myjka ultra dźwiękowa - płyn

Czyścimy i dbamy o naszą kolekcję
ODPOWIEDZ
32lysy
Posty: 594
Rejestracja: 02 sty 2017, 02:21
Gramofon: Q202, Victor QLA7
Lokalizacja: Szczecin

Re: myjka ultra dźwiękowa - płyn

#61

Post autor: 32lysy »

pawelgrab pisze:
dzisiaj, 12:37
32lysy pisze:
24 wrz 2025, 18:11
Po wymyciu wrzucam na knosti z wodą destylowaną + ipa + mirasol. Kilka obrotów żeby wypłukać to co zostało po płynie z myjki ultra. Suszenie i czerpię przyjemność ze słuchania
32lysy pisze:
24 wrz 2025, 18:11
Suszenie i czerpię przyjemność ze słuchania muzyki :D

zapytam wprost a nie masz wrażenia, że po knosti/analogis ręcznej jest smażenie tak jakby szczotki szorowały i niszczyły płyty :?:
Nie zauważyłem takich objawów. Jeśli miękkie włoski w szczotce byłyby w stanie uszkodzić rowek, to wszystkie te pro markowe myjko-odkurzacze gdzie jest kontakt szczotki z płytą, nadawały by się do śmieci razem z tymi tanimi knosti czy analogis, a jedyne akceptowalne musiały by być bezdotykowe czyli np: ultra dźwiękowe. Przyjmując nawet, że szczotka faktycznie jest w stanie zdegradować rowek, to jak ogromne spustoszenie musiałby dokonywać twardy diament igły w porównaniu z włosami szczotki. Myślę że nie ma się co martwić, a płyty częściej odtwarzam niż myję :)
Awatar użytkownika
pawelgrab
Posty: 1541
Rejestracja: 27 gru 2019, 14:36

Re: myjka ultra dźwiękowa - płyn

#62

Post autor: pawelgrab »

32lysy pisze:
dzisiaj, 12:49
Nie zauważyłem takich objawów. Jeśli miękkie włoski w szczotce byłyby w stanie uszkodzić rowek, to wszystkie te pro markowe myjko-odkurzacze gdzie jest kontakt szczotki z płytą, nadawały by się do śmieci razem z tymi tanimi knosti czy analogis, a jedyne akceptowalne musiały by być bezdotykowe czyli np: ultra dźwiękowe. Przyjmując nawet, że szczotka faktycznie jest w stanie zdegradować rowek, to jak ogromne spustoszenie musiałby dokonywać twardy diament igły w porównaniu z włosami szczotki. Myślę że nie ma się co martwić, a płyty częściej odtwarzam niż myję
z uwagi, że Kolego nie odpowiedziałeś wprost dorzucę swoje 5 groszy :D :

Od razu powiem, że moje spostrzeżenia, a mam te myjki (knosti/analogis/II czy tam III - w każdym razie te chroniące labele ;) ) i staram się ich w ogóle nie używać :lol: - wiem wbijam szpile dla kilkudziesięciu tysięcy postów na tym Forum (może nawet kilkaset tysięcy odsłon a może milionó) i dla reszty winylomaniaków z Polandii, ale mam to głęboko w d... :mrgreen: kiedyś pisałem o miękkich szczotkach tzw. " bambusach" ile krytyki było, że napisałem "KARBONOWE SZCZOTKI TO LAMUS", ile złości wylanej pod moim adresem, ale prawdy nikt nie zatrzyma, więc idę dalej tą drogą ponieważ dla mnie istotna jest zasada - "białe jest białe" a "czarne jest czarne" bez kombinacji :lol: ,
a więc moje spostrzeżenia są następujące gdzie wszelkie sugestie są w cenie "zniszczonych płyt" a nowatorskie rozwiązania będą służyły pokoleniom winylowców :!:

