Gramofon - podstawy

Kosmiczne talerze z ramionami
Awatar użytkownika
Kocewicz
Posty: 739
Rejestracja: 25 lip 2012, 19:12
Lokalizacja: Zgierz

Gramofon - podstawy

Post autor: Kocewicz » 26 lip 2012, 00:48

Co do pierwszego postu, trochę za bardzo uogólnionyten opis.
-Gramofon manualny wcale nie musi mieć podnośnika ramienia (zwanego gdzieniegdzie w literaturze rodzimej "mikrodźwigiem"), niektóre półautomatyczne też takiego nie posiadają.
-Załączanie silnika może się odbywać przez odchylenie ramienia w prawo - nie, nie mam tu na myśli wyłącznie GE-56 i pochodnych (które, według tej klasyfikacji, są gramofonami półautomatycznymi).
-Zmieniarki mi znane mają pojemność więcej niż 6 płyt (jeszcze zależy jakiej grubości). Stwierdzenie "oczywiście tylko te strony płyt, które były skierowane ku górze" jest chyba zbyt śmiałe. Polecam zapoznać się z typami zmieniarek mniej lub bardziej rozpowszechnionych w świecie. Porównywanie zmieniarki jako podobnej do szafy grającej to też lekka przesada, jeżeli mowa o mechanizmie użytkowanym zarobkowo w lokalach. Typów mechanizmów jest naprawdę ogrom.
-Brak jakiejkolwiek wzmianki o napędach kombinowanych, reprezentowanych w kraju przez gramofony G-600 i G-601.
-Jako podstawową zaletę napędu rolkowego należałoby wspomnieć możliwość zabudowy szerokiego pasma prędkości (w podstawowych granicach od 16 do 78 obr/min, ale w teorii można więcej standardów dołożyć) bez konieczności zmian prędkości obrotów silnika. Ponadto kółka pośredniczące nie muszą wcale mieć bieżni wewnątrz talerza ani na obręczy.
-Trochę brakuje mi słów o ramionach, ale rozumiem że to materiał na inny temat.
Are you Shure?

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 23586
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Gramofon - podstawy

Post autor: Wojtek » 26 lip 2012, 02:18

Kocewicz pisze:Co do pierwszego postu, trochę za bardzo uogólnionyten opis.
O to chodziło :)
Słowo klucz: "podstawy".
Kocewicz pisze:-Gramofon manualny wcale nie musi mieć podnośnika ramienia (zwanego gdzieniegdzie w literaturze rodzimej "mikrodźwigiem"), niektóre półautomatyczne też takiego nie posiadają.
Pewnie, ale kto powiedział, że musi?
Kocewicz pisze:-Załączanie silnika może się odbywać przez odchylenie ramienia w prawo - nie, nie mam tu na myśli wyłącznie GE-56 i pochodnych (które, według tej klasyfikacji, są gramofonami półautomatycznymi).
Zgadza się, ale jak pomyślisz w których gramofonach (w tym zachodnich) tak to się odbywa (albo przynajmniej z jakiego okresu i ile się tego widzi dzisiaj) to może zrozumiesz dlaczego o tym nie wspomniałem, starając się trzymać ogólnego opisu.
Kocewicz pisze:-Zmieniarki mi znane mają pojemność więcej niż 6 płyt (jeszcze zależy jakiej grubości).
Też takie znam, ale ile z nich nie jest wielkości mebla? ;)
Kocewicz pisze:Stwierdzenie "oczywiście tylko te strony płyt, które były skierowane ku górze" jest chyba zbyt śmiałe.
Jw.
Pomijając oczywiście nowsze gramofony pionowe czy obustronne (które i tak nie są zmieniarkami, ale mniejsza o to).
Kocewicz pisze:Polecam zapoznać się z typami zmieniarek mniej lub bardziej rozpowszechnionych w świecie.
Raczej już mam to za sobą, ale dobrze że wspominasz o urządzeniach "mniej lub bardziej" rozpowszechnionych, bo zaraz odniosę się do tego.
Chyba zdajesz sobie sprawę, że wspomniałem o zmieniarkach tutaj bardziej w formie ciekawostki aniżeli konkretnego rozwinięcie tematu?
Taka natura ogólnego wprowadzenia. Myślałem, że jest to dość oczywiste, ale jak widać nie dla wszystkich.
Słowo klucz: "podstawy".

