Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Tematy związane z zakupami gramofonowymi
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 31053
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: Wojtek » 23 lut 2018, 11:12

Tu nie ma wyjątków winylowy_luke. Wszystko co wychodzi z fabryki Hanpin to jedno i to samo pod spodem.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
Regsoft
Posty: 4993
Rejestracja: 05 wrz 2015, 17:20

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: Regsoft » 23 lut 2018, 11:28

winylowy_luke pisze:
23 lut 2018, 10:13
czy AT-LP1240 to taki sam chłam jak AT-LP120
Nie. To ciut inny chłam. 8-)

Awatar użytkownika
Obywatel
Posty: 3133
Rejestracja: 02 sty 2011, 18:41
Gramofon: Technics SL-1610MKII
Lokalizacja: Słupsk

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: Obywatel » 23 lut 2018, 14:39

winylowy_luke pisze:
23 lut 2018, 10:13
Taa a w efekcie i tak przesiadł się na Regę :lol:
Zamienił stryjek siekierke na kijek...
winylowy_luke pisze:
23 lut 2018, 10:13
Ciekawi mnie, czy AT-LP1240 to taki sam chłam jak AT-LP120?
Szczerze mówiąc te DJ-skie obłości robią na mnie jeszcze gorsze wrażenie.
Były: Daniel G 1100-fs, AKAI AC-3800, Fryderyk G-620, Technics SL-231, Technics SL-Q3
Jest: Technics SL-1610 MKII

Awatar użytkownika
pan_winyl
Posty: 1631
Rejestracja: 30 sty 2012, 06:04
Gramofon: Telefunken S800 HiFi
Lokalizacja: Kraków

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: pan_winyl » 23 lut 2018, 14:43

Ciekawe czy sprzedał go po tych wszystkich mecyjach jako audiophile concept :D
Telefunken S800 HiFi + AT 95 / Philips 202 Electronic + Philips GP 400 MKII

Kenwood KR 5400
Kenwood DVF 8100
Kenwood KX 500
Kenwood KX 880

Arcus TS 500
Telefunken L55

cris_wilu
Posty: 264
Rejestracja: 09 gru 2016, 20:17
Gramofon: Technics SL Q2
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: cris_wilu » 23 lut 2018, 16:06

Że też mu się chciało... Wojtek najlepiej podsumował - Mega poświęcenie.

Awatar użytkownika
winylowy_luke
Posty: 401
Rejestracja: 02 lut 2016, 10:16
Gramofon: Technics SL-1210GR
Lokalizacja: Podkowa Leśna

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: winylowy_luke » 24 lut 2018, 13:36

Obywatel pisze:
23 lut 2018, 14:39
Zamienił stryjek siekierke na kijek...
a co jest nie tak z regą?
Technics SL-1210GR / Shure V15III (SAS/B) / Philips GP500 mk2
NUDAmini / Fezz Silver Luna / Dali 107
S.M.S.L. T1 / AKG K550 mkII

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 31053
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: Wojtek » 24 lut 2018, 14:10

winylowy_luke pisze:
24 lut 2018, 13:36
a co jest nie tak z regą?
Zależy jaką. P1 to taki sam paździerz jak PJ Debut i tańsze. Od Planar 3 w górę można powiedzieć że już jest OK.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
AndrzejM
Posty: 154
Rejestracja: 26 gru 2015, 12:53
Gramofon: RP3+Exact+TTPSU+Aria
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: AndrzejM » 24 lut 2018, 14:51

winylowy_luke pisze:
24 lut 2018, 13:36
Obywatel pisze:
23 lut 2018, 14:39
Zamienił stryjek siekierke na kijek...
a co jest nie tak z regą?
Mam RP3 (czyli mniej więcej to samo co Planar 3), z zewnętrznym napędem, i nie narzekam. Ale to mój pierwszy gramofon i może za jakiś czas pójdę w coś innego.
Wącham płyty.
my discogs

czarcio
Posty: 34
Rejestracja: 29 lis 2018, 21:07

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: czarcio » 25 sty 2019, 16:33

Porównanie wizualne Technicsa SL-MA1 i taniego Denona
1.jpg
2.jpg
Porównanie ramion
3.jpg
4.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
RadTang
Posty: 1118
Rejestracja: 10 paź 2017, 11:19
Gramofon: Technics SL-D303
Lokalizacja: Karczew pod Warszawą

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: RadTang » 24 maja 2019, 18:12

Witam.

