Manley Chinook

Żeby nie było za cicho
Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 6484
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Manley Chinook

Post autor: Myszor » 14 kwie 2019, 15:54

Dzięki uprzejmości kolegi aarset miałem możliwość oćwiczyć solidnie to pre w moim systemie.
Warto coś skrobnąć bo mało jest wpisów o tym sprzęcie na forum.

Chinook (aka „czajnik”) to mniejszy brat Steelheada (aka „zakuty łeb”) , który jest uznawany za jedne z najlepszych pre na świecie.
Czajnik jest dość duży (to lubię) , ciężki (bardzo lubię) i elegancki.
Na przednim panelu jest tylko guziczek power i ładnie podświetlane logo.
Z tyłu też prosto - wejście rca i wyjście rca oraz dipswitche do ustawienia loadingu i pojemności.
Ech, drugi gramiak obejdzie się smakiem :(
Gain jest wewnątrz obudowy i składa się z dwu pozycji: mm i mc. Po włączeniu zasilania układ odcina sygnał i czeka grzecznie na odpowiednie nagrzanie się lampek. Jak są hot dog to możemy słuchać co sygnalizowane jest specyficznym stuknięciem w głośnikach. Jakoś bardzo się nie grzeje. Można łapkę przyłożyć.

U Piotrka czajnik idealnie wpasowywał się w tor i przyznam, że dawno nie słyszałem tak klarownie i efektownie brzmiącego zestawu. Szczegół, dynamika, barwa....wszystko super. Dźwięk bardzo wysokiej klasy, adaptacja akustyczna pokoju na wysokim poziomie, a estetyka całości zachwyciła nawet eleganta Karola. Wszystko jest wypieszczone i wychuchane. Dodajmy do tego fajną szafę z płytami i mamy audiofilski raj.
Jak zagrało to lampowe pre u mnie z moją zbieraniną klocków ?

Usłyszałem dźwięk miękki , przyjemny, pozbawiony zbytniej ostrości. Tonalnie ładniej się układa niż w husarii, tak z mięskiem, soczyście. Scena jest bardziej holograficzna, trójwymiarowa, przestrzenna czy jak tam zwał, Manley tłoczy powietrze do systemu. Wokale ciepłe i naturalne. Brakuje mi jednak czasem ostrej góry, szczegółu i smagnięcia biczem po uszach. Tu husaria jest niezastąpiona. Jej dynamika, szczegół i szybkość jest nie do pobicia. Bas jest bardziej fakturowany na husarii. Czajnik go zmiękcza , nadaje mu masę i jednocześnie ciut za mocno pompuje w titany. Na Klipschach, które są zamkniętymi paczkami, był idealny. U mnie bywa go za dużo miejscami.
Nie ma nic za darmo. Lepsza dynamika i szybkość husarii spłaszcza dźwięk. Chinook bardziej się ciągnie ale za to maluje obraz większą paletą barw a ich rozmycie daje efekt przestrzenny. Czasem warto zmrużyć oczy i nie widzieć zbyt ostro :)
Czajnika poleciłbym lubiącym „muzykalne” granie, mającym niedostatki basu w systemie, zbyt ostrą górę lub suchy i płaski przekaz bez emocji. Ładnie to czajnik wypełnia i dodaje blasku.

Husaria - dynamika, szybkość, neutralność, bolid f1, ostrzej górą
Chinook - barwa, scena, muzykalność, powietrze, wygodny bentley, bardziej dołem.
Opampy vs lampka ? Niekoniecznie. U aarseta w systemie bym nie powiedział że gra lampa.
U mnie teź nie ma efektu „kościoła” jak to było przy klonie ear.
Koloruje dźwięk ale robi to z wyczuciem i smakiem. To pre wysokiej klasy i myślę że zasłużony fejm na mieście
U mnie na dziś zostaje husaria. Mocny dół manleya + mocny asr + mocne titany = za dużo mocy, ale już czuję że będzie mi brakować tej sceny.
Myślę, że u Karola z LGMami może być bardzo ciekawie.
A Piotrek pewno powie że husaria gra u niego zbyt płasko i świszcząco :)