A o samych zmieniarkach krótko podyskutowaliśmy sobie już kiedyś z Krzysiem: http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=11&t=561
Jak coś to zapraszam do dyskusji, jeśli masz silną potrzebę rozwinięcie tematu.
Kocewicz pisze:Porównywanie zmieniarki jako podobnej do szafy grającej to też lekka przesada, jeżeli mowa o mechanizmie użytkowanym zarobkowo w lokalach. Typów mechanizmów jest naprawdę ogrom.
A jak najprościej wyjaśnić człowiekowi, który nie ma pojęcia czym jest zmieniarka płyt i dlaczego mowa o niej przy gramofonach, o co chodzi w takim urządzeniu? Stąd ta analogia na wstępie, bo chyba tylko najmłodsi jak dotąd nie zetknęli się z obrazem automatu do grania z płyt (szczególnie z filmów) :) Z tego też powodu szafę grającą umieściłem w cudzysłowie.
Kocewicz pisze:-Brak jakiejkolwiek wzmianki o napędach kombinowanych, reprezentowanych w kraju przez gramofony G-600 i G-601.
Napęd paskowo-kółkowy to wesoła kombinacja, ale mimo wszystko jest to rozwiązanie rzadkie/niszowe.
Na tej samej zasadzie nie wspomniałem w ogóle o napędzie liniowym.
Tak czy siak, spoko, może dopiszę to do oryginalnego wpisu.
Kocewicz pisze:-Jako podstawową zaletę napędu rolkowego należałoby wspomnieć możliwość zabudowy szerokiego pasma prędkości (w podstawowych granicach od 16 do 78 obr/min, ale w teorii można więcej standardów dołożyć) bez konieczności zmian prędkości obrotów silnika. Ponadto kółka pośredniczące nie muszą wcale mieć bieżni wewnątrz talerza ani na obręczy.
Słowo klucz: "podstawy". Sam sobie odpowiedz dla jakiej rzeszy osób wspomniana zaleta jest w ogóle "zaletą".
Kocewicz pisze:-Trochę brakuje mi słów o ramionach, ale rozumiem że to materiał na inny temat.
Jak najbardziej :) http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=11&t=573


Serdecznie dziękuję za cenne uwagi, ale moim zdaniem doszło do niezrozumienia intencji tego tematu.

Oczywiście, mógłbym być bardziej drobiazgowy i rozwinąć wszystko szerzej (dodając do tego kwestie niszowe/ekstremalne, z którymi większość ludzi w ogóle nie będzie miała do czynienia), ale wtedy powstałaby z tego książka, zamiast zwięzłego, ogólnego i w miarę przystępnego opisu podstawowych kwestii związanych z typami współczesnych gramofonów.

Śmiem twierdzić, że do takiego tekstu można śmiało nakierować nowicjusza, który chce zrozumieć na czym polegają różnice/o co tu chodzi (szczególnie w sytuacji kiedy taka osoba stoi przed wyborem swojego pierwszego gramofonu, bez potrzebnej wiedzy).
Po "książkę" raczej mało który nowicjusz by chciał sięgnąć. To już byłby raczej materiał "dla dociekliwych".
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
Kocewicz
Posty: 739
Rejestracja: 25 lip 2012, 19:12
Lokalizacja: Zgierz

Gramofon - podstawy

Post autor: Kocewicz » 26 lip 2012, 03:48

Jeżeli tekst miał być faktycznie skierowany do laików i nowych adeptów, to faktycznie zawiera niezbędne podstawy. Niemniej jednak, pisząc takie i podobne artykuły, warto wrzucić jedno czy dwa zdania o tym, że "to nie wszystko i czasem bywa jeszcze tak i tak". To skłania do drążenia tematu, mówię z autopsji :) Jasne że uważam temat godny rozwinięcia! Temu przecież służy to forum :D
Zalinkowane wątki zaraz wciągnę. Dopiero tu przyszedłem i nie wszystko jeszcze poznałem. Obiecuję nadrobić zaległości i nie siać fermentu.
Are you Shure?

mandaryn
Posty: 7
Rejestracja: 17 sty 2013, 12:22

Gramofon - podstawy

Post autor: mandaryn » 17 sty 2013, 12:28

witam wszystkich i zaczynam zabawę z gramofonem,
sporo tu ciekawych informacji - nawet nie wiedziałem że tyle z tym zabawy i taki ogrom wiedzy

pozdrawiam jako nowy uczestnik

kielek
Posty: 3037
Rejestracja: 05 paź 2011, 08:34
Lokalizacja: Gdynia

Gramofon - podstawy

Post autor: kielek » 17 sty 2013, 13:51

Witaj !.Mamy specjalny dział przywitalny http://www.winyl.net/viewforum.php?f=8

Awatar użytkownika
threaz
Posty: 252
Rejestracja: 14 sty 2013, 20:51
Lokalizacja: Wrocław / Zamość

