Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Tematy związane z zakupem wkładek i igieł
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 30435
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Wojtek » 09 sie 2019, 09:16

Ja myślę że po prostu Therion jeszcze za mało czasu spędził z tą wkładką i stąd taka huśtawka ocenowa.
Pamiętacie chyba co się działo z jego GP401. Była 2 razy już wystawiana na sprzedaż, a potem wycofywana :morda:
Bez urazy Therion ;) Po rozjazdach na spokojnie.

Problemem może też być kwestia referencji - tak mi się przynajmniej wydaje.
103 i 103R to wkładki które nad wyraz kolorują brzmienie. Jest to jeden z powodów dla którego są tak lubiane.

Jeśli zestawimy ten "sznyt" z wkładką grającą ciepło, ale jednak znacząco bardziej neutralnie od tych Denonów... to może na tym właśnie polega ów "brak szczegółów"?

Nadmienię tylko że jeśli traktujemy hasło szczegóły jako detal/rozdzielczość to praktycznie nie ma FIZYCZNEJ możliwości by sferyk (choćby był nagusem) pokonał Shibatę (nawet łączoną), bo w tym wypadku rodzaj czy parametry generatora grają drugie skrzypce - liczy się przede wszystkim powierzchnia styku z rowkiem.

Tak czy siak, najwyżej będziemy kontynuowali poszukiwanie "bandyty" (cokolwiek by to miało dokładnie znaczyć, ja nadal się uczę :morda: ).
MMarek pisze:
09 sie 2019, 08:34
Nie mam 103R, mam za to MM-kę 109R i jeśli charakterystyki 103 i 109 są podobne /a z dużą dozą prawdopodobieństwa tak jest ;) / to moim zdaniem trudno będzie z Philipsa wykrzesać to co oferuje Denon ze szczegółami włącznie.
W sumie to nie porównywałem jeszcze Denona 109 do Philipsów. Muszę to zrobić.
A 103R kontra 109R/D to też ciekawa koncepcja, może sobie sprawię 103R jeszcze raz tylko w tym celu, a potem puszczę dalej :)
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
MMarek
Posty: 1059
Rejestracja: 10 sie 2016, 09:08
Gramofon: Denon DP-59L
Lokalizacja: Radlin

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: MMarek » 09 sie 2019, 09:32

Wojtek pisze:
09 sie 2019, 09:16
W sumie to nie porównywałem jeszcze Denona 109 do Philipsów. Muszę to zrobić.
Jeśli znalazłbyś czas :eusa-pray: - chętnie poczytam...
Sam w week-end wrzucę Philipsa i posłucham, co by sobie przypomnieć brzmienie. Obecnie jadę na 109-tce.
Denon DP-59L+Denon DL-301II (Ortofon MC20), Step Up Denon AU320, NUDA mini MM/MC, Yaqin MS-30L, B&W DM602S3, Telefunken HS895CD, Philips CD350, Sennheiser HD598

Awatar użytkownika
Therion
Posty: 414
Rejestracja: 10 gru 2015, 19:49

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Therion » 12 sie 2019, 18:23

klin pisze:
06 sie 2019, 21:15
Therion pisze:
30 lip 2019, 16:57
Dam jej czas, niech sie rozrusza.
I słusznie!!
Jak mówiłem, tak zrobiłem - dałem jej czas. Odsłuchałem na niej kilkanaście płyt, bez zwracania specjalnej uwagi na to, jak je gra i dziś wreszcie mogę o niej napisać, że się otworzyła ( a dokładniej - wciąż się otwiera, ale już można tego słuchać ze szczerym zachwytem).

Warto było czekać.

Jak brzmi teraz?

Dźwięk jest otwarty. Jest szeroko i głęboko. Ale to pikuś. Najważniejsza jej cecha, to coś, co nazywamy FUN-em. Wkładka aż się trzęsie tak chce grać. Poprzednio, na Watersie, spłaszczała głębokie tło bawiących się dzieci (grała to zupełnie na płasko). A teraz?! Hektar przestrzeni. Banan na twarzy. Dziwne. Mało tego - jadę na niej dzisiaj kolejną płytę i mam wrażenie, że z każdą chwilą jest coraz lepiej.

OK, Teraz rozumiem Wasze uznanie dla tej wkładki. Trudno się nie zachwycić. Jest grubo. Potężny dźwięk - właśnie chce mi rozwalić chałupę, choć nie słucham mega głośno. Bardzo, bardzo muzykalna.