.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Biogon
Posty: 1105
Rejestracja: 17 lut 2017, 15:30
Gramofon: składak
Lokalizacja: 3ka

Re: Manley Chinook

Post autor: Biogon » 14 kwie 2019, 17:03

Myszor pisze:
14 kwie 2019, 15:54
ale już czuję że będzie mi brakować tej sceny.
Spróbuj Husarię z trafem. SUT u mnie zrobił cuda jeśli chodzi o przestrzeń/scenę. A... no i dzięki za fajną reckę :D

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 6484
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Manley Chinook

Post autor: Myszor » 14 kwie 2019, 17:53

Biogon pisze:
14 kwie 2019, 17:03
Myszor pisze:
14 kwie 2019, 15:54
ale już czuję że będzie mi brakować tej sceny.
Spróbuj Husarię z trafem. SUT u mnie zrobił cuda jeśli chodzi o przestrzeń/scenę. A... no i dzięki za fajną reckę :D
Dzięki Maciek. Tak zrobię bo i tak miałem w planie sprawdzić suciarstwo-sekciarstwo;)

Awatar użytkownika
charliez88
Posty: 600
Rejestracja: 11 lis 2016, 20:26
Gramofon: Luxmany 441 + 121

Re: Manley Chinook

Post autor: charliez88 » 14 kwie 2019, 19:09

Myślałem, że się nie doczekam :lol: , a nie chciałem startować ze swoimi odczuciami, zanim Maciek nie napisze swojego - Chinooka ćwiczy bądz co bądz dłużej niż ja.

Generalnie muszę na wstępie powiedzieć, że u aarseta podobało mi się właściwie wszystko od wejścia. :whistle: Tak jak Myszor napisał - to jest dom, w którym poczułem się jak dziecko w sklepie zabawkowo-słodyczym od pierwszego 'strzała' że tak się wyrażę :mrgreen:

Cholera, nawet nie wiem od czego zacząć, bo na to dobre wrażenie złożyło się tak wiele elementów. :)
Widać, że zarówno audio jak i muzyka w tym mieszkaniu pełni wiodącą rolę - stolik audio dopasowany fornirem do głośników, panele akustyczne do ścian, takie same 'nóżki' pod sprzętami, głośnikami, itd. Wszystko przemyślane, spasowane - już na pierwszy rzut oka byłem niemal pewny że to zagra fajnie... Byłem cholernie ciekaw, bo wiem, że te Klipsche, które Piotr ma to klasowe kolumny, które 'mają czym grać'.

Jakby tego było mało zaproponowano mi napitek w postaci... wody, soku, herbaty, kawy i ... 'a może piwko' no i pod tym 'a może piwko' znalazł się Franziskaner Weizen, którego absolutnie uwielbiam. Skorzystałem więc z faktu, że za 'szofera' miałem Myszora i własciwie byłem pewien, że tego dnia już nic nie może mi spieprzyć :lol:

Zaczęliśmy jeśli mnie pamięć nie myli od płyty Poems For Laila ‎– Another Poem For The 20th Century - kto nie zna niech sprawdzi - wokal, tempo i fajna perkusja powoduje, że od razu DUZO wiemy o systemie, na którym słuchamy tego placka.
Po kilku pierwszych taktach Another Poem For The 20th Century byłem już pewiem, że znalazłem się we właściwym miejsciu o właściwym czasie... :angelic-green:
W brzmieniu znalazło się wszystko, co sprawia mi frajdę - szybkosć, przestrzeń, barwa, ale przede wszystkim odpowiednie dociążenie - wokal w dolnej średnicy dało się czuć na ciele siedząc na kanapie.... nawet nie mam ochoty wchodzić w szczegóły - u Piotra dostałem na tacy w pierwszych 10 minutach komplet rzeczy, które uwielbiam w audio - estetykę, nasycenie, emocje w brzmieniu... no i jakby tego było mało jeszcze jedno z moich ulubiony piw :lol:

Przelecieliśmy kilka winyli, pogadaliśmy, spróbowaliśmy też Husarię Myszora w tym samym torze.

