Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Kosmiczne talerze z ramionami
Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 04 maja 2017, 23:44

Kichal pisze: Masz w swoim dokładnie tak jak ja
To prawda :) W User Manualu jest, a ja się gapiłem cały czas w serwisówkę i myślałem, że mam jakąś bez jednej strony :lol:

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 04 maja 2017, 23:48

Może być maszynowy też olej (do łożysk)(nie smar).
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B

Awatar użytkownika
Regsoft
Posty: 2909
Rejestracja: 05 wrz 2015, 17:20

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: Regsoft » 05 maja 2017, 00:26

spanish_inq pisze: kupiłem swój pierwszy gramofon, Technics SL-QD33
Gratulacje ! :clap:

dale
Posty: 500
Rejestracja: 21 lut 2017, 07:56
Gramofon: Philips 222, JW 1200
Lokalizacja: Lublin

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: dale » 05 maja 2017, 07:58

amrowek pisze:no w końcu człowiek go składał a jak składał to i.....
No a łosię to są po..... to własnie.
Jest takie powiedzenie że nie święci garnki lepią, ale życie, czas i pieniądze poświęcone w różne moje pomysły udowodniły że jednak garncarze robią to najlepiej.
Własną pracę szanujemy, zaś jeśli serwis liczy sobie za wycenę wstępną, to już przegięcie i chęć wyciupciania kogoś?
Nie rozumiem.
Inna sprawa że nacisk igły, moim zdaniem, jest dosyć ważny, ma wpływ zarówno na trakcję jak i zużycie płyty, ale co ja tam się znam - nowy jestem tutaj, a poza tym stary piernik i marudzić lubię.

Inna sprawa że w swoich gramofonach też sam dłubię - bo sprawia mi to frajdę i mam satysfakcję. A także dlatego że nie mam pod ręką typowego serwisu.

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 05 maja 2017, 08:22

dale pisze: Inna sprawa że nacisk igły, moim zdaniem, jest dosyć ważny, ma wpływ zarówno na trakcję jak i zużycie płyty, ale co ja tam się znam - nowy jestem tutaj, a poza tym stary piernik i marudzić lubię.
Marku, to gramofon z systemem mocowania t4p i tolerancją nacisku dla wkładki fabrycznej P30.
Ramienia w tym gramofonie się nie ustawia.
Sugerowanie powyższego przez kogoś z serwisu to faul i brak kompetencji. Za takie porady nie płacimy. Przeciwnie oczekujemy zadośćuczynienia.
Bo czyż relacja klient - servis nie powinna działać w obie strony?
dale pisze: jeśli serwis liczy sobie za wycenę wstępną, to już przegięcie i chęć wyciupciania kogoś?
Jeśli za ocenę wstępną 100-150 pln i 500 pln za ewentualną naprawę, to nie jest chęć wyciupciania moim zdaniem tylko "wydupczenia bez mydła i na maxa" po prostu. Wiem.. wiem.. VAT, pracownicy, lokal, podatki, bilety na metro, fajki, hot dogi.. ale to nie jest sprawa klienta. To uwarunkowania prowadzenia firmy na własne ryzyko. Nie na moje! Ja mam swój VAT, podatek, czynsz i całą resztę. Oczywiście zdania mogą być podzielone i niektórzy nazwą to misją niesienia pomocy przez servis oraz wspieraniem kolekcjonerów sprzętu wintage. Ja uważam inaczej. Zdecydowanie. Oczywiście szanuję Twoje zdanie. Polemizuję ;) i podrzucam temat o SL-Q33:
http://www.winyl.net/viewtopic.php?t=5071
Naświetli kwestię obsługi SL-Q33 i mocowania T4P.
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B

Awatar użytkownika
Dragant
Posty: 607
Rejestracja: 14 cze 2014, 13:26
Gramofon: Sony PS-X60
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: Dragant » 05 maja 2017, 08:36

darkman pisze: eśli za ocenę wstępną 100-150 pln i 500 pln za ewentualną naprawę
Osobiście rozumiem pobranie opłaty za ocenę wstępną. Jakkolwiek by nie było, to ktoś ten gramofon musi wziąć, rozkręcić, obejrzeć, sprawdzić. Jest to poświęcony czas. Natomiast koszt ten powinien wliczać się do ostatecznej sumy za naprawę. Nie wiem czy 100-150 to dużo, czy mało... osobiście nie zapłaciłbym tyle.
Natomiast liczenie 500zł jakby "z góry" za naprawę to kradzież. Czasami usterka wynika z totalnej drobnostki, jak pęknięty przewód sygnałowy. Koszt naprawy to 50zł + czas (1h max).

