR +SL-PG42A +ST-610 + RS-BX707 +Onkyo A 8450 +2xJamo C95

http://czteryzero.wordpress.com <- blog o muzyce, lotnictwie, górach i różnych różnościach. Zapraszam.

Awatar użytkownika
cooledit
Posty: 1749
Rejestracja: 13 lut 2016, 15:02
Gramofon: Acoustic Solid
Lokalizacja: Kraków

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: cooledit » 16 lip 2017, 15:08

Gratulacje szczęściarzu :clap: :violin:
Acoustic Solid Classic Wood Black + Rega 303 + Goldring 2100 --> Graham Slee Era Gold V + PSU 1 --> Primare CD32 + I32 --> Focal CHORUS 836VW, kilka drucików z Acoustic Zen i Tara Labs

Awatar użytkownika
zelazny
Posty: 1985
Rejestracja: 16 sie 2011, 21:00
Gramofon: Luxman PD-171A
Lokalizacja: Anglia

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: zelazny » 16 lip 2017, 17:58

Cieszy mnie bardzo myśl, że ktoś inny na forum postanowił spełnić swoje marzenie. Miałem przez dobrych kilka lat SL-1700 ale jakoś ciągnęło mnie do napędu paskowego. Jest mi bardzo miło, że mój temat odnośnie Luxmana wywarł na Tobie tak silne wrażenia. :) Miłego słuchania.
Ja również zapraszam ale do Anglii. :)
Aaa i poproszę o materiał filmowy. :)



PS

Mój gramofon raczej także pozostanie ze mną do końca.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2017, 21:15 przez zelazny, łącznie zmieniany 2 razy.
"swe ręce, myślami błądzę
mam już w ręku i płonę
po miłość do czerni
po miłość do dźwięku
po miłość do ciebie
to tak jak spaść w czeluści winylowego rowka
to tak jak unieść się w okowach winylowego dźwięku
słucham i słucham nie doznając lęku"

Awatar użytkownika
zapa
Posty: 44
Rejestracja: 20 wrz 2014, 19:58

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: zapa » 16 lip 2017, 18:29

Moje trzy grosze w temacie... Kurde, fajny to jest (był) gramofon
http://www.projektwinyl.pl/audio-test/t ... gendy-test
http://www.projektwinyl.pl - recenzje płyt, sprzęt, poradniki

cris_wilu
Posty: 263
Rejestracja: 09 gru 2016, 20:17
Gramofon: Technics SL Q2
Lokalizacja: Warszawa

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: cris_wilu » 16 lip 2017, 22:08

ojcie_c pisze: A co Cię konkretnie interesuje w tym porównaniu?
Już ta relacja z "unboxingu" jest intersująca.Trochę już oba porównałeś:kable, nóżki, ramię więc troszkę rozbudziłeś ciekawość...
Jak byś kiedyś miał ochotę to Twoje subiektywne wrażenia byłyby ciekawe. Nie miałem 1200 mkII a zawsze mi się podobał, a skoro technics wrócił na rynek z nowymi wersjami jest o czym myśleć :think:
W każdym razie jeszcze raz gratulacje i miłego słuchania :dance:

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 7088
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: Myszor » 16 lip 2017, 23:32

W tym projektwinyl strasznie mało o muzyce.
Mnie kompletnie nie intetersuje uboxing.
Zasadniczo można wyciągnąć gramofon ze strychu.
To jak gra jest kluczowe. A o tym nie ma nic.

Awatar użytkownika
ojcie_c
Posty: 717
Rejestracja: 06 kwie 2013, 15:46
Gramofon: Technics SL-1200GR
Lokalizacja: Rzeszów

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: ojcie_c » 17 lip 2017, 00:04

O muzyce napiszę trochę - dajcie tylko czas, w końcu nie samymi winylami człowiek żyje.
Technics: SL-1200GR +SL-PG42A +ST-610 + RS-BX707 +Onkyo A 8450 +2xJamo C95

http://czteryzero.wordpress.com <- blog o muzyce, lotnictwie, górach i różnych różnościach. Zapraszam.

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 29909
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: SL-1200GR = mój gramofon na "resztę życia".

Post autor: Wojtek » 17 lip 2017, 01:02

ojcie_c pisze: A samo ramię?

Gołym okiem widać różnicę. W SL-1200mk2 opadało na płytę zdecydowanie szybciej, zajmowało to około 1.5 sekundy. W SL-1610mk2 zajmuje to około trzech sekund. W SL-1200GR ramię opada około 6(!!!) sekund na swoją podstawkę!
Opisałeś działanie windy, a nie ramienia :)

Co do szybkości działania przy SL-1200 - kwestia smaru pewnie.
chudy_b pisze: Jak zrobią współczesnego 1600MK2 to się może skuszę. Na manuala jestem za leniwy.
O to to :)
Myszor pisze: Wywal extra weight do kubła. Jak co to Dragant dorobi ;)
Bez sensu :)
Myszor pisze: To jak gra jest kluczowe. A o tym nie ma nic.
Psychologia też nas nie interesuje. Jak porównywać to ino stare kontra nowe ;)
A że nie trzeba nic zmieniać w geometrii to można szybko robić przekładki headshella.

Co do "testu" na projektwinyl mam takie same odczucia co Myszor - drugi unboxing.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268