Recenzje

Awatar użytkownika
Wuwuzela
Posty: 517
Rejestracja: 08 sie 2010, 10:07
Lokalizacja: Willow Farm

Recenzje

Postautor: Wuwuzela » 11 lis 2010, 18:43

empe pisze:co sądzicei o pomyśle recenzowania /opisywani płyt przez użytkowników ?
jest duzo mało znanych świetnych płyt

Wojtek pisze:Do tego celu (przede wszystkim) powstał dział "Muzyka" i liczne podfora gatunkowe :) Tak więc nie ma problemu ;)


Więc... Na co czekamy?
;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Wuwuzela
Posty: 517
Rejestracja: 08 sie 2010, 10:07
Lokalizacja: Willow Farm

*******THE DOOORS - L.A.WOMAN*******

Postautor: Wuwuzela » 11 lis 2010, 19:22

No to walnę pierwszą recenzję. :P

THE DOOORS - L.A.WOMAN
Obrazek

SIDE 1
Płytę otwiera bardzo klimatyczny utwór "The Cangeling", który stanowi idealne wprowadzenie słuchacza w atmosferę tego albumu. Następna ścieżka "Love Her Madly" pokazuje klawiszowe zdolności Manzarka, który pokazuje swoją umiejętność grania w szybkich utworach. "Been Down So Long" to klasyczny przykład szybkiego bluesa w doskonałej oprawie. Z kolei "Cars Hiss By My Window" to czysta esencja slow-bluesa, z niezapomnianym mruczącym wokalem Morrisona. Ostatnia piosenka na pierwszej stronie to tytułowa "L.A.Woman". Dość długi (7:49) utwór utrzymany w szybkim tempie w swoistym stylu żegna nas z pierwszą stroną płyty. Hop - Hyc, przerzucamy płytę na drugą stronę i oto mamy:

SIDE 2
Druga strona zaczyna się od wybitnie psychodelicznej piosenki "L'America". Po dość chaotycznym wstępie mamy kultowy utwór "Hyacinth House". Genialna linia gitary i Morrisonowy cudowny wokal - te słowa najlepiej oddają charakter tego utworu. Następnie mamy tajemniczy i wolny "Crawling King Snake", wprowadzający słuchacza w przyjemny nastrój. Na pochwałę zasługuje też linia organowa Raya. "The WASP" to oryginalny i dziwnie zbudowany utwór. Pulsujący bas, "mówiony" wokal nadają temu utworowi charakterystyczny nastrój. No i na końcu "Riders On The Storm". To jest piosenka, której prawdziwym fanom rocka z lat 60 nie trzeba przedstawiać. Utwór zaczyna się od odgłosów burzy (Riders On The Storm - Jeźdźcy Burzy, przyp. wuwuzela), po czym wchodzi równo plumkający bas. W tym samym czasie Ray Manzarek wyprawia cuda na swoich klawiszach. Wolny wokal Morrisona doskonale wybrzmiewa w "unisono" z gitarą Kriegera - po prostu utwór nad utworami. Wypada też wspomnieć, że parę miesięcy po nagraniu tej piosenki Morrison już nie żył.

Podsumowanie:

Test to ostatnia płyta Doorsów. Warta uwagi, według mnie perełka w historii muzyki. Serdecznie polecam wszystkim forumowiczom. ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
mamster
Posty: 262
Rejestracja: 10 wrz 2010, 18:13

Re: Recenzje

Postautor: mamster » 12 lis 2010, 10:38

Nie jest to ostatnia płyta The Doors - ostatnia z Morrisonem. A ponieważ większość kojarzy The Doors z tym facetem, więc zapomina o dwóch albumach nagranych w trzyosobowym składzie ;)
Ale to tylko tak gwoli marudzenia

Awatar użytkownika
Wuwuzela
Posty: 517
Rejestracja: 08 sie 2010, 10:07
Lokalizacja: Willow Farm

Re: Recenzje

Postautor: Wuwuzela » 12 lis 2010, 10:52

Doorsi bez Morrisona to już nie Doorsi. ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
mamster
Posty: 262
Rejestracja: 10 wrz 2010, 18:13

Re: Recenzje

Postautor: mamster » 12 lis 2010, 14:50

mamster pisze:A ponieważ większość kojarzy The Doors z tym facetem, więc zapomina o dwóch albumach nagranych w trzyosobowym składzie

Wuwuzela pisze:Doorsi bez Morrisona to już nie Doorsi. ;)


I dokładnie o coś takiego mi chodziło ;)

Awatar użytkownika
SantiagoOo
Posty: 55
Rejestracja: 01 lip 2010, 22:20
Gramofon: Dual 622
Lokalizacja: P-ń

Recenzje

Postautor: SantiagoOo » 06 gru 2010, 10:44

http://santiagosrecords.blogspot.com/

Zapraszam do siebie na bloga - piszę tam właśnie takie recenzje :) W przypadku rzadszych płyt dodaję czasem opcję "download" ;)

Awatar użytkownika
cozy
Posty: 9
Rejestracja: 15 gru 2010, 12:46

Recenzje

Postautor: cozy » 14 sty 2011, 09:33

@Mamster i @Wuwuzela. To nie jest ostatnia płyta The Doors z Jimem Morrisonem. Ostatnią jest An American Prayer z 1978. Została nagrania przez muzyków The Doors z wykorzystaniem nagrań Jima.
A co do Doorsów bez Morrisona to wypada pamiętać, że za życia Jimbo zdarzało się, że zespół występował bez niego. Wtedy rolę wokalisty przejmował na siebie Manzarek, co słychać m.in. na koncertowym albumie Absolutely Live.
cozy

Information is not knowledge. Knowledge is not wisdom. Wisdom is not truth.
Truth is not beauty. Beauty is not love. Love is not music. Music is the best...
FZ.

