Łał! Taki prawdziwy analogowy, z kręconą tarczą, z wybieraniem pulsowym?
Ja numer stacjonarny zlikwidowałem, już nie zdzierżyłem nawału marketerów usług dla ludności w wieku 60+, jak echo serca czy badanie prostaty... A i "wnuczek w potrzebie" też się napatoczył, ale pogoniłem śmiecia...