Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Kosmiczne talerze z ramionami
Barnaba
Posty: 37
Rejestracja: 25 paź 2011, 09:28

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Barnaba » 05 lut 2012, 01:27

Ku przestrodze...

Po zakupie gramofonu, zgodnie z wiedzą nabytą na forum zakupiłem sobie nowiutką igłę (gramofon AKAI AP-100C, wkładka oryginalna czyli PC-100). Ściągnąłem instrukcję obsługi jak Pan Bóg przykazał, zgłębiłem tajemnice wyważania ramienia i zgodnie z instrukcją ustawiłem nacisk na 2 g (według podziałki na ciężarku) i analogicznie antiscating na 2. Wkurzało mnie trochę że przy opuszczaniu ramię się trochę cofało (nie lądowało tam gdzie wycelowałem, ale trochę wcześniej), ale uznałem że "ten typ tak ma", bo gramofon ma z okładem 30 lat.

Przez 2 miesiące gramofon grał jak marzenie (tak mi się przynajmniej wydawało) i pewnego dnia płyty jak na komendę zaczęly przeskakiwać (głównie na początkowych utworach). Myślałem że przy odkurzaniu ruszyłem ciężarek, więc zacząłem go od nowa ustawiać, przy okazji odkryłem że gramofon jest mocno niewypoziomowany. Moje zabiegi nie przyniosły żadnego skutku. W końcu coś mnie tknęło żeby dokładnie obejrzeć igłę. Wyjąłem ją z headshella i od razu wydała mi się jakoś dziwnie skrzywiona. Po wyjęciu z wkładki stało się jasne że jeden z magnesików przenoszących sygnał do wkładki jest ułamany. Dumałem, dumałem i nawet powiesiłem wszystkie okoliczne Azory na sprzedawcy który wcisnął mi jakieś chińskie barachło, kiedy tknęło mnie że owo skrzywienie igły nie powinno nastąpić. Poczytałem sobie forum o ustawianiu antiscatingu "na maxi singla". Ponieważ miałem jeszcze starą, oryginalną, zajechaną, ale nieuszkodzoną w sensie mocowania igłę wypróbowałem ją na maxi singlu jaki dostałem jako "bonus" przy którymś z zakupów na allegro. BINGO!! Antiscating ciągnie ramię do tyłu na potęgę. Okazało się, że muszę go ustawić na mniej niż 1 żeby ramię grzecznie czekało na najbliższy rowek.

I wierz tu w instrukcję obsługi... Inna sprawa, to że moja igła - zamiennik jest lżejsza niż oryginalna, może to być powód ale może ktoś inny się wypowie.

Efekt: wydałem kolejne 58 zł. Mam kolejną nową igłę, ale ramię mi się już nie cofa. Na szczęście nie zarżnąłem żadnej płyty...

Wniosek: sprawdzaj ustawienie antiscatingu a nie zakładaj że "instrukcja prawdę Ci Powie..."

eenneell
Posty: 4157
Rejestracja: 25 maja 2011, 22:18
Lokalizacja: K-ków

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: eenneell » 05 lut 2012, 04:24

Ja tez się dziwie tej ufnosci co do antyscatingu :( :(
I te ustawienia 1.5=1.5(a.s.) to jest bzdura :)

"Jeżeli ktoś inaczej uważa
To niech się
Nie obraza i za gowniarza nie uważa" :)

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 26868
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Wojtek » 05 lut 2012, 11:42

Barnaba pisze:Wkurzało mnie trochę że przy opuszczaniu ramię się trochę cofało (nie lądowało tam gdzie wycelowałem, ale trochę wcześniej), ale uznałem że "ten typ tak ma", bo gramofon ma z okładem 30 lat.
To głupio założyłeś, bo tak być nie powinno, i na tym polega całe źródło problemu, którego rezultat już znamy.
Barnaba pisze:przy okazji odkryłem że gramofon jest mocno niewypoziomowany.
Nooo takie byłoby pierwsze skojarzenie w sytuacji kiedy ramię "lata" :)
Barnaba pisze:Moje zabiegi nie przyniosły żadnego skutku.
A co zrobiłeś by gramofon wypoziomować?
Barnaba pisze:Po wyjęciu z wkładki stało się jasne że jeden z magnesików przenoszących sygnał do wkładki jest ułamany.
Yyy... ale na igle nie ma żadnych magnesów... więc nie wiem o czym mówisz :) Strzel foto jeśli możesz.


W sytuacji kiedy gramofon/ramię nie trzyma do końca poziomu to niezależnie od tego czy dobrze wyważymy ramię to i tak będzie to poniekąd destrukcyjne.