Są serwisy i "serwisy". Jedni robią rzetelnie i za uczciwe pieniądze, a inni nastawiają się wyłącznie na jak najwyższy zarobek, mając klienta daleko w głębokim poważaniu.

P.S.: Czekałem Dark na jakieś fajerwerki z okazji 4000 postów... :(
Sony PS-X60, Nagaoka MP-110/Sony XL15+ND25e/XV-15, Nuda Mini, Rotel RA971, Canton Karat 300

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 05 maja 2017, 08:47

Dragant pisze: fajerwerki z okazji 4000 postów.
E-tam, gwiazdki to na allegro były kiedyś.
4t to już drugi raz, bo z 200cie mi spadło po kasowaniu wątku płytowego itd.. ;) przy okazji też chłopakom ubyło pisującym w moim wątku giełdowym bezpośrednio.
Dragant pisze: Jakkolwiek by nie było, to ktoś ten gramofon musi wziąć, rozkręcić, obejrzeć, sprawdzić.
Dragu. Powinien. A co robi to wiemy bo widzimy lub nie. I tu jest pies pogrzebany. Ja to nie muszę widzieć co robisz Ty. W pozostałe bajki nie wierzę za bardzo, bo zwykle co innego słyszę, co innego widzę w tych serwisach. Dlatego cenię sobie ten komfort. Jesteś drogi ale dobry! Też tak mam. :mrgreen: :D
Zostawmy serwisy w tym wątku, niech im świeci.. klienci sami zgaszą światło i zatrzasną drzwi.
Rynek zawsze sam weryfikuje produkt dobry odrzucając plewy.
Wystarczy tez poczytać niektóre przydługawe wątki i u nas. Czym więcej postów tym obraz bardziej klarowny, a i zdania alternatywne bywają twórcze. Ot życie.
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B

Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 05 maja 2017, 09:01

Dragant pisze: Natomiast liczenie 500zł jakby "z góry" za naprawę to kradzież
Dokładnie, to nie napisałem, że Pan wprost powiedział pięćset; powiedziałem, że nie chcę zapłacić 500 PLN za naprawę, bo tyle kosztował gramofon, a Pan odpowiedział, że one chodzą za 1200 PLN i warto 500 PLN zapłacić. To nie tak, że z góry chciał, ale z tego
co mówił wynikało, że taniej nie będzie ;) Nie chciałbym komuś niepotrzebnie przyklejać etykietki zdziercy,
być może nieprecyzyjnie się wyraziłem w opisie.
spanish_inq pisze: Do tego Pan powiedział, że QD33 to chodzi za 1200 PLN
i warto dać 500 PLN za naprawę
Doczytałem też temat myjek Knosti i cieknięcia po etykietach; ludzie zdają się ciąć pudełka po płytach, oringi itd., a jest taki a'la Knosti,
Analogis z gotowymi uszczelkami w tej samej cenie, ktoś ma doświadczenie?
http://allegro.pl/myjka-do-plyt-wash-n- ... 32194.html

K.

Awatar użytkownika
Dragant
Posty: 607
Rejestracja: 14 cze 2014, 13:26
Gramofon: Sony PS-X60
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: Dragant » 05 maja 2017, 09:11

darkman pisze: A co robi to wiemy bo widzimy lub nie.
No i tu też jest problem. Serwis na poziomie powinien informować na bieżąco co jest robione. wymienione, naprawione... a stare części powinny wrócić do klienta.
darkman pisze: Zostawmy serwisy w tym wątku
Racja... to nie wątek o tym ;) Z mojej strony to wszystko tutaj.
spanish_inq pisze: Nie chciałbym komuś niepotrzebnie przyklejać etykietki zdziercy,
być może nieprecyzyjnie się wyraziłem w opisie.
Może to ja się źle wyraziłem - nawet nie sprawdziłem o którym serwisie piszesz, więc nie stawiam zarzutów żadnemu konkretnemu fachowcowi. To raczej ogólne spostrzeżenie ;)
Sony PS-X60, Nagaoka MP-110/Sony XL15+ND25e/XV-15, Nuda Mini, Rotel RA971, Canton Karat 300

