Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Kosmiczne talerze z ramionami
Awatar użytkownika
Myszor
Posty: 3142
Rejestracja: 30 paź 2014, 18:44
Gramofon: Wintydżytsu
Lokalizacja: San Escobar

Re: Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Post autor: Myszor » 01 sty 2017, 20:18

olsza84 pisze:Skoro teoria i praktyka. Dzisiaj odebrałem sobie zamówioną wagę jubilerską. Do tej pory ustawiałem nacisk podziałką w gramofonie i tyle. Ufałem w dobrą kalibrację ramienia i że moje Duale to nie zabawka tylko precyzyjne maszyny. Ale z ciekawości chciałem sprawdzić. I tak: oba Duale nacisk ustawiony na 1,0 g. Przy pomiarach wagą, siła nacisku zmierzona dla Duala 704 wyniosła 0,98 g, więc chyba całkiem dobrze. Dla Duala 721 wyszło 0,94g. Więc w tym drugim przypadku można by nieco poprawić kalibrację.
2% i 6%. Daj Pan spokój.
Ja na drugie miejsce po przecinku nawet nie patrzę bo nie słychać tego :lol:

Awatar użytkownika
chudy_b
Posty: 2644
Rejestracja: 05 lis 2013, 14:54

Re: Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Post autor: chudy_b » 01 sty 2017, 20:36

Wojtek pisze: ze względu na specyfikę dźwigni jaką jest ramię gramofonowe
Bez znaczenia. Dźwignia to dźwignia. A ta gramofonowa to wręcz idealna jest. Oczywiście masa nie jest rozłożona punktowo jak w zadaniach z podstawówki.
Wojtek pisze: jest z zasady bliska osi dźwigni, a nie w równej odległości co wkładka)
Bez znaczenia. Właśnie te różnice odległości są w zadaniach z fizyki.
Wojtek pisze: w zależności od obranej metody ustawienia overhangu, środek ciężkości masy wkładki może być bardziej lub mniej oddalony od osi dźwigni.
Może. To wpływa długość ramienia od osi do środka ciężkości.
Wojtek pisze: Czy w związku z tym również trzeba by założyć że skala na przeciwwadze jest wyskalowana tylko do jakiejś wkładki (a konkretnie jakiejś wagi wkładki, np. 6g), jakiegoś fabrycznego headshella z jakimiś fabrycznymi śrubkami oraz z jakimś fabrycznym ustawieniem overhang?
No i tu jest problem. To wszystko będzie miało wpływ na położenie przeciwwagi w stanie równowagi. To oczywiste. Ale już potem tak prosto nie jest, przynajmniej dla mnie. Waga przeciwwagi jest stała. Czy żeby uzyskać załozony nacisk igły, odległość o jaką trzeba zblizyć przeciwwagę jest niezależna od masy wkładki? No już kurde nie wiem. Chyba jednak jest.

Awatar użytkownika
Reymont
Posty: 1550
Rejestracja: 17 lut 2012, 10:41
Lokalizacja: Łódź

Re: Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Post autor: Reymont » 01 sty 2017, 20:38

Wojtek pisze:w praktyce efekt różnicy jest pomijalny. Przynajmniej tak mi się wydaje :)
I chyba tak jest a zakres dopuszczalnego odchylenia od rzeczywistego nacisku ograniczony jest długością króćca po którym przesuwamy przeciwwagę.
Poza tym, jeszcze nie spotkałem z sytuacją gdzie producent wkładki zaleca ustawienie na sztywno siły nacisku, na np 1g

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 23587
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Post autor: Wojtek » 01 sty 2017, 22:09

chudy_b:
Dzięki za przypomnienie że jednak jestem kiepski z fizyki i nie pamiętam zadań z podstawówki :morda:

A co jak dociążymy przeciwwagę? Wiele modeli ramion miało opcjonalne ciężarki dokładane/dokręcane z tyłu przeciwwagi, zwiększając tym samym masę przeciwwagi jak i masę efektywną. Wiem, nie pomagam :morda:, bo to coś jak ekwiwalent użycia cięższego headshella z drugiej strony.

Reymont:
Ano właśnie.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
chudy_b
Posty: 2644
Rejestracja: 05 lis 2013, 14:54

Re: Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Post autor: chudy_b » 01 sty 2017, 22:21

Wojtek pisze: A co jak dociążymy przeciwwagę?
Dociążenie przeciwwagi jest na wypadek użycia wkładki tak ciężkiej, że nie da się jej zrównoważyć masą samej przeciwwagi. Bez dodatkowego dociążenia, przeciwwagę trzeba byłoby wykręcić tak daleko, że zabrakłoby rurki.

Awatar użytkownika
Wojtek
Administrator
Posty: 23587
Rejestracja: 02 lut 2009, 02:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Post autor: Wojtek » 01 sty 2017, 23:29

Haha, chudy, ja wiem PO CO trzeba czasami to zrobić, ale odnoszę się cały czas do podniesionego przez Ciebie problemu skali przeciwwagi i różnicy w skali przy różnych warunkach kalibracji.
Tubylcza wredota, tudzież insza kanalia
http://www.winyl.net/viewtopic.php?f=6&t=6268

Awatar użytkownika
Pawelec
Posty: 2039
Rejestracja: 17 gru 2012, 20:18
Gramofon: Składak
Lokalizacja: Okolice Warszawy

Re: Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Post autor: Pawelec » 01 sty 2017, 23:32

To tak nie do końca działa ;) . Oczywiście czysta fizyka - ciężka wkładka, dodatkowa przeciwwaga a może przedłużenie tylnej części regulacji przeciwwagi? Jest wiele możliwości zrównoważenia układu a później odpowiedniego obciążenia (nacisku) igły ale trzeba zadać sobie pytanie czy to zagra tak jak powinno? Niestety nie. Proste wyznaczenie ME ramienia może nam tylko służyć do wstępnego obliczenia. Konstrukcja ramienia jest bardziej skomplikowana niż zwykły kawałek rurki rodem z Ikei (aczkolwiek ono też jakoś sobie radzi). Jestem jednak przeciwny snuciu teorii - tu dołozyć tam ująć albo - tu dołożyć i tam dołożyć bo mimo to, że będzie grało to będzie grało ale tylko tak sobie grało :mrgreen:

Awatar użytkownika
chudy_b
Posty: 2644
Rejestracja: 05 lis 2013, 14:54

Re: Teoria i praktyka kalibracji ramienia

Post autor: chudy_b » 01 sty 2017, 23:43

Wojtek pisze: chudy, ja wiem PO CO trzeba czasami to zrobić,
Niewątpię ;)
Wojtek pisze: dnoszę się cały czas do podniesionego przez Ciebie problemu skali przeciwwagi
Tego problemu jakoś nie umiem w głowie rozwiązać. Chyba trzeba zrobić jakieś doświadczenia. Zabrać zonę na huśtawkę albo co :D
Pawelec pisze: trzeba zadać sobie pytanie czy to zagra tak jak powinno?

Nie wchodzę w kwestie muzyczne. Oczywiście są decydujące. Podobnie zgadzam się, że prawdopodobnie różnice we wskazaniach skali są pomijalne jeszcze biorąc pod uwagę tolerancję nacisku o czym tu ktoś napisał.

Ja tylko zrobiłem sobie taki mały trening mózgu na modelu idealnym ramienia i mi nie posłużyło, bo do niczego nie doszedłem ;)