Tak więc twój problem nadal "jest", a mniejszym ustawieniem AS od zalecanego sobie starasz z tym radzić.

W normalnych warunkach ustawienie zgodne z instrukcją byłoby prawidłowe. Dlatego nie ma co się unosić i proklamować to jako złe podejście...
Barnaba pisze:Na szczęście nie zarżnąłem żadnej płyty...
Przypuszczam że igła zdążyła odcisnąć na nich swoje piętno tak czy siak, ale może nie w jakimś wielkim stopniu.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Barnaba
Posty: 37
Rejestracja: 25 paź 2011, 09:28

Re: Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Barnaba » 05 lut 2012, 22:19

Wojtek pisze:A co zrobiłeś by gramofon wypoziomować?
Wziąłem poziomicę, położyłem na pokrywie (wcześniej sprawdziłem czy pokrywa przylega równo do obudowy gramofonu) i za pomocą filcowych podkładek pod meble osiągnąłem poziom. Mieszkam w kamienicy z lat 50-tych a jak widać masy pracujące budujące socjalizm nie przejmowały się specjalnie tym, żeby podłogi były poziome :D
Wojtek pisze:Yyy... ale na igle nie ma żadnych magnesów... więc nie wiem o czym mówisz Strzel foto jeśli możesz.
Jutro wrzucę zdjęcie, to sprawa się wyjaśni. W oryginalnej igle z samą igłą połączone były takie metalowe "wąsy". W moim zamienniku owe "wąsy" stanowią 2 małe magnesiki (wiem że to magnesy bo jeden się złamał i ku mojemu zaskoczeniu przykleił do pęsety i wszystkiego co było metalowe).
Wojtek pisze:Tak więc twój problem nadal "jest", a mniejszym ustawieniem AS od zalecanego sobie starasz z tym radzić.
Teraz gramofon jest wypoziomowany (przynajmniej wg. mojej poziomicy) a antiscating i tak musi pozostać zmniejszony. Problem nie wynika więc z wypoziomowania. Może coś jest nie teges z ramieniem. Nie staram się głosić "prawd objawionych", po prostu tak jest w moim egzemplarzu. I chodziło mi raczej o to, żeby sprawdzać antiscating, a nie zakładać że po ustawieniu wartości zgodnie z instrukcją sprawa jest zamknięta.

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 26868
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Wojtek » 05 lut 2012, 22:32

Jesteś pewien, że dobrze wyważyłeś ramię?

Jak sytuacja w ogóle wygląda, kiedy masz zerowy nacisk i zerowy antyskating? Mocno ściąga ramię do zewnątrz?

Czy po wypoziomowaniu gramofonu ramię nadal jest "ściągane" w czasie opuszczania windy przy nacisku 2g i AS = 2 ?
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

eenneell
Posty: 4157
Rejestracja: 25 maja 2011, 22:18
Lokalizacja: K-ków

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: eenneell » 05 lut 2012, 22:38

Tak naprawdę to poziomicę należy położyć na talerzu ;)

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 26868
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Wojtek » 05 lut 2012, 23:06

To swoją drogą :) Jednakże ten Akai nie ma chyba niezależnego zawieszenia talerza i ramienia, więc poziomica na pokrywie "ujdzie w tłoku".

A tak naprawdę naprawdę to w tym przypadku powinien zostać położony "bąbelek" na headshellu :D
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Barnaba
Posty: 37
Rejestracja: 25 paź 2011, 09:28

Re: Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Barnaba » 05 lut 2012, 23:32

eenneell pisze:Tak naprawdę to poziomicę należy położyć na talerzu ;)
Mam za długą. :? I rzeczywiście, ani ramię ani talerz nie są oddzielnie zawieszone (przytwierdzone na Amen).
Wojtek pisze:A tak naprawdę naprawdę to w tym przypadku powinien zostać położony "bąbelek" na headshellu
I tu mi zabiłeś Wojtku ćwieka, bo gdy ramię jest w uchwycie, to headshell jest ewidentnie przekrzywiony w jedną stronę i na oko widać że poziomu nie uświadczysz... Gdy igła leży na płycie wygląda na to że headshell jest równo, a wkładka jest pod kątem prostym do płyty... Ale nie wiem na pewno i nawet nie mam pomysłu jak to sprawdzić...