Awatar użytkownika
mamster
Posty: 262
Rejestracja: 10 wrz 2010, 18:13

Recenzje

Postautor: mamster » 14 sty 2011, 14:20

Tak wiem o An American Prayer - po prostu tego nie uwzględniałem, mając na uwadze że to muzyka dorobiona do wierszy Morrisona. ;)

Awatar użytkownika
cozy
Posty: 9
Rejestracja: 15 gru 2010, 12:46

Recenzje

Postautor: cozy » 14 sty 2011, 16:33

Mimo wszystko mistyczna płyta. :)
cozy

Information is not knowledge. Knowledge is not wisdom. Wisdom is not truth.
Truth is not beauty. Beauty is not love. Love is not music. Music is the best...
FZ.

Awatar użytkownika
mamster
Posty: 262
Rejestracja: 10 wrz 2010, 18:13

Recenzje

Postautor: mamster » 15 sty 2011, 01:46

A tego nie kwestionowałem na pewno ;)

Awatar użytkownika
Wuwuzela
Posty: 517
Rejestracja: 08 sie 2010, 10:07
Lokalizacja: Willow Farm

Re: Recenzje

Postautor: Wuwuzela » 17 sty 2011, 20:16

Ale bez "żywego" Morrisona. :cry:
Obrazek

Awatar użytkownika
cozy
Posty: 9
Rejestracja: 15 gru 2010, 12:46

Re: Recenzje

Postautor: cozy » 23 lut 2011, 19:48

Wuwuzela pisze:Ale bez "żywego" Morrisona. :cry:


No przecie w momencie, kiedy był nagrywany, był żywy. No, chwilami może półżywy ale na pewno nie martwy ;)
cozy

Information is not knowledge. Knowledge is not wisdom. Wisdom is not truth.
Truth is not beauty. Beauty is not love. Love is not music. Music is the best...
FZ.

Awatar użytkownika
Wuwuzela
Posty: 517
Rejestracja: 08 sie 2010, 10:07
Lokalizacja: Willow Farm

Re: Recenzje

Postautor: Wuwuzela » 23 lut 2011, 23:17

No ale już bez jego wiedzy ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
motomis
Posty: 124
Rejestracja: 11 lis 2011, 11:22

Black Country Communion

Postautor: motomis » 06 lut 2012, 20:10

Słuchając Black Country Communion , czuję sie jak przy pierwszym przesłuchaniu Led Zeppelin , jak dla mnie NA KOLANA ,nagrali 2 studyjne płyty, chłop ma wokal wielce oryginalny i krzykliwy na miare Planta , ale inny , słuchałem najpierw 2 płyty i powaliła mnie lecz siegajac po pierwsza miałem obawy ze bedzie słabsza , a tu masakra !!! mysle ze dawno nie było takiej kapeli z takim pozytywnym pałerem , dla starszych wyjadaczy z krainy rocka bedzie to spore zaskoczenie , tym bardziej że muzycy wyborowi .Jest na winylach , wiec jak tylko bede miał kaskę to kupuje , no chyba że ktos ma i chce sprzedać z forumowiczów .Mam nadzieje że ktoś zaszczepi w sobie ta kapele !!! miłego słuchania .

w składzie: Glenn Hughes, Jason Bonham, Derek Sherinian, oraz Joe Bonamassa

1 lp
http://www.youtube.com/watch?v=Ccjf9d4g ... re=related

2lp
http://www.youtube.com/watch?v=mPGipq7Y ... re=related
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 06 lut 2012, 20:51 przez motomis, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
motomis
Posty: 124
Rejestracja: 11 lis 2011, 11:22

Recenzje

Postautor: motomis » 06 lut 2012, 20:25

Second Coming- Second Coming najbardziej niedoceniona kapela ostatnich lat , poznałem ich ponad 10 lat temu ,dzieki kumplowi ze stanów ,, Jurek dzieki ,, Który ponad 10 lat temu wysyłał mi kasety magnetofonowe nowych wtedy kapel zgrane z jego CD , nawet kupiłem potem CD zmówiony w sklepie , i sprowadzili mi ze stanów tą płytę , najbardzie zbliżona muza do Metallicy w wersji grunge , potem jeszcze wyszła 13 tka tez dobra .Nagrali piosenkę z nieżyjącym wokalista Alice in Chains - Layne Staley

http://www.youtube.com/watch?v=ACNPy2MK ... re=related

tu link do singlowego VINTAGE EYES

http://www.youtube.com/watch?v=5mC8d8M495Y
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Wróć do „Pop/Rock”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Common Crawl [Crawler] i 1 gość