Awatar użytkownika
dev
Posty: 381
Rejestracja: 16 mar 2015, 10:37
Gramofon: Sony PS-22

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: dev » 05 maja 2017, 09:16

darkman pisze: Jeśli za ocenę wstępną 100-150 pln i 500 pln za ewentualną naprawę, to nie jest chęć wyciupciania moim zdaniem tylko "wydupczenia bez mydła i na maxa" po prostu
Dragant pisze: Nie wiem czy 100-150 to dużo, czy mało... osobiście nie zapłaciłbym tyle.
Dragant pisze: Natomiast liczenie 500zł jakby "z góry" za naprawę to kradzież.
darkman pisze: Zostawmy serwisy w tym wątku, niech im świeci.. klienci sami zgaszą światło i zatrzasną drzwi.
Jako były klient jednego z takich warsztatów zgadzam się z Wami tak, że bardziej już nie można ;)
Byłem całkowicie zielony i uważałem, że sam nic nie zrobię. Lekcja uświadamiająca, że jest inaczej kosztowała mnie w sumie więcej od wartości gramofonu, a i tak musiałem po "specu" poprawiać. No i czegoś tam się nauczyłem 8-)

Serwisy zarabiają głównie na "świeżakach", którzy boją się / nie chcą / myślą, że nie umieją sami rozkręcić, wyczyścić, nasmarować, skalibrować. Bo na tym te ich naprawy za 500 zł głównie polegają.

Oczywiście, każdy może sobie dyktować warunki i stawki jakie chce, ale trzeba ludzi zachęcać jak można, żeby próbowali w swoich sprzętach robić drobne rzeczy sami. Jak kolega z tego wątku - postawa godna pochwały.

I żeby nie było - sam wiem również co to podatki, zusy, usy, księgi itp. I poniekąd również dzięki temu, że mam okazję tego liznąć (choć w lajtowej formie, bo dg jednoosobowa), to mam takie zdanie jakie mam.

Robiliby przegląd wstępny za darmo i solidny podstawowy serwis za 200 i też by zarabiali, bo klientów byłoby 5x więcej ;)

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 05 maja 2017, 09:27

spanish_inq pisze: i cieknięcia po etykietach; ludzie zdają się ciąć pudełka po płytach, oringi itd., a jest taki
temat:
http://www.winyl.net/viewtopic.php?t=4881&start=90
KLKE robi nasz kolega forumowy Kijek@ w temacie masz opinie użytkowników i opis działania na "polski label" = zapowiedź upgrade.

analogis to kopia knosti - lepiej Knosti, bo to standard i potem dodatkowe elementy są dedykowane pod knosti raczej, a na temat owej knosti mamy bogatą bibliotekę tematów na forum.
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B

Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 05 maja 2017, 09:42

Ale dziś przyjeżdża mój przyjaciel z płytami, ten od kociej sierści ;) i chciałbym przed wieczorem mieć gotowe
rozwiązanie. Jak już się zaangażowałem w czyszczenie i takie tam, to nie chciałbym pogarszać sprawy
starymi, pewnie brudnymi płytami (on nie ma ani szczotki ani myjki, a wszystkie płyty są używane), a wiem, że
część z nich ma naklejki Polska Muzyka (czy coś podobnego, a te są ponoć mało odporne). Nie chciał bym poodmaczać/rozpuścić ;)
mu etykiet, jak Knosti pocieknie. Hmm, zastanowię się jeszcze, ale skłaniam się ku Analogisowi trochę,
ze względu na gotowość do działania bez DIY, a trudno mi sobie wyobrazić, co jeszcze chciałbym w myjce zmieniać ;)
A to rozwiązanie użytkownika Kijek to chyba jest jeszcze work in progress?