Trudno tak z miejsca powiedzieć 'co lepiej' , bo oba pre grają inaczej, ale oba pre... szalenie wpływają na brzmienie. Brzmienie niebylejakie bo u Piotra pierwsze skrzypce gra wspaniała Lyra Kleos, którą zretippował nie kto inny jak nasz forumowy Canteliver ;)
Husaria to klarowność, szybkość, atak, dynamika, rozdzielczość... ale u Aarseta moje serducho skradł Chinook - czułem pewne niedostatki w kontroli basu, czasami.... ale barwa, przestrzeń namacalność dźwięków. Choelera... Husarka była bardziej wyrafinowana, ale Manley dał emocje, dał frajdę, możliwość przeżywania każdego winyla jakby to był 'live concert'... na tych samych płytach słuchając Chinooka (jako użytkowniek Husarii v1) byłem cały czas ciekawy co jeszcze może mnei spotkać... i to 'coś' co jakiś czas mnei spotykało.

Chinook nie jest idealny - względem Husarii by Ahaja może mieć sporo kompleksów (ale i odwrotnie), wnosi jednak do systemu emocje, dociążenie, barwę, średnicę , powoduje, że muzykę 'czuć' w pomieszczeniu - nie wiem czy oszukuje, czy dodaje realizmu... ale mi się to szalenie podoba.

Ten dzień utwierdził mnie w dwóch sprawach:
1) Preamp to serce/mózg systemu audio - wnosi tak dużo i tak szalenie wpływa na brzmienie całosci, że dopóki tego się nie sprawdzi... cięzko uwierzyć... kiedyś pod Husarkę podpiąłem jakąś tanią wkładkę Duala i zagrała dużo lepiej niż 2m bronze z tanim pre projecta. Nie można lekceważyć tego elementu...
2) Husariaa to szalenie klasowy preamp... w innym systemie, pod inne preferencje... cholera no to jest połowa ceny Chinooka :shock: uniwersalność produktu Ahaji jest niesamowita. Chinook może się bardziej wpasować w system, preferencje, ale Husaria jest TAK DOBRA, równa, poprawna... neutralna (a może analityczna?)...

Trzeba próbowac. Dopasowac do systemu, do preferencji.

Jestem strasznie zadowolny, że dzięki Maćkowi mogłem pojechać do Piotra, jestem też wdziczny Piotrowi, że tak nas ugościł. Cholernie pouczające doświadczenie, dobre piwko, kilka nowych płyt do wantlisty

Co mogę powiedzieć więcej... aarset / Piotr... - życzę Ci zdrowia i abyś rozwijał dalej swój system, który już dziś ociera się o perfekcję... no i pisz więcej - masz o tym zarówno jeśli mowa o muzyce jak i samym systemie...

A użytkownikom forum zalecam molestowanie Aarseta (sorry Piotr :D ) jakby się przez Opole przetaczali, zapytać o chociaż krótką audiencję bo tam każdy audiofil i meloman znajdzie coś dla siebie - estetycznie, muzycznie, sonicznie...

Było na prawdę super!
Luxman 121, Luxman 441, SME 3009-R, trochę lampek, Husariaa i kilka wkładek puszczanych przez Tannoya LGM.

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 6484
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Manley Chinook

Post autor: Myszor » 14 kwie 2019, 19:40

No piwa się opił i pisze jak najęty :)

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 28843
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Manley Chinook

Post autor: Wojtek » 15 kwie 2019, 01:32

charliez88 pisze:
14 kwie 2019, 19:09
1) Preamp to serce/mózg systemu audio - wnosi tak dużo i tak szalenie wpływa na brzmienie całosci, że dopóki tego się nie sprawdzi... cięzko uwierzyć... kiedyś pod Husarkę podpiąłem jakąś tanią wkładkę Duala i zagrała dużo lepiej niż 2m bronze z tanim pre projecta. Nie można lekceważyć tego elementu...
Jak i wkładek :)
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 9037
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina 2.01
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Manley Chinook

Post autor: darkman » 15 kwie 2019, 10:51

Wersja Piotrka to MKII ?
Obrazek

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 6484
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Manley Chinook

Post autor: Myszor » 15 kwie 2019, 11:11

Dokładnie ten:
https://www.manley.com/hifi/mch
Porównałem instrukcje.