Widać sporą różnicę w budowie. Ja dalej korzystam ze swojego (niestety kiepskiego w ogólnym rozrachunku) Denona DP-29F ale mam igłę Audio-Technica ATN3600L. Dalej też kolekcjonuję płyty.
Ja na razie - jest spoko. Sprzęt, z tego co widzę, nie zniszczył mi żadnej płyty. Zresztą często kupuję płyty w średnim stanie. Jak nie przeskakują to jest VG. :) Niektóre kiepskie grają przyzwoicie (np. posiadane przeze mnie oryginalne wydania Beatlesów).
Powoli myślę o solidnym ulepszeniu sprzętu zwłaszcza, że 99% czasu słucham winyli a CD bardzo rzadko. Jak już to kupuję CD by mieć własnego ripa na odtwarzaczu mp3.
Ale pytania o porady co do zakupów będę zadawać w innym wątku i w innym czasie.

Pozdrawiam,
Patryk
Music Non Stop - niekoniecznie Techno Pop ;)

Awatar użytkownika
Martinez83
Posty: 76
Rejestracja: 18 lis 2019, 13:22

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: Martinez83 » 18 sty 2020, 16:31

Ponieważ dość nieoczekiwanie znów stanęło przede mną niełatwe zadanie zakupu Gramofonu, pozwoliłem sobie nieco odgrzebać temat.

I pewnie trochę wsadzę kij w mrowisko ale to moim zdaniem nie jest takie czarno-białe.
Wojtek pisze:
16 gru 2016, 10:46
Może odczarujmy temat przydatności gwarancji na nowy gramofon?
Prawnie musi coś takiego być przy nowych sprzętach, ale czy z perspektywy rodzaju sprzętu to faktycznie coś przydatnego? :)
Tak. Właśnie dzięki temu bezproblemowo odzyskałem niemałą kwotę za wadliwy gramofon.
Wojtek pisze:
16 gru 2016, 10:46
Jeśli silniczek może się zepsuć w przeciągu dwóch lat... to o czym to świadczy? :morda:
Szczerze, to zupełnie o niczym. Wadliwe może być wszystko: nawet japońska elektronika, czy szwajcarski zegarek. Może być to mniej lub bardziej prawdopodobne ale nigdy niemożliwe. Ktoś chyba na forum opisywał swoje "przejścia" z osławionym przecież Trans-Rotorem.
Wojtek pisze:
16 gru 2016, 10:46
W praktyce nawet podstawowe Regi czy Pro-Jecty się raczej nie psują. Chińczyki podobnie, choć to zależy jakie.
Powiedzmy że obracamy się w przedziale 1-2k :P
Jak się okazało na moim przykładzie, problem nie dotyczy jedynie "budżetowych" konstrukcji. Mój gramofon (ClearAudio) nie był ani chiński, ani w wspomnianym przedziale cenowym. A jednak...
Wojtek pisze:
16 gru 2016, 10:46
Jak już to mogą mieć jakieś wady na starcie, ale to się szybko wyłapuje i załatwia w ramach zwrotu czy rękojmi.
I tak i nie. Jak kupujesz używkę od osoby prywatnej, to rękojmię można sobie wsadzić w ..., a kwestia ewentualnego zwrotu zależy już wyłącznie od dobrej woli sprzedającego. Co innego od komisów, sklepów, czy innych handlarzy ale tu z kolei znacznie rośnie ryzyko nabycia "Szrota", który został jedynie odpicowany na handel. W takim, jak coś padnie to z czasem i kosztem napraw może być różnie. O straconych nerwach już nie wspomnę. Jasne, kiedyś robiono bardziej niezawodne sprzęty ale upływający czas ich nie omija i nikt nie da Nam gwarancji, że skoro działy przez ostatnie 30-40 lat to oznacza, że nie zepsują się rok po zakupie.

