Przedwzmacniacz referencyjny

Żeby nie było za cicho
Awatar użytkownika
darkman
Posty: 16403
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: PL70LII, PSX60
Lokalizacja: Topanga Corral
Kontakt:

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#31

Post autor: darkman »

pavlos pisze:
wczoraj, 15:20
Zakładam, że płyta wzorcowa ma wzorcowe częstotliwości, a jej mastering nie namieszał z głośnością i prawidłowo nałożył krzywą RIAA.

Koledzy ewentualnie dopowiedzą skąd taką płytę wytrzasnąć...
Mamy cały temat o tym. Da się wybrać jak i odrzucić. Ja mam nawet jedną z odrzuconych, ale w sumie daje radę, choć mało korzystam - chyba więcej korzystali koledzy z tej mojej niż ja sam.
BartoszB pisze:
wczoraj, 14:58
to zasadne byłoby chyba zamknięcie tematu
Wybacz kolego ale zawsze prostuję tego typu wypowiedzi, bo są pretensjonalne po prostu. No ale nie wszystko da się wiedzieć od początku, zwłaszcza co do systematyki forum i zasad.. tu warto bo bez zasad nie ma dobrej zabawy. Tutaj się nie zamyka tematów. Przez te lata gdy tu jestem zamknięto tylko jeden "polityka" i dobrze.
Na wniosek założyciela zamyka się tylko tematy giełdowe. Dlaczego (?) bo to jego tematy. Nie zamyka się tematów merytorycznych na wniosek ich założyciela. Dlaczego? Bo to nie jego tematy lecz wspólne. Wyjaśniam, bo ludzie to zazwyczaj mylą, a autorzy/załozyciele tematów miast myśleć przed, uzurpują sobie prawa do całkowitego zawładnięcia nimi.

Do meritum. Na moje oko to należałoby wybrać preamp o równej, neutralnej charakterystyce. Uwaga: w mojej opinii i w kontekście wątku bez możliwości w preselekcję parametrów wkładki
(są takie, zwłaszcza dla wkładek MM). Wybór ów należałoby poprzedzić wyborem wkładki z igłą, ta zaś musi być na wskroś neutralna (warto jak już z wątku wiadomo o to dopytać, ale coś tam już wiadomo). Potem wszystko ustawić 'jednakowo' i jednakowo zgrywać. Tyle.

Mycie i higiena. Oczywiście, że umyć, a nie robić potem dźwiękowym fotoszopem, bo to akurat zaprzeczy nieco idei "liniowości".
Zatem jako phonostage?
No Iskra, przecież.
Tak czy siak i tak wyjdzie na moje :)
darkman pisze:
wczoraj, 13:18
Wiem natomiast czym się to skończy.
Ot, zwykłym preampem, jednym z wielu.
:) choć jednym z tych lepszych i sensownych.

BTW chłopaki mają tu na forum różne zgrywarki, ale pewnie nie widzieli jeszcze tematu, bo zapewne coś doradzą organoleptycznie.

Swoją drogą >500 LP to już dość konkretnie, warto zatem przyjąć jakieś wytyczne w sensie granic, tak by nie wydać bezsensownie budżetu (postulowana Iskra jest w budżecie akurat, choć przewartościowana, ale to obiektywnie dość dobry preamp zwłaszcza do MC).
Ciekawstkę dla mnie stanowi zainteresowanie tematem, bo zwykle te o "zgrywaniu" nie cieszą się zbytnią popularnością ze względu moim zdanie na swego rodzaju niszowość. Sam nie odkryłem jeszcze sensu tych ciągotek, ale człowiek uczy się całe życie. Z drugiej strony w XXI wieku, przy tak rozbudowanym dostępie do plików i nowych technologii się zastanawiam "po co wyręczać fabrykę". No ale każdy robi co lubi i realizuje własne idee. Dla mnie OK.
BartoszB
Posty: 26
Rejestracja: 01 paź 2025, 10:37

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#32

Post autor: BartoszB »