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 9037
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina 2.01
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Manley Chinook

Post autor: darkman » 15 kwie 2019, 11:31

Aha dzięki. Różnica w modelach jest chyba tylko w gain 45dB MM/60dB MC, a MKII dodatkowo 50/65 dodali/widać to po słiczach na zewnątrz prawdopodobnie/, być może inny typ trafo, ale nie wiem tego akurat. Tak czy siak solidne.
Bardzo fajny model/e (oba). ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 6484
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Manley Chinook

Post autor: Myszor » 15 kwie 2019, 11:37

Tak z tyłu:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 9037
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina 2.01
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Manley Chinook

Post autor: darkman » 15 kwie 2019, 11:50

OK, czyli wzmocnienie jednak w środku obudowy jest 45/60. Spoko w tym się nie grzebie za często (ja to właściwie w ogóle nie przestawiam raz dobranego gain). Ten późniejszy ma oznaczenie SE mkII. Nie pamiętam czy słicze też internal, bo i tak słuchałem na jednym ustawieniu.
A i bardzo fajne jest to odcinanie sygnału przed gotowością lamp (mam to we wzmaku i oceniłem jako wyjątkowo higieniczne dla mnie pod sklerozę :lol: ).
Obrazek

Awatar użytkownika
olsza84
Posty: 2060
Rejestracja: 09 lip 2015, 10:27
Gramofon: Dualis

Re: Manley Chinook

Post autor: olsza84 » 15 kwie 2019, 12:06

Fajnie, że ma tak dostępne dipswitche. Wygoda nieprzeciętna.
NAD 160a / NUDAmini / Philips CD-350 / Braun LS 120
Dual 491, 601, 704, 721, 1019, 1209, 1218, 1219, 1229, 1229, 1237, 1249, Perpetuum Ebner 2020L

Awatar użytkownika
charliez88
Posty: 600
Rejestracja: 11 lis 2016, 20:26
Gramofon: Luxmany 441 + 121

Re: Manley Chinook

Post autor: charliez88 » 15 kwie 2019, 15:57

Maniek wylądował u mnie.

Generalnie to jest BARDZO moje granie.
No i sam Chinook wnosi do systemu dużo rzeczy... których nie mam...a lubię.

Jedna z moich ulubionych płyt testowych, którą znam właściwie na pamięć Kortez - Kraków 02.04.2016, Oficjalny Bootleg - uwielbiam jej słuchać, bo dzieje się tam sporo rzeczy. Są oklaski z sali - tutaj Manley pokazuje wspaniałą przestrzeń i głębię, jest wokal - głos Korteza ma odpowiednią wagę, barwę, ale nie jest zamulony, nadal słychać w nim taką jakby rześkość - jest dokładnie tak jak powinno być. Do tego jest tak sobie nagrany bas, który lubi sobie zabulgotac. Więc

Chinook fantastycznie oddaje klimat sali, wokal, barwę, fakturę - jest wprawdzie delikatnie ocieplony, ale nie przesładza. Na Husarii jest zdecydowanie precyzyjniej, bardziej konturowo, ale też bardziej płasko. Maniek ma mocniejszą podstawę basową, ale o dziwo nie zamula dźwięku, chociaż rozdzielczość na pewno nie jest tak fantastyczna jak na Husarce.

Więcej później, ale...jest moc 8-)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Luxman 121, Luxman 441, SME 3009-R, trochę lampek, Husariaa i kilka wkładek puszczanych przez Tannoya LGM.

Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 6484
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Manley Chinook

Post autor: Myszor » 15 kwie 2019, 18:45

Nie maniek tylko czajnik. Cos czuje ze sprzedasz husarke :)

Awatar użytkownika
Regsoft
Posty: 4473
Rejestracja: 05 wrz 2015, 17:20

Re: Manley Chinook

Post autor: Regsoft » 15 kwie 2019, 20:59

charliez88 pisze:
15 kwie 2019, 15:57
Maniek
Wydaje mi się, że Mańkiem został wcześniej Shiit więc to może być mylące ... 8-)