Awatar użytkownika
Kichal
Posty: 434
Rejestracja: 28 sie 2016, 21:56
Gramofon: Technics SL-5300
Lokalizacja: Kraków/Częstochowa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: Kichal » 05 maja 2017, 10:22

spanish_inq pisze: A to rozwiązanie użytkownika Kijek to chyba jest jeszcze work in progress?
Rozwiązania Kijek v.2.0 są in progress, 1.0 już były wysyłane i ludzie używają z uśmiechem na twarzy. Co do Analogis... o ile działa tak samo jak Knosti 2.0 z gumowymi uszczelkami to można powiedzieć, że nie działa wcale a tym bardziej na polską muzę :D Ona po prostu ma większe labele i wystają poza obszar plastiku z clampów i uszczelek także może się okazać, że to wyrzucenie kasy w błoto jeśli kupujesz specjalnie dla Muzy. Czytałem opinie, że ludzie są trochę zawiedzeni tymi knosti nowymi bo ta uszczelka nie spełnia swojej funkcji do końca bo brzeg labela nawet zagranicznego i tak nasiąka. Ale nie miałem do czynienia z tą ulepszoną więc pozostawiam to jako temat do doczytania. Prawda jest taka, że ta analogis jest w cenie knosti o ile mówimy o wash n play więc dla mnie to wszystko jedno tak na prawdę :D Z resztą widać nawet po wyglądzie.

A co do patentu z opakowaniami to trochę ciężko jest je dostać, jedyna opcja gdzie mi się udało to na allegro gdzie dostawa kosztuje z 11zł więc za 2x cake mamy prawie 20zł. A muszę być dość specyficzne z takim podwójnym "rantem?". Ja w domu mam dużo kejków ale wszystkie inne. No i zakup O-ringów to koszt z wysyłką też ok 10zł więc ja bym się nie wahał i brał Kijka :D
Jest: Technics SL-5300 // Dual CV-1400 | Kenwood KA-3700 // Canton GLX-100
Były: ITT HiFi 8012, Pioneer SPL-40, Pro-Ject Debut III DC Esprit

Awatar użytkownika
spanish_inq
Posty: 136
Rejestracja: 02 maja 2017, 13:41
Gramofon: Technics SL-QD33
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: spanish_inq » 05 maja 2017, 10:25

Wspominaliście jeszcze, że NICC ;) i żeby się zastanowić nad wymianą igły.
Myszor pisze: NICC czyli nowa igła czyni cuda :)
darkman pisze: Z igłą/wkładką to spokojnie, trzeba się zastanowić.
Ten sam sprzedawca ma w ofercie AT300P, pewnie podstawową wkładkę T4P, sferyczna igła. Jak to się będzie miało mniej więcej, do tego co mam teraz, czyli kilkudziesięcioletniej wkładki P30 ze starą igłą? Tutaj już naprawdę nie wiem, czy wymieniać. Czy tylko igłę, czy razem z wkładką, czy póki co zostawić tak, jak jest, ku czemu się skłaniam. Obsłucham tę co mam, chyba, że waszym zdaniem po prostu należy któryś z tych elementów wymienić.
https://eu.audio-technica.com/hifi-phon ... ges/AT300P
Ostatnio zmieniony 05 maja 2017, 11:04 przez spanish_inq, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
darkman
Posty: 5608
Rejestracja: 02 paź 2015, 09:23
Gramofon: Cielęcina v.2.0
Lokalizacja: Topanga Corral

Re: Jak przestałem się martwić i polubiłem gramofony ... czyli perypetie nowicjusza

Post autor: darkman » 05 maja 2017, 10:30

Kichal pisze: Co do Analogis... o ile działa tak samo jak Knosti 2.0 z gumowymi uszczelkami to można powiedzieć, że nie działa wcale a tym bardziej na polską muzę :D Ona po prostu ma większe labele i wystają poza obszar plastiku z clampów i uszczelek także może się okazać, że to wyrzucenie kasy w błoto jeśli kupujesz specjalnie dla Muzy.
c.b.d.o.
spanish_inq pisze: ze względu na gotowość do działania bez DIY
gdyby to było takie proste, to napewno by mi się nie chciało polecać KLKE :o
d.forum higienicznego tu nie powtórzymy, czyli czytamy Panie Kolego jednak tematycznie i uważnie :D inaczej się nie da.
Bird & Miles Lives!
Sony PS-X60, Nuda Dual Mono MM-MC, Denon DL103R, Step-Up MC Sony HA-T10 i kilka Phono Pre Amps typu Misse Extrem+z 2 wzmaki EL-34,PCL82 to się zmienia, Sony TC399, NAD C326B