Wybacz kolego ale zawsze prostuję ....... prawa do całkowitego zawładnięcia nimi.
Eeee przecież to była Ironia o zamykaniu ;) ale już nie drążmy tego tematu. Admin już wie, że słucham doświadczonym kolegów, a nie przyszedłem tu szerzyć swoich herezji, więc nie ma co dalej wałkować tego tematu :) Weryfikuję wiedzę i założenia.
Do meritum. Na moje oko to należałoby wybrać preamp o równej, neutralnej charakterystyce. Uwaga: w mojej opinii i w kontekście wątku bez możliwości w preselekcję parametrów wkładki
(są takie, zwłaszcza dla wkładek MM). Wybór ów należałoby poprzedzić wyborem wkładki z igłą, ta zaś musi być na wskroś neutralna (warto jak już z wątku wiadomo o to dopytać, ale coś tam już wiadomo). Potem wszystko ustawić 'jednakowo' i jednakowo zgrywać. Tyle.
Takie było moje początkowe założenie.
Mycie i higiena. Oczywiście, że umyć, a nie robić potem dźwiękowym fotoszopem, bo to akurat zaprzeczy nieco idei "liniowości".
Myć oczywiście mam zamiar. Problem w tym, że kupuję płyty VG+/VG i czasem mycie nie wystarczy...
Swoją drogą >500 LP to już dość konkretnie, warto zatem przyjąć jakieś wytyczne w sensie granic
Dlatego równolegle zastanawiam się , jak to mawiał Mieszko do Dobrawy, nad workflow.
Ciekawstkę dla mnie stanowi zainteresowanie tematem, bo zwykle te o "zgrywaniu" nie cieszą się zbytnią popularnością ze względu moim zdanie na swego rodzaju niszowość. Sam nie odkryłem jeszcze sensu tych ciągotek, ale człowiek uczy się całe życie. Z drugiej strony w XXI wieku, przy tak rozbudowanym dostępie do plików i nowych technologii się zastanawiam "po co wyręczać fabrykę". No ale każdy robi co lubi i realizuje własne idee. Dla mnie OK.
Przy muzyce mainstreamowej tak w zasadzie jest. Bez sensu archiwizować. Moje płyty to single i epki z muzyką klubowa.

Po pierwsze 40% nigdy nie było wydanych na CD (taniej by było kupić i zripować), a pozostałe 30% nie jest łatwo dostępne w formie cyfrowej do kupienia. Dylemat jest wtedy taki: kupić CD czy winyla (wiadomo, że winyl), czy to co się da jako WAVE/mp3 i wydać kasę. Czy zainwestować czas i pieniądze i zrobić samemu cyfrowe archiwum kupując tylko winyle.

Po drugie kolekcjonuję dla samego kolekcjonowania i nie chce ich odtwarzać grając sety, bo się zużywają (igły mają nacisk 3g). Tak to sobie mogę pykać z gramofonów i DVS z takim samym feelingiem jakbym grał z oryginalnego winyla a lecą wave. A winyla słuchać od wielkiego święta. Poza tym małe nakłady są tych płyt, więc prędzej czy później znikną z rynku w stanie nadającym się do grania...

A jaką wkładkę kolega poleca?
Awatar użytkownika
pavlos
Posty: 1157
Rejestracja: 16 wrz 2024, 22:35
Gramofon: JVC Victor QL-A75
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#33

Post autor: pavlos »

BartoszB pisze:
04 mar 2026, 19:28
w odróżnieniu od referencyjnych odsłuchów studyjnych, które grają "płasko" i nie "brzmią"
darkman pisze:
wczoraj, 20:18
Zatem jako phonostage?
No Iskra, przecież.
Wypożyczyłem jakiś rok temu Iskrę na test do siebie. Oddałem po dwóch dniach z angielskim "thank you, no, thank you".
Dark, trafne skojarzenie z tym, czego poszukuje BartoszB (niebieskie zaznaczenie ode mnie).
Do tego rzeczony RME ADC i software'owe "doczyszczenie" plików zrealizuje potrzebę.
BartoszB
Posty: 26
Rejestracja: 01 paź 2025, 10:37

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#34

Post autor: BartoszB »

Wypożyczyłem jakiś rok temu Iskrę na test do siebie. Oddałem po dwóch dniach z angielskim "thank you, no, thank you".
Dark, trafne skojarzenie z tym, czego poszukuje BartoszB (niebieskie zaznaczenie ode mnie).
Do tego rzeczony RME ADC i software'owe "doczyszczenie" plików zrealizuje potrzebę.
Założenie jest takie, że mam wydanie cyfrowe tego samego nagrania i stosuje go jako referencyjne porównując z ripem na monitorach. Chciałbym uzyskać pewność w procesie zgrywania, żeby potem była dobra translacja nagrania na różne zestawy audio.