Oczywiście gramofony "z epoki" mają swój niepowtarzalny urok i kuszą. Sam fakt, że są z okresu świetności winyli pozwala sądzić, że są bardziej kompatybilne z klimatem czarnego krążka. Szczególnie dla kogoś, kto ma cały tor w stylu Vintage (a chyba większość forumowiczów preferuje takie klimaty), może mieć to kluczowe znaczenie. Jeśli w dodatku ktoś jest pasjonatem, umie i lubi czasem coś podłubać w sprzęcie samemu, to wybór jest prosty.

Na drugim biegunie są osoby, którym zależy na bezpieczeństwie (gwarancja/rękojmia, duży sklep z bezproblemowym zwrotem, autoryzowany serwis) i urządzeniu bardziej w stylu "plug and play". Dla nich oferta na nowe gramofony wydaje się być lepszym rozwiązaniem. Czy brzmieniowo będą one bardziej spójne z współczesnym wzmacniaczem i kolumnami. Nie wiem. Na pewno nie skreślałbym ich wyłącznie z uwagi na fakt, że są to współczesne konstrukcje wprost ze sklepu.
Pozostaje jeszcze kwestia estetyki. Dla niektórych ważna, przez innych wyśmiewana. Tak, czy inaczej pamiętać o tym trzeba.

Współczynnik WAF to już temat na odrębny referat :D

Nie ważne na czym odtwarzamy, ważne żeby cieszyło 8-)

Ot, moje przemyślenia podczas przeczesywaniu internetów w poszukiwaniu upragnionego gramiaka :dance:

radziulasek
Posty: 98
Rejestracja: 27 mar 2017, 20:35

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: radziulasek » 18 sty 2020, 17:01

Jak zawsze każdy ma swoje rację. Mnie Regsoft namówił na używane Sony PS 4300 kupiłem od człowieka, który restauruje gramofony i naprawdę wiele o nich wie. Nic się nie popsuło od 2 lat ale miałem dwa problemy natury technicznej wystarczył telefon i wszystko się wyjaśniło. Nikt mi nie powiedział spadaj... Problem nowych konstrukcji jest taki, że od dłuższego czasu ich projektowaniem i wykonaniem nie rządzi inżynier tylko księgowi. W efekcie oszczędności głównie materiałowe widać na każdym kroku. A to wszystko pod magicznym hasłem EKOLOGIA. O ile nie mamy wyjścia i komputery czy streamery audio musimy kupować nowe bo tu liczą się nowoczesne technologie o tyle gramofony czy wzmacniacze .... okazuje się, że oprócz tak sobie grającej klasy D jakoś nie widać ogromnych innowacji. I co ciekawe materiał czy rozwiązanie jakie kiedyś było standardem w niskiej czy średniej półce cenowej dziś wymaga słonej dopłaty lub nawet zakupu urządzenia z dużo wyższej i dużo droższej półki. Nic nie poradzę na to, że starszy sprzęt np Sony, Denon, Pioneer, Sansui itd gra poprostu ciekawiej i lepiej niż jego odpowiedniki w cenowej klasie podstawowej. Aby im dorównać trzeba głęboko sięgnać do portfela a nie każdy może na to sobie pozwolić... Przykład Denon 800NE nowy z DAC i Denon 1500R. Ten drugi nie ma DAC ale kosztuje 1200 zł a gra na pewno nie gorzej.... Zawsze zatem warto rozważyć przy skromnym budżecie sprzęt używany...