- szczotki w tych ręcznych myjkach niestety rysują płyty bezpowrotnie i nie ważne czy to szczotki są za twarde ( raczej włosie za krótko przycięte) te reklamowane z kozich psitek (które uwielbia @Żelazny) czy to brud z pierwszej i kolejnej następnej płyty ma na to wpływ,
- szkoda mikstury F. bo smażenie nie ustaje tylko robi się jakby drobniejsze czyli fizyczny wpły na nośnik występuje :D,
- moja propozycja jest taka aby w miejsce tych tzw. hgw twardych włosów jednak robić przeszczepy z włosów bambusowych, jak kiedyś kto dywagował, wydaje się że z Mejwem , ma to naprawdę sens, no chyba, że większość jest nonszalancka i w dupie ma ma płyty.... no ale nie ja, resztę tego tematu proponuję przenieść tu:

viewtopic.php?p=503567#p503567,

więc po latach krytyki, proszę ogarnąć się i w końcu przyznać rację miękkim cienkim szczoteczkach tak do płyt jak i do igieł a nie szczotom , które nam narzuca - z głupowatymi opisami - tzw. komercja :lol: - czas na szczoty z tych nieudolnych myjek - moim zdaniem też już minął, one są po prostu bz :naughty:
luxman pd282 , schiit mani , kenwood ka-405 , kt-413 , kx-550 , harman kardon cd hd3700 , onkyo sc-60 mk II
Awatar użytkownika
pawelgrab
Posty: 1541
Rejestracja: 27 gru 2019, 14:36

Re: myjka ultra dźwiękowa - płyn

#63

Post autor: pawelgrab »

więc idźmy dalej Kolego:
32lysy pisze:
dzisiaj, 12:49
miękkie włoski w szczotce
Wzór na sztywność pojedynczego włosa (włosia) jest dostępny po zapytaniu SI - promują to wszyscy i gadają z telefonami więc nie będę wstawiał ;) .

Sztywność (twardośc) pojedynczego włókna o przekroju kołowym jest wprost proporcjonalna do czwartej potęgi jego promienia (lub średnicy) i odwrotnie proporcjonalna do trzeciej potęgi jego długości:

Gdzie:

– Sztywność (odczuwalna twardość),

Kluczowe zależności:
Grubość (twardość rośnie bardzo szybko wraz ze wzrostem średnicy (w czwartej potędze). Jeśli podwoisz grubość włosa , sztywność wzrośnie 16-krotnie.

Zależność twardości od średnicy (sztywność zginania)
czyli tzw. sztywność włókna zależy od średnicy a średenica (przekrój) zależy do przycięcia z długości, więc jeszcze raz powtórzę :

Oznacza to, że jeśli podwoisz średnicę włókna (np. z 0,1 mm na 0,2 mm), twardość włosia wzrośnie około 16 razy :shock:

Do tego dodajemy wpływ długości:
Twardość jest również odwrotnie proporcjonalna do długości włosia. Krótsze włosie jest twardsze.

Podsumowując:
Aby zwiększyć twardość włosia, najefektywniej jest zwiększyć jego średnicę, co powoduje bardzo szybki wzrost sztywności - i tu jest cały pies pogrzebany :lol:
Włosie miękkie: zazwyczaj średnica poniżej 0,15 mm.
Włosie średnie: średnica ok. 0,15 - 0,20 mm.
Włosie twarde: średnica powyżej 0,20 mm.

Podsumowująć to tak kozie włosie jest długie i bardzo miękkie stosowane przy opiece nad noworodkami ale przycięte z 10 do 1 cm :roll: to drut kolczasty(no prawie) - obym się mylił :lol:


Jeszcze kto nie rozumie to łopatologicznie im bliżej nasady włos twardszy i zależy jeszcze czy koza wełnista czy angolska lub chińska z probówki, i jeszcze jedna rzecz zapewniam, że to nie bardzo miękki podsierstik czy in.z. podszerstek czyli tzw. włosy puchowe tylko z całą pewnością są to włosy ościste (zewnętrzne), a one u kozy np. greckiej wynoszą do130 µm, więc bajanie kol. Żelaznego - bez obrazy, to zwykłe pierdolenie jest że najmiększe :lol: :lol: :lol:,

a kto zapyta a człowieka włosy , odpowiadam -średnica ludzkiego włosa czyli grubość to ok. 0 70μm więc jak wyżej podwajasz średnicę jak z kozy to twardość 16 razy a skracając to jeszcze razy kilkadziesiąt..... myślę, że rozjaśniłem ten temat :D
luxman pd282 , schiit mani , kenwood ka-405 , kt-413 , kx-550 , harman kardon cd hd3700 , onkyo sc-60 mk II
32lysy
Posty: 594
Rejestracja: 02 sty 2017, 02:21
Gramofon: Q202, Victor QLA7
Lokalizacja: Szczecin