Wcześniej pytałem Was o porównanie do 103R (którą wiele osób zna), bo chciałem wiedzieć czego mogę oczekiwać od 422ki. To teraz ja mogę Wam opisać porównanie.
O ile o 103R można napisać wszystko, ale nie to, że jest subtelna, to przy 422jce jest mega subtelna. 422ka jest oparta na potężnej podstawie basowej (stąd jej ciepły charakter brzmienia - tak, jak 103R, dlatego szukanie podobieństw jest jak najbardziej uzasadnione).

422ka gra efektownie. Mega efektownie. Nie odbywa się to na zasadzie "odkrywania płyt na nowo" ale na zasadzie "nie wiedziałem, że to taki fajny utwór!" I zachęca do zrobienia głośniej.

A jak ma się do niej 401ka?

Jest inna. Dźwięk jest trochę szczuplejszy, ale też atrakcyjny. Właśnie zrobiłem sobie ich porównanie na tym samym utworze. Najłatwiej będzie to opisać w ten sposób:

- Philips GP-401 - gra jak dobry tranzystor z włączoną klasą A
- Philips GP-422 - gra jak wzmacniacz lampowy

I tyle. Słucham dalej. W jadalni od 15.00 czeka na mnie obiad. Juz wystygł a ja nie mogę się oderwać od słuchania. Trudno. Będzie na kolację.

Nara.

Awatar użytkownika
Therion
Posty: 414
Rejestracja: 10 gru 2015, 19:49

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Therion » 12 sie 2019, 18:45

Wojtek pisze:
09 sie 2019, 09:16
Ja myślę że po prostu Therion jeszcze za mało czasu spędził z tą wkładką i stąd taka huśtawka ocenowa.
Pamiętacie chyba co się działo z jego GP401. Była 2 razy już wystawiana na sprzedaż, a potem wycofywana :morda:
Bez urazy Therion ;) Po rozjazdach na spokojnie.

Problemem może też być kwestia referencji - tak mi się przynajmniej wydaje.
103 i 103R to wkładki które nad wyraz kolorują brzmienie. Jest to jeden z powodów dla którego są tak lubiane.
No jasne Wojtku, że bez urazy :) przecież tez doskonale widzę swoje "nastroje". Zawsze byłem zero-jedynkowym raptusem: podoba się - zostaje, nie podoba, to "aaaa sprzedam wkładkę / wzmacniacz / kolumny".
Przy tych cholerach (Philipsach) się okazuje, że trzeba się wykazać cechą mi nieznaną - cierpliwością.

To, co opisałem w poście powyżej, również się nie musi zgadzać z Waszym jej odbiorem. Tak mi właśnie dziś gra. Grubo, potężnie. Być może się nadal układa. Jeżeli jutro zagra chudo, to zapewne napiszę - dziś gra "na chudo". Jeżeli ktoś później tylko to zapamięta i zacznie powielać tę opinię, to faktycznie kwas.

Co do kolorowania 103trójek. Prawda to. Jednak ja nie mam nic przeciwko, jeżeli podkolorowana płyta sprawi, że wysłucham jej z jeszcze większą przyjemnością. Dopóki nie odbywa się to na zasadzie zmiany brzmienia instrumentu, albo wyolbrzymienia go do niespotykanych granic, to niech sobie słodzi. Dlatego mam wzmacniacz lampowy, dlatego nie dałem rady żyć z PRE jednej takiej znanej ukraińskiej firmy i dlatego tak rzadko słucham AT 0C9.

Zapewne Philipsy za jakiś czas trafią na sprzedaż, bo mam teraz już 3 wkładki grające podobnym charakterem, ale póki co, jeszcze się pocieszę tym brzmieniem, zanim zdecyduję, z którą chcę ostatecznie zostać. Posiadanie tylu wciąż korci mnie do porównań a to z kolei odbiera mi przyjemność słuchania płyty zamieniając zabawę w sport na zasadzie - która wkładka tę płytę zagra lepiej. :twisted:



Ps. A może jednak zrobiłem jej zbyt mały nacisk igły na płytę? 1,20g jest ok?

PS2.

Właśnie nastawiłem Jopek "Minione". Płyta nagrana efektownie, "klubowo". Po zakupie, 422ka grała to mdło - smakowało to jak budyń z sokiem (blee). A dziś?! Koncert w chałupie.

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 30435
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Wojtek » 14 sie 2019, 01:06

Therion pisze:
12 sie 2019, 18:45
Ps. A może jednak zrobiłem jej zbyt mały nacisk igły na płytę? 1,20g jest ok?
Fabryka zakłada 1.25g, ale to raczej zbyt mała różnica względem 1.2g żebyś odczuł jakąś zmianę :)

Fajnie ze się rozruszała wkładka.