Moim zdaniem błędem jest zgrywanie z dodanym "charakterem" preampu + wkładki, który świetnie pasuje do naszego systemu, a potem na innym systemie już tak dobrze nie brzmi. Bo to basu za dużo albo góra za ostra...
32lysy
Posty: 568
Rejestracja: 02 sty 2017, 02:21
Gramofon: Technics D202, Q202
Lokalizacja: Szczecin

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#35

Post autor: 32lysy »

pavlos pisze:
wczoraj, 21:56
BartoszB pisze:
04 mar 2026, 19:28
w odróżnieniu od referencyjnych odsłuchów studyjnych, które grają "płasko" i nie "brzmią"
darkman pisze:
wczoraj, 20:18
Zatem jako phonostage?
No Iskra, przecież.
Wypożyczyłem jakiś rok temu Iskrę na test do siebie. Oddałem po dwóch dniach z angielskim "thank you, no, thank you".
Dark, trafne skojarzenie z tym, czego poszukuje BartoszB (niebieskie zaznaczenie ode mnie).
Do tego rzeczony RME ADC i software'owe "doczyszczenie" plików zrealizuje potrzebę.
Pavlos- Co byś w tym budżecie zamiast iskry sugerował ? Pytam bo póki co na lepszy preamp nie trafiłem więc każda dobra rada mile widziana. W bliżej nieokreślonej przyszłości będę miał Bufono 2 na testach i liczę że zaskoczy mnie na tyle pozytywnie, że zamówię szczególnie że jedna iskra w innej lokalizacji pracuje, i brakuje mi jednego preampa :)
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 44843
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#36

Post autor: Wojtek »

BartoszB pisze:
wczoraj, 21:50
i nie chce ich odtwarzać grając sety, bo się zużywają (igły mają nacisk 3g)
Odkryj że możesz słuchać płyt nie tylko na klubowych siermiężnych systemach.

Waxwing - nie szedłbym w to przy tym planie.
Za bardzo zautomatyzowane, za mało kontroli nad procesem, można potem żałować albo skończyć gorzej niż przy mniej ucyfrowionym preampie.
32lysy pisze:
wczoraj, 23:05
Pavlos- Co byś w tym budżecie zamiast iskry sugerował ?
Wbiłeś się koledze w temat trochę jak Filip z Konopii :D Proszę nie rozkręcajmy tej dyskusji tutaj.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
BartoszB
Posty: 26
Rejestracja: 01 paź 2025, 10:37

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#37

Post autor: BartoszB »

Odkryj że możesz słuchać płyt nie tylko na klubowych siermiężnych systemach.
Upierdliwe jest słuchanie po jednym kawałku na stronę ;)

winyle z inną muzyką i tradycyjne słuchanie to inny temat, też chcę zbierać.
32lysy
Posty: 568
Rejestracja: 02 sty 2017, 02:21
Gramofon: Technics D202, Q202
Lokalizacja: Szczecin

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#38

Post autor: 32lysy »

32lysy pisze:
wczoraj, 23:05
Pavlos- Co byś w tym budżecie zamiast iskry sugerował ?
Wbiłeś się koledze w temat trochę jak Filip z Konopii :D Proszę nie rozkręcajmy tej dyskusji tutaj.
Czy ja wiem. Myślę że jest to cenna informacja również z perspektywy autora tematu :)
Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 44843
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Przedwzmacniacz referencyjny

#39

Post autor: Wojtek »

W ogóle, bo kompletnie inne założenia, chyba że ty tobie też zależy na wypłaszczeniu dźwięku? Polecajki w tym kierunku już padły.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
Wsparcie finansowe forum
ODPOWIEDZ