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 31053
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: Wojtek » 19 sty 2020, 00:06

Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Tak. Właśnie dzięki temu bezproblemowo odzyskałem niemałą kwotę za wadliwy gramofon.
Ważne że teraz będziesz mądrzejszy :)
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Szczerze, to zupełnie o niczym. Wadliwe może być wszystko: nawet japońska elektronika, czy szwajcarski zegarek. Może być to mniej lub bardziej prawdopodobne ale nigdy niemożliwe.
No właśnie. Prawdopodobieństwo, czyli statystyka.
Nikt nie twierdzi że coś jest niemożliwe.

Przy nowych gramofonach ryzyko problemowe niestety jest wysokie, wbrew pozorom, co pokazuje forumowa (i nie tylko) historia.

Dlatego dobrze że sytuację ratuje gwarancja :morda:
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Ktoś chyba na forum opisywał swoje "przejścia" z osławionym przecież Trans-Rotorem.
Przereklamowane :morda:
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Jak się okazało na moim przykładzie, problem nie dotyczy jedynie "budżetowych" konstrukcji. Mój gramofon (ClearAudio) nie był ani chiński, ani w wspomnianym przedziale cenowym. A jednak...
Przeczytaj jeszcze raz tytuł wątku :)
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
I tak i nie. Jak kupujesz używkę od osoby prywatnej, to rękojmię można sobie wsadzić w ..., a kwestia ewentualnego zwrotu zależy już wyłącznie od dobrej woli sprzedającego.
Przesadzasz. Nie tylko prawo konsumenckie, ale również KC reguluje kwestie rękojmi.
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Co innego od komisów, sklepów, czy innych handlarzy ale tu z kolei znacznie rośnie ryzyko nabycia "Szrota", który został jedynie odpicowany na handel. W takim, jak coś padnie to z czasem i kosztem napraw może być różnie. O straconych nerwach już nie wspomnę. Jasne, kiedyś robiono bardziej niezawodne sprzęty ale upływający czas ich nie omija i nikt nie da Nam gwarancji, że skoro działy przez ostatnie 30-40 lat to oznacza, że nie zepsują się rok po zakupie.
To są oczywistości, jak przy używanym samochodzie czy innym używanym sprzęcie.
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Na drugim biegunie są osoby, którym zależy na bezpieczeństwie (gwarancja/rękojmia, duży sklep z bezproblemowym zwrotem, autoryzowany serwis)
Po dwóch latach, jak minie gwarancja, są w tym samym miejscu co Ci z pierwszego bieguna :morda:

Jeśli gwarancja jest "błogosławieństwem" bo jest wysoce prawdopodobne że nowy sprzęcik nie doczeka końca gwarancji zanim jakaś wada się pojawi... jesteś pewien że to o NICZYM nie świadczy? :D
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Na pewno nie skreślałbym ich wyłącznie z uwagi na fakt, że są to współczesne konstrukcje wprost ze sklepu.
Ale to w ogóle nie jest problem że są ze sklepu :)

Problemem jest jak się dzisiaj produkuje tego typu sprzęty.
Obojętnie czy w Chinach, Japonii, Niemczech, Szwajcarii, USA czy Anglii oraz obojętnie jaka jest cena na metce.
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Pozostaje jeszcze kwestia estetyki. Dla niektórych ważna, przez innych wyśmiewana. Tak, czy inaczej pamiętać o tym trzeba.
Kwestia indywidualna, czy pamiętać trzeba czy nie trzeba.
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Ot, moje przemyślenia podczas przeczesywaniu internetów w poszukiwaniu upragnionego gramiaka
Sparzyłeś się na nowym, teraz szukasz starego.
QED.