Ale to nadal nie oczekiwany "łobuz", prawda? :)
Hm, będzie trzeba podumać.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
Tarkus
Posty: 1597
Rejestracja: 22 paź 2011, 22:42
Lokalizacja: Olkusz

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Tarkus » 14 sie 2019, 08:58

Wojtek pisze:
14 sie 2019, 01:06
Fabryka zakłada 1.25g, ale to raczej zbyt mała różnica względem 1.2g żebyś odczuł jakąś zmianę
Zdarzało mi się odczuć zmianę przy 0,01 różnicy, ale oczywiście nie zawsze, a raczej: zwykle nie. Tylko niektóre punkty okazywały się "graniczne" - powyżej nich igła "grała" wyraźnie inaczej niż poniżej. Nie wiem, na czym to polega, niemniej tak jest.
Słucham winyli. Słucham kompaktów. Słucham kaset. Po prostu kocham MUZYKĘ.

Fundacja Kultury AFRONT http://afront.org.pl/
O MNIE I "CZARNYM CHEVROLECIE" (free)

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 30435
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Wojtek » 14 sie 2019, 09:11

Mam ciekawostkę dla Was.

Parę postów temu wspominałem że zadziwiają mnie różnice cenowe w igłach 412/422 oferowanych przez JICO (w ich ofercie lokalnej).

Bo mamy tak:
- D-412 za 4500 jenów
- D-412/II E za 7000 jenów
- D-422 za 6000 jenów
- D-422/II E za 9000 jenów

Wszystkie mają ten sam eliptyczny szlif 0.3x0.7 i tą samą podatność (nacisk zgodny z oryginałem).

O co chodzi? Ja nie wiem, więc zapytałem u JICO.

Pierwsza odpowiedź była dość dyplomatyczna:
As to the difference in price, the material used for the products are different and all the prices on JICO Web Shop reflect the price differences determined by the original stylus manufacturer.
Czyli: przy produkcji użyto inne materiały i stąd te różnice w cenie, a w ogóle to JICO stara się odwzorować ceny względem tego jak wysoki był model danej igły.
Czyli co? Pompują ceny nawet jeśli igła jest ta sama, ale ma wyższy numerek w ofercie? :P

To mi nie wystarczyło, dociekam dalej co do tych różnic materiałowych.
Bo skoro jakieś są to pewnie da się je określić, prawda?

Odpowiedź:
The difference between
D-412
D-412/IIE
uses different materials for wire and damper rubber.

Since we only inspect cartridges that are compatible, we recommend using a replacement stylus which matches the model number of the cartridge.

We take no responsibility if a problem occur if products with different model numbers are used.
OK, to już jest konkret.

Nie wiem na ile inną/lepszą gumę wrzucają do droższych wersji tych igieł i jakie to ma przełożenie na własności igły (skoro podatności są niby te same), ale kwestia drucika już mi otwiera oczy.

Innymi słowy - droższe igły JICO do tej serii, czyli D-412/II E oraz D-422/II E mają dodatkowo tzw. tie-wire czyli drucik, którego to rola zwyczajowo sprowadzała się do lepszej kontroli pracy wspornika.

Dlaczego igła 422 jest droższa od 412? Może tylko dlatego ze 422 był topowym modelem, a może też igły te brzmią inaczej bo JICO zestroiło je pod parametry tych generatorów (gdyż są różne).

Podobny wniosek wyszedł jak dopytywałem JICO lata temu o różnicę w cenach igieł do Sony XL-x5.
Wtedy również wyszło na jaw że igły do topowych modeli miały dodatkowo drucik.

Teraz nie pytajcie mnie jak to się przedkłada do globalnej oferty JICO, bo tam wszystkie wspomniane igły mają równą cenę w USD :morda:

Taki cyrk :)
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
klin
Posty: 1989
Rejestracja: 12 kwie 2014, 23:36
Gramofon: Thorens 125 MK II
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: klin » 14 sie 2019, 10:24

Wojtek pisze:
14 sie 2019, 09:11
a może też igły te brzmią inaczej bo JICO zestroiło je pod parametry tych generatorów (gdyż są różne).
Z tym strojeniem to mają duże problemy bo igła JICO GP422/2E niestety sieje sybilantami (podobnie jak igła JICO do Empire 4000). Mowa o tej igle:
https://www.jico-stylus.com/product_inf ... 7605fu1lp2
Na oryginalnej igle od GP422 nie sieje... Próbowałem też z igłą Zafiry dla GP 420 III - nie sieje.

Tak więc wydaje mi się że niestety jest tak, że:
Wojtek pisze:
14 sie 2019, 09:11
Pompują ceny nawet jeśli igła jest ta sama, ale ma wyższy numerek w ofercie?
...i się dobrze bawią.