Gramofon - podstawy

Post autor: threaz » 08 maja 2013, 16:27

Właśnie z ciekawości przejrzałem poradnik Wojtka jeszcze raz i dostrzegłem pewny niepokojący szczegół w swoim zachowaniu. Mianowicie w swoim Teac'u po odłożeniu igły na swoją "nóżkę" nie wyłączam siły Cue. Po przesłuchaniu nie zwalniam przełącznika "kju", dlatego, że wygodniej jest przy ponownym uruchomieniu gramofonu przenieść igłę od razu na płytę. Czy może to mieć jakiś negatywny wpływ na kondycję mojego gramofonu? Może to pytanie jest całkowicie pozbawione sensu, ale wolę się upewnić^^

Awatar użytkownika
Winters
Posty: 2801
Rejestracja: 10 kwie 2011, 11:29
Lokalizacja: prawie Łódź

Gramofon - podstawy

Post autor: Winters » 08 maja 2013, 16:40

Czyli po prostu nie używasz windy tylko ramię ustawiasz ręcznie, tak?
Nic się nie stanie dopóki Ci się ręka nie omsknie.
DIOMEDES KATO

Awatar użytkownika
threaz
Posty: 252
Rejestracja: 14 sty 2013, 20:51
Lokalizacja: Wrocław / Zamość

Gramofon - podstawy

Post autor: threaz » 08 maja 2013, 16:45

Nie, nie.
Nie mam w gramofonie funkcji automatycznego przenoszenia ramienia nad płytę. Dlatego kiedy gramofon stoi nieuruchomiony, ramię jest cały czas podniesione przez Cue, ale zabezpieczona w swojej nóżce. Dlatego kiedy uruchamiam sprzęt wystarczy, że przeniosę igłę nad płytę (tutaj 'lewituje" nad krążkiem), następnie opuszczam ją przy pomocy Cue.

Sęk w tym, że po odkładaniu ramienia na stopkę nie zwalniam tej siły ( czyli tak jakby cały czas ciągnie ramię do góry).

Awatar użytkownika
Winters
Posty: 2801
Rejestracja: 10 kwie 2011, 11:29
Lokalizacja: prawie Łódź

Gramofon - podstawy

Post autor: Winters » 08 maja 2013, 16:54

E, to u mnie jest tak samo :P

To zależy od gramofonu, jeżeli w ten sposób nic nie jest naprężone, wygięte to będzie dobrze.
DIOMEDES KATO

Awatar użytkownika
threaz
Posty: 252
Rejestracja: 14 sty 2013, 20:51
Lokalizacja: Wrocław / Zamość

Gramofon - podstawy

Post autor: threaz » 08 maja 2013, 18:24

Robię tak od dobrych kilku miesięcy, na razie nie zauważyłem żadnych niepożądanych zmian. Dzięki winters :)

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 23586
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Gramofon - podstawy

Post autor: Wojtek » 08 maja 2013, 21:16

Jeśli nie stanowi to problemu dla ramienia/gramofonu to winda jak najbardziej może być stale podniesiona w momencie spoczynku.
Należy jednak pamiętać by opuścić windę przed jakimkolwiek przemieszczaniem sprzętu.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
vinylpiotrek
Posty: 2197
Rejestracja: 12 lip 2012, 20:51
Lokalizacja: Łódź

Gramofon - podstawy

Post autor: vinylpiotrek » 08 maja 2013, 21:45

Wojtek pisze: Należy jednak pamiętać by opuścić windę przed jakimkolwiek przemieszczaniem sprzętu.
Znowu zależy jakiej jest konstrukcji, w mojej Fonice G-600 wyklucza to się z zablokowaniem ramienia w podstawce, więc trzeba dokładnie odwrotnie.
Obrazek

eenneell
Posty: 4157
Rejestracja: 25 maja 2011, 22:18
Lokalizacja: K-ków

Gramofon - podstawy

Post autor: eenneell » 05 sty 2014, 23:49

Wszelkie "podstawy" biorą w "łeb" przy liniowym (tangencjalnym) :)

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 23586
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Gramofon - podstawy

Post autor: Wojtek » 06 sty 2014, 15:08

eenneell pisze:Wszelkie "podstawy" biorą w "łeb" przy liniowym (tangencjalnym) :)
Dlaczego? Możesz rozwinąć myśl? W artykule wspomniałem też o gramofonach tangencjalnych.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

eenneell
Posty: 4157
Rejestracja: 25 maja 2011, 22:18
Lokalizacja: K-ków

Gramofon - podstawy

Post autor: eenneell » 06 sty 2014, 20:17

Wojtek pisze:Dlaczego? Możesz rozwinąć myśl? W artykule wspomniałem też o gramofonach tangencjalnych
Jest zero-jedynkowy (albo chodzi, albo nie)
Odpada kalibracja, AS itd (nawet poziom jest małoistotny)
Ustawiasz nacisk i wio! :)