To parę słów ode mnie na temat igły Analogis Black Diamond.
Na początek trochę technikaliów:
Jak już wspominałem wcześniej nacisk po testach trackingu na płycie Ortofon Test Record ustawiłem na maksymalny zalecany przez producenta tj. 2.25 gr. Mimo to śledzenie zalicza tylko do 60um i na 70 już pojawiają się zniekształcenia.
Niestety słychać to, że ta igła trackerem jest po prostu słabym - z IGD nie radzi sobie kompletnie.
Dla porównania mój Shure V15 III z igłą SAS/B zalicza bez problemu 90um.
Dobrze natomiast radzi sobie z pasmem przenoszenia oraz przesłuchem:
Philips GP-401 II + Analogis Black Diamond_48kΩ_245pF_2.25g_LR_norm1_CA-TRS-1007.png
Tutaj należą się brawa dla Analogisa - dobrze wystroili tę igłę. Aczkolwiek zniekształcenia harmoniczne są zbyt wysokie, szczególnie w okolicach 10kHz.
No dobrze ale co to wszystko znaczy?
W zasadzie znaczy to, że wkładką z tą igłą gra poprawnie. Nie mam żadnej innej igły pod ręką niestety, jedynie mogę sięgnąć pamięcią do tego jak GP-500mk2 (to chyba ten sam generator) grał u mnie z eliptykiem NOS od Astatic - no inne granie to było zupełnie.
Przesłuchałem na tej wkładce pełen repertuar od klasyki, jazz po prog i metal. Różne pressy nowe i stare.
Główny problem jaki widzę to to, że brakuje mi energii w tym graniu. Jest jakoś tak nijako.
Oraz słychać, że od drugiej połowy strony płyty ten dźwięk się szybko degraduje, jak IGD wchodzi to już mam ochotę wyłączyć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.