Re: myjka ultra dźwiękowa - płyn

#64

Post autor: 32lysy »

pawelgrab pisze:
dzisiaj, 13:22
32lysy pisze:
dzisiaj, 12:49
Nie zauważyłem takich objawów. Jeśli miękkie włoski w szczotce byłyby w stanie uszkodzić rowek, to wszystkie te pro markowe myjko-odkurzacze gdzie jest kontakt szczotki z płytą, nadawały by się do śmieci razem z tymi tanimi knosti czy analogis, a jedyne akceptowalne musiały by być bezdotykowe czyli np: ultra dźwiękowe. Przyjmując nawet, że szczotka faktycznie jest w stanie zdegradować rowek, to jak ogromne spustoszenie musiałby dokonywać twardy diament igły w porównaniu z włosami szczotki. Myślę że nie ma się co martwić, a płyty częściej odtwarzam niż myję
z uwagi, że Kolego nie odpowiedziałeś wprost dorzucę swoje 5 groszy :D :

Od razu powiem, że moje spostrzeżenia, a mam te myjki (knosti/analogis/II czy tam III - w każdym razie te chroniące labele ;) ) i staram się ich w ogóle nie używać :lol: - wiem wbijam szpile dla kilkudziesięciu tysięcy postów na tym Forum (może nawet kilkaset tysięcy odsłon a może milionó) i dla reszty winylomaniaków z Polandii, ale mam to głęboko w d... :mrgreen: kiedyś pisałem o miękkich szczotkach tzw. " bambusach" ile krytyki było, że napisałem "KARBONOWE SZCZOTKI TO LAMUS", ile złości wylanej pod moim adresem, ale prawdy nikt nie zatrzyma, więc idę dalej tą drogą ponieważ dla mnie istotna jest zasada - "białe jest białe" a "czarne jest czarne" bez kombinacji :lol: ,
a więc moje spostrzeżenia są następujące gdzie wszelkie sugestie są w cenie "zniszczonych płyt" a nowatorskie rozwiązania będą służyły pokoleniom winylowców :!:

- szczotki w tych ręcznych myjkach niestety rysują płyty bezpowrotnie i nie ważne czy to szczotki są za twarde ( raczej włosie za krótko przycięte) te reklamowane z kozich psitek (które uwielbia @Żelazny) czy to brud z pierwszej i kolejnej następnej płyty ma na to wpływ,
- szkoda mikstury F. bo smażenie nie ustaje tylko robi się jakby drobniejsze czyli fizyczny wpły na nośnik występuje :D,
- moja propozycja jest taka aby w miejsce tych tzw. hgw twardych włosów jednak robić przeszczepy z włosów bambusowych, jak kiedyś kto dywagował, wydaje się że z Mejwem , ma to naprawdę sens, no chyba, że większość jest nonszalancka i w dupie ma ma płyty.... no ale nie ja, resztę tego tematu proponuję przenieść tu:

viewtopic.php?p=503567#p503567,
Bambusowych używam od kiedy odkryłem że istnieją. Węglowa leży w szafce nawet nie wiem gdzie
więc po latach krytyki, proszę ogarnąć się i w końcu przyznać rację miękkim cienkim szczoteczkach tak do płyt jak i do igieł a nie szczotom , które nam narzuca - z głupowatymi opisami - tzw. komercja :lol: - czas na szczoty z tych nieudolnych myjek - moim zdaniem też już minął, one są po prostu bz :naughty:
32lysy
Posty: 594
Rejestracja: 02 sty 2017, 02:21
Gramofon: Q202, Victor QLA7
Lokalizacja: Szczecin

Re: myjka ultra dźwiękowa - płyn

#65

Post autor: 32lysy »

