nie znam nikogo kto by to potwierdzał, więc trzeba będzie chwycić za telefon i się przekonać.
dzięki
To nie są małe pieniądze. Jak gość się miga to robi się to przez policję. Takiej kwoty bym nie odpuścił.
przed płaceniem za usługę z góry.
Jeśli w Łodzi to znam adres, zresztą jak poszukasz to robiłem tam nie tak dawno swój wzmacniacz. Gramofony też robi. Wziął bodaj 200 PLN na koszt diagnozy pacjenta, a po decyzji o podjęciu leczenia owe dwie stówki są traktowane już jako część wynagrodzenia. Czyli płacimy finalnie rachunek pomniejszony o owe dwie paki. W międzyczasie gość dzwoni lub pisze i przedstawia sytuację w jakim stanie jest pacjent i proponuje warianty rehabilitacji, uprzedzając o kosztach. Właściciel trzyma rękę na pulsie i nie jest na końcu zaskoczony.
Przed tym serwisem. Ja w swojej profesji zawsze biorę z góry i nie mieści mi się w głowie takie postępowanie wobec klienta.