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 26868
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Wojtek » 06 lut 2012, 00:51

Barnaba pisze:Ale nie wiem na pewno i nawet nie mam pomysłu jak to sprawdzić...
Postrzelaj foty to coś pokombinujemy :)
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Barnaba
Posty: 37
Rejestracja: 25 paź 2011, 09:28

Re: Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Barnaba » 06 lut 2012, 23:23

Oto i fotki:

1. Najpierw ramię "zaparkowane", widać że jest przekrzywione na lewą stronę...

Obrazek

2. Ramię nad płytą, lifter w górze

Obrazek

3. Igła leży na płycie

Obrazek
Obrazek

Ponieważ gramofon jest praktycznie dosunięty do ściany, nie mam możliwości strzelenia fotki bezpośrednio na wprost leżącej na płycie wkładki.

Na mój chłopski rozum: gdy ramię jest zaparkowane, jest lekko uniesione (nie jest równolegle do podłoża). Ramię ma kształt S a headshell nie leży w czymś co byłoby osią ramienia gdyby ramię było proste (jest nieco przesunięty w lewo). Do tego jest pod kątem, więc po podniesieniu ramienia jest nieco przekrzywiony w lewo. Pewnie gdyby opuścić go tak, żeby igła dotykała obudowy byłby przekrzywiony w prawo. Tak mi wynika z geometrii

Gdzieś w internecie znalazłem że kąt ustawienia wkładki sprawdza się metodą "na lustro". Kładzie się lusterko grubości płyty na talerzu i patrzy na odbicie igły. Brak prostopadłości skutkuje złamanym odbiciem. Tyle teoria. Tylko jak zmusić gramofon, żeby w trybie wyłączonym (talerz się nie kręci) miał opuszczony lifter? Wyciągnąć wtyczkę podczas odtwarzania?
Ostatnio zmieniony 07 lut 2012, 01:50 przez Barnaba, łącznie zmieniany 1 raz.

Barnaba
Posty: 37
Rejestracja: 25 paź 2011, 09:28

Re: Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Barnaba » 06 lut 2012, 23:59

Wojtek pisze:Yyy... ale na igle nie ma żadnych magnesów... więc nie wiem o czym mówisz Strzel foto jeśli możesz.
Oto obiecane zdjęcie igieł:
  • Z lewej - oryginał (widać blaszkę w kształcie "wąsów")
    Środek - zamiennik nieuszkodzony (zamiast "wąsów" ma magnesiki - prostopadłościany)
    Z prawej - zamiennik uszkodzony (jednego z magnesików niet)
Obrazek

eenneell
Posty: 4157
Rejestracja: 25 maja 2011, 22:18
Lokalizacja: K-ków

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: eenneell » 07 lut 2012, 00:06

Barnaba pisze:Z prawej - zamiennik uszkodzony (jednego z magnesików niet)
domyślam się czego niet, ale "niet z prawej"
Barnaba pisze:Oto i fotki:
na 3 igła "za ostro" jest do płyty- powinna być "prostopadle"(prawie) :(

Barnaba
Posty: 37
Rejestracja: 25 paź 2011, 09:28

Re: Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Barnaba » 07 lut 2012, 01:47

eenneell pisze:domyślam się czego niet, ale "niet z prawej"
Już poprawiłem, zdaje się że zdjęcie nie może mieć na szerokość więcej niż 1000 px
eenneell pisze:na 3 igła "za ostro" jest do płyty- powinna być "prostopadle"(prawie)
Chyba trochę przesadziłeś. Optymalne ustawienie to podobno 20 st. (zgodnie z tym co pisze Tułodziecki
w artykule "Zrozumieć gramofon" patrz http://www.technique.pl). Facet jest adiunktem na Politechnice Warszawskiej
i raczej można mu ufać. To fragment z jego artykułu.
Obrazek

eenneell
Posty: 4157
Rejestracja: 25 maja 2011, 22:18
Lokalizacja: K-ków

Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: eenneell » 07 lut 2012, 02:04

Sorki Barnaba! Ty już igły nie masz :( (zdjęcie1,2,4)

[na 3 to cień/ odbicie wspornika :( ]

Barnaba
Posty: 37
Rejestracja: 25 paź 2011, 09:28

Re: Bajęda o tym, jak zarżnąłem nową igłę...

Post autor: Barnaba » 07 lut 2012, 09:30

eenneell pisze:Sorki Barnaba! Ty już igły nie masz :( (zdjęcie1,2,4)
No tak, była tak zafajdana kurzem że jej nie było widać. Wystarczy że raz puściłem świeżo zakupione na allegro Chicago. Chyba muszę uważyć miksturę do myjki i wrzucić do myjki moje zakupy. A tak na marginesie, to po płynie Knosti zostają na płycie zacieki. Może dolać fotonalu?