Mamy cały temat o tym. Da się wybrać jak i odrzucić. Ja mam nawet jedną z odrzuconych, ale w sumie daje radę, choć mało korzystam - chyba więcej korzystali koledzy z tej mojej niż ja sam.
Wybacz kolego ale zawsze prostuję tego typu wypowiedzi, bo są pretensjonalne po prostu. No ale nie wszystko da się wiedzieć od początku, zwłaszcza co do systematyki forum i zasad.. tu warto bo bez zasad nie ma dobrej zabawy. Tutaj się nie zamyka tematów. Przez te lata gdy tu jestem zamknięto tylko jeden "polityka" i dobrze.
Na wniosek założyciela zamyka się tylko tematy giełdowe. Dlaczego (?) bo to jego tematy. Nie zamyka się tematów merytorycznych na wniosek ich założyciela. Dlaczego? Bo to nie jego tematy lecz wspólne. Wyjaśniam, bo ludzie to zazwyczaj mylą, a autorzy/załozyciele tematów miast myśleć przed, uzurpują sobie prawa do całkowitego zawładnięcia nimi.
Do meritum. Na moje oko to należałoby wybrać preamp o równej, neutralnej charakterystyce. Uwaga: w mojej opinii i w kontekście wątku bez możliwości w preselekcję parametrów wkładki
(są takie, zwłaszcza dla wkładek MM). Wybór ów należałoby poprzedzić wyborem wkładki z igłą, ta zaś musi być na wskroś neutralna (warto jak już z wątku wiadomo o to dopytać, ale coś tam już wiadomo). Potem wszystko ustawić 'jednakowo' i jednakowo zgrywać. Tyle.
Mycie i higiena. Oczywiście, że umyć, a nie robić potem dźwiękowym fotoszopem, bo to akurat zaprzeczy nieco idei "liniowości".
Zatem jako phonostage?
No Iskra, przecież.
Tak czy siak i tak wyjdzie na moje
BTW chłopaki mają tu na forum różne zgrywarki, ale pewnie nie widzieli jeszcze tematu, bo zapewne coś doradzą organoleptycznie.
Swoją drogą >500 LP to już dość konkretnie, warto zatem przyjąć jakieś wytyczne w sensie granic, tak by nie wydać bezsensownie budżetu (postulowana Iskra jest w budżecie akurat, choć przewartościowana, ale to obiektywnie dość dobry preamp zwłaszcza do MC).
Ciekawstkę dla mnie stanowi zainteresowanie tematem, bo zwykle te o "zgrywaniu" nie cieszą się zbytnią popularnością ze względu moim zdanie na swego rodzaju niszowość. Sam nie odkryłem jeszcze sensu tych ciągotek, ale człowiek uczy się całe życie. Z drugiej strony w XXI wieku, przy tak rozbudowanym dostępie do plików i nowych technologii się zastanawiam "po co wyręczać fabrykę". No ale każdy robi co lubi i realizuje własne idee. Dla mnie OK.