Szymon ja to bym straszył tylko w czasie pełni! Niech się boją cały miesiąc w oczekiwaniu, no ale wiesz ja jestem wredny
Też oczywiście lubię D_Bell. Z drugiej strony to przyszło mi do głowy, że w rzeczy samej to ja lubię Pink Floyd zadaniowo jeśli idzie o albumy. Dla przykładu podróżnie do pociągu czy samolotu, to mam w phone przygotowaną kompilację Echoes, jakby nie dość.. to włączam wybieranie losowe.
Jako kompozycja muzyczna i artystyczna z przesłaniem konceptualnym to jednak Final Cut. W mojej opinii tu najbardziej widać i czuć kunszt kompozytorski Watersa.
Zadaniowo to lubię też od czasu do czasu A Nice Pair i Ummagumma. Kwestia nastroju.
Nie za bardzo lubię Relics, a filmówkę Zabriskie Point w ogóle i nie posiadam jej. Natomiast mam kumpla dla którego to najważniejsza płyta PF. Trochę strach z nim jeździć autem, bo zawsze ma to w odtwarzaczu.. i słucha.