Awatar użytkownika
Martinez83
Posty: 76
Rejestracja: 18 lis 2019, 13:22

Re: Dlaczego nie warto kupować tanich (i tych nieco droższych) nowych gramofonów

Post autor: Martinez83 » 19 sty 2020, 00:36

Wojtek pisze:
19 sty 2020, 00:06
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Tak. Właśnie dzięki temu bezproblemowo odzyskałem niemałą kwotę za wadliwy gramofon.
Ważne że teraz będziesz mądrzejszy :)
czas pokaże ;)
Wojtek pisze:
19 sty 2020, 00:06
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Szczerze, to zupełnie o niczym. Wadliwe może być wszystko: nawet japońska elektronika, czy szwajcarski zegarek. Może być to mniej lub bardziej prawdopodobne ale nigdy niemożliwe.
No właśnie. Prawdopodobieństwo, czyli statystyka.
Nikt nie twierdzi że coś jest niemożliwe.

Przy nowych gramofonach ryzyko problemowe niestety jest wysokie, wbrew pozorom, co pokazuje forumowa (i nie tylko) historia.

Dlatego dobrze że sytuację ratuje gwarancja :morda:
czyli jednak ma ona jakieś znaczenie ;)
Wojtek pisze:
19 sty 2020, 00:06
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Ktoś chyba na forum opisywał swoje "przejścia" z osławionym przecież Trans-Rotorem.
Przereklamowane :morda:
a to już nie mnie oceniać 8-)
Wojtek pisze:
19 sty 2020, 00:06
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Jak się okazało na moim przykładzie, problem nie dotyczy jedynie "budżetowych" konstrukcji. Mój gramofon (ClearAudio) nie był ani chiński, ani w wspomnianym przedziale cenowym. A jednak...
Przeczytaj jeszcze raz tytuł wątku :)
czytałem i dalej uważam, że nie można jednoznacznie stwierdzić, że "nie warto...".
Wojtek pisze:
19 sty 2020, 00:06
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
I tak i nie. Jak kupujesz używkę od osoby prywatnej, to rękojmię można sobie wsadzić w ..., a kwestia ewentualnego zwrotu zależy już wyłącznie od dobrej woli sprzedającego.
Przesadzasz. Nie tylko prawo konsumenckie, ale również KC reguluje kwestie rękojmi.
a tu mnie zaciekawiłeś. Możesz podesłać jakieś szczegóły???
Wojtek pisze:
19 sty 2020, 00:06
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Na drugim biegunie są osoby, którym zależy na bezpieczeństwie (gwarancja/rękojmia, duży sklep z bezproblemowym zwrotem, autoryzowany serwis)
Po dwóch latach, jak minie gwarancja, są w tym samym miejscu co Ci z pierwszego bieguna :morda:

Jeśli gwarancja jest "błogosławieństwem" bo jest wysoce prawdopodobne że nowy sprzęcik nie doczeka końca gwarancji zanim jakaś wada się pojawi... jesteś pewien że to o NICZYM nie świadczy? :D
nie. Jeśli sprzęt z epoki zepsuje się po miesiącu, to czy o czymś to świadczy? o niczym! kwestia szczęścia czasami.
Wojtek pisze:
19 sty 2020, 00:06
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Pozostaje jeszcze kwestia estetyki. Dla niektórych ważna, przez innych wyśmiewana. Tak, czy inaczej pamiętać o tym trzeba.
Kwestia indywidualna, czy pamiętać trzeba czy nie trzeba.
czasami jednak jest to "key Factor"
Wojtek pisze:
19 sty 2020, 00:06
Martinez83 pisze:
18 sty 2020, 16:31
Ot, moje przemyślenia podczas przeczesywaniu internetów w poszukiwaniu upragnionego gramiaka
Sparzyłeś się na nowym, teraz szukasz starego.
QED.
tego nie powiedziałem 8-)
Biorę pod uwagę...ale Nowe technicsy są dalej w gronie faworytów ;)