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 30435
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Wojtek » 14 sie 2019, 10:37

Ty to sam jesteś sybilant :morda:
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
klin
Posty: 1989
Rejestracja: 12 kwie 2014, 23:36
Gramofon: Thorens 125 MK II
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: klin » 14 sie 2019, 10:44

Wojtek pisze:
14 sie 2019, 10:37
Ty to sam jesteś sybilant
Wyślę Tobie tą igłę i sam sprawdzisz :lol:

Wkurza mnie to JICO...

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 30435
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Wojtek » 14 sie 2019, 13:02

Nie musisz nic wysyłać bo mam D412/II E od nich.
Sprawdzę na płycie Policjantów jak zwykle :morda:
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
Therion
Posty: 414
Rejestracja: 10 gru 2015, 19:49

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Therion » 14 sie 2019, 15:36

Wojtek pisze:
14 sie 2019, 01:06
Ale to nadal nie oczekiwany "łobuz", prawda? :)
Hm, będzie trzeba podumać.
Już jak słyszę, obie wkładki się ustabilizowały, zatem jest spora szansa, że to, co piszę, nie będzie przeze mnie odwoływane :)

Masz rację Wojtku. GP 422 nie jest oczekiwanym łobuzem. Jest to fantastyczna wkładka, dla osoby, która chce mieć jedną, uniwersalną, do wszystkiego i zakończyć poszukiwania a skupić się na słuchaniu winyli. Będzie z niej mega zadowolony. Ja niestety, lubię eksperymentować a mam jeszcze Rohmanna, ATOC9 i 103R, zatem 422ki używałbym sporadycznie, dlatego wkrótce wystawię ją na sprzedaż.

A teraz się Wojtku uśmiejesz.

Na naczelnego, poszukiwanego przeze mnie łobuza wyrósł... tadammm... Philips GP401 ! :twisted: I ten zostaje ze mną.

Gra okrutnie :twisted: czyli tak, jak chciałem. Wszystko jest wyolbrzymione i przesadzone. Extra! Na dodatek jest znacznie głośniejszy od wszystkiego co mam w domu. Zaczął (po zakupie) od charczenia, które z czasem łagodniało aż znikło kompletnie. Teraz po prostu sieje efektami na prawo i lewo. Bas, to basicho, wysokie niemal do granicy kłucia w uszy. Nieaudiofilskie to, ale efektowne. Zatem 401ka zostaje jako nadworny bandyta.


I generalnie, gdyby nie choroba (audiofilia), to powinienem podziękować Wam, szurnąć butkami i wpadać tylko by składać życzenia urodzinowe lub pisać w wątku dla motocyklistów. Ale kuszą mnie jeszcze dwie wkładki i chciałbym ich posłuchać zanim umrę. Właśnie Empire i ... Sczurka ale tym razem na Transrotorze, żeby przekonać się, co naprawdę potrafi.

Zatem jeżeli jeszcze nie macie mnie dosyć, trochę Wam tyłek pozawracam.

Wojtku, dziękuję Ci za cierpliwość. Wszystkim innym oczywiście również, ale Wojtek miał się ze mną najbardziej.

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 30435
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Wojtek » 14 sie 2019, 16:46

Therion pisze:
14 sie 2019, 15:36
Na naczelnego, poszukiwanego przeze mnie łobuza wyrósł... tadammm... Philips GP401 ! :twisted: I ten zostaje ze mną.
Nooo a ja właśnie jestem w stanie sobie wyobrazić bardziej łobuzerskie wkładki niż generator rodziny GP412 :)

Ale o tym może już na PW żeby nie zaśmiecać wątku o Philipsach.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
Therion
Posty: 414
Rejestracja: 10 gru 2015, 19:49

Re: Zamiennik igły Philips gp412 mk II

Post autor: Therion » 03 wrz 2019, 19:46

Powiem Wam, że nie mogę się nadziwić, jak skrajnie różne są GP401 i GP422.

Zdarza się, że słucham tego samego utworu z każdą z nich i brzmi jak utwór nagrywany w innym studio, w innym otoczeniu.

401ka to skalpel, pełny wgląd w nagranie, brzmienie "tranzystorowe", hiper scena muzyczna w każdym kierunku, koncert na żywo, każdy szczegół zarysowany maksymalnie ostro i wyraźnie. Charakter brzmienia AT OC09, ale chyba ją nawet przebija ostrością.

422 to brzmienie lampowe, muzykalność oparta na potężnej podstawie basowej. Nie epatuje szczegółami (choć ich nie pomija) ale daje niezwykłą radość ze słuchania nagrań. Czarodziej taki.

Nie przestanie mnie też zadziwiać jej igła - sądziłem, że w AT OC9 jest malutka, bo ciężko ją dostrzec gołym okiem. W GP422 jest o 1/3 mniejsza. Ale śledzi ścieżkę idealnie, nawet na bardzo pofalowanych płytach.