W końcu projekt zbliża się ku końcowi. Skończona kabina prysznicowa wewnątrz pojazdu i zbiornik wody szarej wrzucony pod spód. Całkowita odmiana jeżeli chodzi o mycie na trasie. Przybyło też szafek w środku. Z grubych rzeczy zostało jeszcze webasto i na dniach biorę się za jego montaż ale najpierw skończę montaż audio. Na wyjazdach pojawiła się potrzeba posiadania kamery cofania bo z tyłu wylądował bagażnik na rowery i pojawił sie zakup radyjka z dużym wyświetlaczem do kamery i navi przy okazji. Niestety nawet na chińczyka na fajnych bebechach trzeba sypnąć groszem. A jak już jest radyjko to fajnie byłoby jakby cos plumkało podaczas długich przejazdów. Niestety oryginalne nagłośnienie to jakis koszmar nawet jak na standardy car audio. Jakieś padliny 165cm w drzwiach i mikrokopułka na mikrobipolarze do tego grająca w szybę... Krew z uszu... Ponieważ nie planowałem narazie większych inwestycji w nagłośnienie wjechał zestaw dwudrożny wygrzebany ze śmieci jakie zostały po latach grzebania w car i home audio. Wczoraj zagrał nowy/stary zestaw i jestem bardzo content, bo jak na śmieci zestaw gra wiecej niż przyzwoicie i trzeba bedzie grubo sypnąc groszem, żeby była wyraźna poprawa a został jeszcze subwoofer do ogarnięcia tylko trzeba skrzynke wystrugac dla 6,5" tang banga wydłubanego kiedyś z jakiegoś zestawu logitecha i wcisnąć 15 litrów pod fotel pasażera, co nie będzie proste.
Ale rzecz najwazniejsza - siadły e-biki na haku i trochę z nimi pojeździłem. Musze powiedzieć, iż nigdy nie był to mój target a okazał się game changerem wyjazdów. Zdolność eksploracji wzrosła niemiłosiernie i w końcu można uciec od tłumów na głównych plażach w miejscowościach i przede wszystkim korzystać z darmowych parkingów pod miejscowościami bo dojazd 5 czy nawet 20km nie stanowi najmniejszego problemu, nawet pod górę
Właśnie wróciłem z wypadu który objął jezioro Bodeńskie, Lichtenstein, Lago di Maggiore, Como, Garlatte, Piano i Lugano i zahaczone Bergamo, bo z Lecco to kilkanaście minut samochodem. Mega wyjazd i udało się bez jednego dnia na kempingu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Jedni używają sprzętu do słuchania muzyki, drudzy używają muzyki do słuchania sprzętu.
Ja błądzę gdzieś po środku...