32lysy pisze:
dzisiaj, 14:31
pawelgrab pisze:
dzisiaj, 13:22
32lysy pisze:
dzisiaj, 12:49
Nie zauważyłem takich objawów. Jeśli miękkie włoski w szczotce byłyby w stanie uszkodzić rowek, to wszystkie te pro markowe myjko-odkurzacze gdzie jest kontakt szczotki z płytą, nadawały by się do śmieci razem z tymi tanimi knosti czy analogis, a jedyne akceptowalne musiały by być bezdotykowe czyli np: ultra dźwiękowe. Przyjmując nawet, że szczotka faktycznie jest w stanie zdegradować rowek, to jak ogromne spustoszenie musiałby dokonywać twardy diament igły w porównaniu z włosami szczotki. Myślę że nie ma się co martwić, a płyty częściej odtwarzam niż myję
z uwagi, że Kolego nie odpowiedziałeś wprost dorzucę swoje 5 groszy :D :

Od razu powiem, że moje spostrzeżenia, a mam te myjki (knosti/analogis/II czy tam III - w każdym razie te chroniące labele ;) ) i staram się ich w ogóle nie używać :lol: - wiem wbijam szpile dla kilkudziesięciu tysięcy postów na tym Forum (może nawet kilkaset tysięcy odsłon a może milionó) i dla reszty winylomaniaków z Polandii, ale mam to głęboko w d... :mrgreen: kiedyś pisałem o miękkich szczotkach tzw. " bambusach" ile krytyki było, że napisałem "KARBONOWE SZCZOTKI TO LAMUS", ile złości wylanej pod moim adresem, ale prawdy nikt nie zatrzyma, więc idę dalej tą drogą ponieważ dla mnie istotna jest zasada - "białe jest białe" a "czarne jest czarne" bez kombinacji :lol: ,
a więc moje spostrzeżenia są następujące gdzie wszelkie sugestie są w cenie "zniszczonych płyt" a nowatorskie rozwiązania będą służyły pokoleniom winylowców :!:

- szczotki w tych ręcznych myjkach niestety rysują płyty bezpowrotnie i nie ważne czy to szczotki są za twarde ( raczej włosie za krótko przycięte) te reklamowane z kozich psitek (które uwielbia @Żelazny) czy to brud z pierwszej i kolejnej następnej płyty ma na to wpływ,
- szkoda mikstury F. bo smażenie nie ustaje tylko robi się jakby drobniejsze czyli fizyczny wpły na nośnik występuje :D,
- moja propozycja jest taka aby w miejsce tych tzw. hgw twardych włosów jednak robić przeszczepy z włosów bambusowych, jak kiedyś kto dywagował, wydaje się że z Mejwem , ma to naprawdę sens, no chyba, że większość jest nonszalancka i w dupie ma ma płyty.... no ale nie ja, resztę tego tematu proponuję przenieść tu:

viewtopic.php?p=503567#p503567,
więc po latach krytyki, proszę ogarnąć się i w końcu przyznać rację miękkim cienkim szczoteczkach tak do płyt jak i do igieł a nie szczotom , które nam narzuca - z głupowatymi opisami - tzw. komercja :lol: - czas na szczoty z tych nieudolnych myjek - moim zdaniem też już minął, one są po prostu bz :naughty:
Bambusowych używam od kiedy odkryłem że istnieją. Węglowa leży w szafce nawet nie wiem gdzie
Awatar użytkownika
pawelgrab
Posty: 1541
Rejestracja: 27 gru 2019, 14:36

Re: myjka ultra dźwiękowa - płyn

#66

Post autor: pawelgrab »

Zgoda kolego, ja wogóle nie mam u siebie tych karbonowych od wielu lat i mam święty spokój :handgestures-thumbupright: ale jeszcze dodam, wracając do moich dywagacji wcześniej, że włos jest budowy stożkowej, a wartości które wskazałem są uśrednione czyli od cebulki włosa - kozy zarost, należy pomnożyć jeszcze razy dwa (i oby tylko) :lol:
luxman pd282 , schiit mani , kenwood ka-405 , kt-413 , kx-550 , harman kardon cd hd3700 , onkyo sc-60 mk II
BartoszB
Posty: 41
Rejestracja: 01 paź 2025, 10:37

Re: myjka ultra dźwiękowa - płyn

#67

Post autor: BartoszB »

Wojtek pisze:
dzisiaj, 01:55
BartoszB pisze:
10 kwie 2026, 16:41
Koledzy, trochę pobajerzyłem z gpt
Dzięki za ostrzeżenie żeby nie słuchać porady :D
Merytorycznie :)
ODPOWIEDZ