Pierwszy gramofon. Numark vs Reloop

Tematy związane z zakupami gramofonowymi
kriss
Posty: 543
Rejestracja: 05 paź 2017, 17:58
Gramofon: Sony PS-X4

Re: Pierwszy gramofon. Numark vs Reloop

Post autor: kriss » 09 sie 2018, 21:26

Mr.G pisze:
09 sie 2018, 16:16
Jestem zdecydowany na używkę (tak przyznaję, dzięki Wam dałem się przekonać).
Chłopie !!! I potrzebowałeś na to 7 stron tego wątku ??? :shock:
A wystarczyło na spokojnie przeanalizować to do czego dałem Ci link w pierwszej odpowiedzi na ten Twój post. No nic, mam nadzieję że przy okazji ktoś podobny do Ciebie również na tym skorzystał lub jeszcze skorzysta. Będzie do czego odsyłać kolejne "zbłąkane owieczki" i chyba tylko tyle w tym dobrego.
Sony PS-X4 + Stanton 680 / Kenwood KA 7100 /ATL HD310i/Akai AT 2400/ Yamaha TX 550/ CA DacMagic100

Mr.G
Posty: 14
Rejestracja: 30 lip 2018, 07:52

Re: Pierwszy gramofon. Numark vs Reloop

Post autor: Mr.G » 10 sie 2018, 13:25

Obywatel pisze:
09 sie 2018, 21:12
Technics SL-DD33 - przykład wcale nie najtańszego gramofonu T4P. Jeśli nie masz nic przeciwko temu standardowi i stan jest spoko, to warto rozważyć.
Technics SL-231 - wypasiony paskowiec Technicsa, jednakże jest to lekka, plastikowa konstrukcja. Ze względu na set-up, który daje wrażenie "wysokiego" modelu, często tak właśnie jest przedstawiany przez handlarzy, a jego ceny to nieporozumienie. To jest model do 400 zł.
TECHNICS SL-2000 - budżetowy DD Technicsa - też bardzo często przewartościowywany przez handlarzy. W tym zestawieniu jest najlepszy. Jeśli jest w ładnym stanie, można rozważyć.
Dzięki! Właśnie o to mi chodzi. Wolałbym bym gramofon bez T4P. Z tych tutaj najbardziej pasuje mi ten TECHNICS SL-2000. Widzę, że ceny przy tym modelu w internecie są strasznie zróżnicowane :think: Przy tych tańszych paskowcach ceny mniej więcej podobne.
kriss pisze:
09 sie 2018, 21:26
Chłopie !!! I potrzebowałeś na to 7 stron tego wątku ???
A wystarczyło na spokojnie przeanalizować to do czego dałem Ci link w pierwszej odpowiedzi na ten Twój post. No nic, mam nadzieję że przy okazji ktoś podobny do Ciebie również na tym skorzystał lub jeszcze skorzysta. Będzie do czego odsyłać kolejne "zbłąkane owieczki" i chyba tylko tyle w tym dobrego.
Nie. U mnie jednostką miary czasu nie jest ilość stron na forach.
Ja rozumiem, że dla większości użytkowników temat jest już nudny i oklepany, ale nie jestem pierwszy i ostatni. Każdy na początku jest żółtodziobem w danej dziedzinie. Jak ktoś ma na tym skorzystać do dobrze. Nie mam nic przeciwko.